Najwspanialszy, najbardziej zaawansowany i ma 250 nowych funkcji. Tak twierdzi Apple, a my sprawdzamy czy ma racje.
Co potrafi Mac OS X 10.7 Lion?
Oto nowy Mac OS X, czyli system operacyjny dla komputerów Apple. Pierwsza cecha, która go wyróżnia, to sposób dystrybucji – dostępny jest tylko przez App Store za 24 €.
|
Druga – zupełnie zmieniony sposób nawigacji. Apple chwalił się, że Lion to OS X skrzyżowany z interfejsem iPada. Wygląda na to, że to prawda, bo obsługa systemu zmieniła się nie do poznania. Zupełnie nowa nawigacja, czyli Multi-TouchNajważniejszą innowacją Mac OS X 10.7 Lion jest zupełna zmiana nawigacji po systemie, co zawdzięczamy wykorzystaniem gestów Multi-Touch. Oznacza to, że gdy twój iMac nie ma myszy Magic Mouse lub gładzika Magic Trackpad, możesz zupełnie nie zrozumieć czym zachwycają się użytkownicy Liona. Ta sama sytuacja dotyczy użytkowników starszych MacBooków, które nie obsługują Multi-Touch. Mój MBP to wersja early 2008 – pierwszy notebook od Apple z Multi-Touch. Uff. W przypadku komputerów MacBook – musi być to wersja z aluminiową obudową, czyli od late 2008 w górę. Gestami można wykonać niemal wszystko. Przełączać się pomiędzy aplikacjami, przewijać treść strony internetowej/dokumentu, przybliżać i oddalać itp. Po kilku chwilach obcowania z Multi-Touch mysz ze scrollem wydaje się być zupełnym nieporozumieniem, który w żaden sposób nie może kojarzyć się z wygodną pracą na komputerze. Aby łatwiej zrozumieć sens działania Multi-Touch, rzućcie okiem na poniższą grafikę i zajrzyjcie na stronę Apple. Aplikacje pełnoekranoweTak, to z pewnością największy kretynizm, o jakim słyszałem. Takie było moje wrażenie, gdy dowiedziałem się o "aplikacjach pełnoekranowych". Cóż może być innowacyjnego w powiększaniu okna? W tym przeświadczeniu trwałem do momentu zainstalowania Liona, kiedy w końcu zrozumiałem co mieli na myśli PR-owcy Apple, którzy po prostu przedstawili funkcję w wielce nierozsądny sposób. O ile programy działające w pełnym ekranie to faktycznie nic nowego, funkcja w połączeniu z gestami jest niesamowicie wygodnym pomysłem. Przykład? Uruchamiam przeglądarkę internetową, która działa w trybie pełnoekranowym. Tą samą funkcję włączam w Mailu, iTunes, iPhoto i innych aplikacjach. A tych z obsługą pełnego ekranu, jest coraz więcej. Dzięki temu każda z aplikacji lokuje się a osobnym pulpicie, a pomiędzy nimi przełączam z użyciem gestów. Jeżeli okien jest za dużo – z pomocą przychodzi Mission Control, o czym za chwilę. Programiści Apple i nie tylko mieli wiele podejść do pracy na wielu pulpitach i jednym ekranie. Jednak wszystkie były średnio wygodne i nawet z podobnej funkcji w Snow Leopard nie korzystałem zbyt często. Trzeba oficjalnie przyznać, że przełączanie się pomiędzy pulpitami w Lionie w końcu jest wygodne i intuicyjne. Po prostu odruchowo zaczynasz z nich korzystać. Mission ControlTo kolejna funkcja, która jest uzupełnieniem aplikacji pełnoekranowych oraz gestów Multi-Touch. Lion sprzyja temu, aby mieć otwartych wiele programów – każdy na osobnym pulpicie. W pewnym momencie może dojść do sytuacji, że przełączanie się pomiędzy kilku(nastoma) programami może stać się niezbyt wygodne. Wtedy z pomocą przychodzi Mission Control. Dzięki niemu mamy podgląd wszystkich uruchamianych aplikacji i możemy się między nimi przełączać – np. szybko przejść z pierwszego do ostatniego pulpitu. Trzeba przyznać, że Mission Control jest zrobione rozsądnie i dosyć przemyślane. Nie mam uwag – po prostu działa. |


Kup Najtaniej
No ale zawsze +1 funkcja więcej do chwalenia się w PR-owej propagandzie.
Używasz produktów Apple? Miałeś kiedyś styczność z tym sprzętem? Mój czteroletni MBP wygląda i działa lepiej niż jakikolwiek współczesny laptop PC.
Wybacz ale szajs to się wciska ludziom, których nie stać na jakość i wpaja się im jak bardzo nie są idiotami wydając na plastikowy śmieć 2500 pln.
Haters gonna hate...
śmiej się, śmiej, ale microsoft niedawno ogłosił, że jego nowy Windows 8 będzie miał super funkcje... tryb pełnoekranowy
Muszę powiedzieć, że ten tryb jest genialny, używam go w aperture i bardzo sobie chwalę.
Przedostatnie słowo całkowicie zmienia powagę tej wypowiedzi. Czekamy na więcej
2."Pierwsze cecha, która go wyróżnia, to sposób dystrybucji – dostępy jest tylko przez App Store za 24 euro."
W jednych zdaniu macie dwa błędy - BRAWO!!
Tylko czemu waży to po 4 GB i nazywa się systemem operacyjnym, jeśli do instalacji wymaga Snow Leoparda?
Dla tych co ściąganie 4 GB to za dużo na rozjechane nerwy apple proponuje dystrybucję na pendrive za niecałe 70 dolców. Czy to nie jest podwójna ironia pokazująca kretynizm decyzji o przejściu na dystrybucję online i jednocześnie bezużyteczność, ponoć pieruńsko szybkiego Thunderbolta?
Przez lata apple mantrowało, że sprzęt drogi bo zawiera super wypasiony system. teraz ten system jest wart mniej od pendrive, a sprzęt nie potaniał. Pewnie przez wysokie światowe ceny aluminium, bo w środku siedzi stary dobry intel i samsung
Osoby inteligentnie korzystające z komputerów oczekują, że okno programu dopasuje się do optymalnej wielkości.
Przy pracy w wysokiej rozdzielczości (np. 2560 x 1440) wykorzystanie całego ekranu przez jedno okno to marnotrawstwo przestrzeni.
Przynajmniej tak dotychczas próbowali tłumaczyli fani Apple brak prawdziwej maksymalizacji.
Przecież to intuicyjne, że ENTER powinien służyć do zmiany nazwy. Uruchamianie programu powinni nastąpić po wybraniu jego ikony i naciśnięciu Jabłko + Strzałka w dół.
IMO Interfejs Google Chrome jest beznadziejny.
system powinien byc lekki, szybki i stabliny a interfejs ascetyczny, tj. jak najmniej zaklocajacy prace z tym nad czym pracuję. Wygladac to maja aplikacje a nie system! Jak najmniej wodolejstwa i max zasobow systemowych (w tym sweet, sweet-RAM) na otwieranie wielkich plikow.
Czemu nie piszesz nic o wsparciu dla 64bit? Co z multi-cpu? co z GPU?
po Twoim opisie i moich doswiadczeniach z mac osem w ogole, pozostaje wraznie niedoróby.
Ostatnio (jak wprowadzili) dokupiłem MBPro 2,2 15" do tego MBAir 11" i iPad 2 32GB oraz komunikacyjnie iPhone 4.
.... i przyznam co lubię w tym Applowskim funkcjonowaniu, że to wszystko płynnie działa, że to wszystko jest funkcjonalną spójnością między sobą...
Podpinam dysk zewnętrzny pod funkcję TimeMachine..."klik" i wszystko zgrane, drukareczka "klik" i już działa, sieć i peryferia "klik" i działa nawet PenDrive pod Mac szybciej wgrywa i zgrywa dane....kiedy byłem młodszy, miałem więcej cierpliwości przy Windowsach XP,Vista...i obecnie 7...ale zapewniam Was nawet szybki VCZ1 z Win7 nie działa tak elastycznie i szybko jak OSX.... to moja opinia.
Każdy jednak ma coś na miarę własnych potrzeb sprzętowych,systemowych i co za tym idzie użytkowego wzornictwa...bo nawet dobrze skrojony plastik może cieszyć oko równie jak aluminium czy włókno węglowe z grafitem.