Test Nokii N8
TEST: Nokia N8 - Najlepszy na świecie telefon dla... miłośników Nokii
Nokia, niczym śpiąca królewna, przebudziła się po stu latach snu w świecie, gdzie kto inny wyznacza trendy. N8 to telefon, który ma przywrócić fińskiemu koncernowi należne mu miejsce. Czy ma szansę faktycznie to zrobić?
|
Nokia, niczym śpiąca królewna, przebudziła się niedawno ze stuletniego snu. Niestety, przebudzenie nie miało miejsca w ramionach Księcia Z Bajki, ale raczej z dłonią w tak zwanym naczyniu nocnym. Okazało się, że kiedy Finowie spali, niemal wszyscy wielcy producenci telefonów byli bardzo zajęci podbijaniem rosnącego coraz szybciej rynku smartfonów (w Europie "sprytnofony" to już ponad 30% wszystkich słuchawek!) za pomocą urządzeń z ekranami dotykowymi. Nieco zaspana Nokia najpierw przez jakiś czas orientowała się w sytuacji, aż wreszcie wzięła się dziarsko do roboty. Efektem starań jej inżynierów jest N8 - dotykowy smartfon, który ma przywrócić Nokii zainteresowanie techno-geeków i popularność na masowym rynku. Czy mu się to uda? Wygląd i ergonomiaJestem estetą. Chciałbym, żeby rzeczy, których używam były piękne. Cenię oryginalne, ale nie wydumane wzornictwo, szlachetne materiały i dobre wykonanie, lubię starannie dobrane, ładne kolory. Po takich deklaracjach musi być oczywiste, że Nokia N8 wpadła mi w oko i podbiła serce. Ten telefon wyróżnia się z tłumu. Nie tylko przyciąga oko żywym, choć nie jaskrawym kolorem obudowy, ale też odstaje nietypowym kształtem obudowy, który choć na pierwszy rzut oka wydaje się dziwny, szybko okazuje się dobrze leżeć w dłoni. Po wzięciu w ręce palce pieści chłodna szorstkość aluminium, a użytkownik nabiera przeświadczenia, że trzyma coś, czego nie da się łatwo zepsuć. Przeświadczenie to wydaje się być prawdziwe, jeśli chodzi o solidność telefonu, ale już nie aż tak, kiedy weźmiemy pod uwagę jego wygląd. Po dwóch tygodniach testów na moim egzemplarzu zaczęły pojawiać się rysy i wytarcia. Niestety, aluminium to materiał, który pod względem estetyki przypomina śnieg - jest piękny, póki nieużywany. Projektanci Nokii N8 podbili mnie banalnie prostym dostępem do gniazd karty pamięci i karty SIM, świetnie wkomponowanym w obudowę złączem ładowania i portem HDMI, wreszcie znanym już z wcześniejszych fińskich dotykowców suwakiem odblokowania (jestem fanem tego rozwiązania!). Zupełnie nie rozumiem natomiast powodu, dla którego przycisk nawigacyjny znajduje się daleko po lewej stronie pod ekranem. Czy oni tam w Espoo wszyscy trzymają telefon prawą ręką? Ja trzymam lewą i sięganie lewym kciukiem w lewy dolny róg obudowy do klawisza nawigacyjnego było dla mnie prawdziwym wyzwaniem. Parametry i wyposażenieWielu maniaków technologii mobilnych, kiedy dowiaduje się, że najnowsze dziecko Nokii napędza procesor taktowany zegarem 600 MHz zaczyna się śmiać, albo traci zainteresowanie tym telefonem. Niesłusznie. Mimo niewielu megaherców, N8 to jak na razie najszybszy telefon z Symbianem, któremu tylko przy niektórych zadaniach zdarza się trochę zamyślić. Jeśli porównać subiektywne odczucia szybkości działania telefonu, to najnowsza Finka plasuje się w podobnej klasie co Samsung Galaxy S, wyraźnie ustępując tylko HTC Desire z Androidem 2.2 i iPhone'owi 4 (oraz wszystkim telefonom z Windows Phone 7, ale to zupełnie inna historia). Absolutnie za to deklasuje rywali wyposażenie Nokii N8. Nie ma drugiego telefonu, który oferowałby użytkownikowi 16 GB wbudowanej pamięci i do tego złącze kart microSD pozwalające na dołożenie kolejnych 32 GB, nadajnik FM, wyjście HDMI, oraz - uwaga - złącze USB z funkcją host! Wyobraźcie sobie, że N8 można podłączyć do pełnowymiarowego monitora, podłączyć rozdzielacz USB, a przez niego wpiąć klawiaturę, mysz i dysk twardy... To naprawdę jest kieszonkowy komputer. Jak wypróbowałem, host USB radzi sobie bez problemu z większością pendrive'ów, aparatów fotograficznych, innych telefonów (!) oraz przewodowych myszek i klawiatur, w przypadku dysków zewnętrznych wymagając jednak, by były one dodatkowo zasilane. Ekran: jakość obrazu i czułość na dotykTak jak napisałem wcześniej, hardware Nokii N8 dzieło wysokiej klasy, a ekran można uznać za tego dzieła zwieńczenie. Wykonany w technologii AMOLED wyświetlacz oferuje świetną czerń i bardzo dobre kontrasty, zaś kolory są nasycone i soczyste, ale nie rażą sztucznością, jak to się zdarza w przypadku Samsunga Galaxy S czy Wave. Przyjemnie zaskakuje biel, która jest znacznie bliższa czystej bieli iPhone'a 4, niż "wypranej w zwykłym proszku", szarawo-błękitnej bieli SuperAMOLED-ów. Kolejna ominięta rafa: widoczność w świetle dziennym. Nokia zastosowała filtr polaryzacyjny, który ewidentnie spełnia swoją rolę, bo ekran N8 nawet w ostrym słońcu pozostaje czytelny, choć oczywiście o jakichkolwiek kolorach nie ma mowy, a owej czytelności starcza w sam raz, żeby przeczytać SMS-a, podczas gdy sprawdzenie czegoś na stronie WWW bywa już zadaniem ponad siły. Zostawiając jakość obrazu na boku, przeskoczę na moment do czułości na dotyk. Tu też jest świetnie. Trudno powiedzieć, na ile to zasługa ekranu, na ile oprogramowania, a na ile dobrze zrobionej optymalizacji jednego i drugiego, ale telefon dobrze odczytuje i poprawnie pozycjonuje każde, nawet lekkie dotknięcie, a wielodotykowe gesty nie sprawiają mu problemu. Jest jedna rzecz, do której w kontekście ekranu Nokii N8 można, a wręcz trzeba się przyczepić. To jego rozmiar i rozdzielczość (ups, czyli jednak dwie rzeczy). Po pierwsze, choć 3,5" wydaje się całkiem rozsądną wielkością, w telefonie tej wielkości zmieściłoby się sporo więcej - jak na przykład w HTC Desire czy Samsungu Galaxy S. Po drugie i znacznie gorsze, rozdzielczość 640 x 360 w topowym smartfonie dużego producenta, w XXI wieku jest delikatnie rzecz ujmując nie na miejscu. Co prawda dzięki niedoskonałościom ludzkiego oka obrazki i zdjęcia wyglądają nieźle, jednak zdarza się, że tekst na stronach WWW, w e- mailach czy e-bookach przypomina czasy 8 bitowców. No dobrze, trochę przesadzam, ale niestety tylko trochę. Aparat i kamera: możliwości, jakość zdjęć i filmów, wygoda obsługiNie jestem fotografem (co dobitnie widać po totalnie zepsutych zdjęciach w tym teście!). Nie bardziej, niż każdy, kto od czasu do czasu zrobi zdjęcie swoim dzieciom, albo uwiecznia (nie)powtarzalne momenty wakacji. Nie potrafię więc ocenić fachowo parametrów fotograficznych Nokii N8, mogę jednak powiedzieć, że robione przez nią zdjęcia (przy ustawieniach automatycznych) wyglądały lepiej, niż robione jakimkolwiek innym telefonem, może poza iPhone'm 4. A skoro już porównujemy do Jabłkofonu - robienie zdjęć i filmów Nokią jest znacznie łatwiejsze i przyjemniejsze dzięki sprzętowemu przyciskowi migawki oraz obsłudze zoomu za pomocą również hardware'owych klawiszy +/-. |

Kup najtaniej
procesor: Qualcomm Snapdragon QSD8250, 1 GHz
powinno chyba być: ARM Cortex A8, 680 Mhz
Dziękuję za sygnał, zostało z "wzorca", który sobie przygotowałem. Już poprawione.
Autor dziękuje za polecenie Omni HD. Autor się bawił i był pod wrażeniem szybkości - zresztą, N8 też rzadko się zamyśla - to nie szybkość reakcji jest problemem Symbiana, tylko filozofia interfejsu.
@Gość IP:193.24.14.*
Trzymam telefon jedną ręką. Lewą, chociaż jestem praworęczny. Na jak dużej próbie przeprowadziłeś szanowny Gościu badania, na podstawie których twierdzisz tak stanowczo, że 8/10 osób trzyma telefon w prawej?
A ekran N8 jest za szkłem.
Mimo że sam aparat ciekawy to dwie powyższe (kluczowe) wady dyskwalifikują.
Może warto by zrobić praktyczne porównanie najnowszych systemów pod względem ich funkcjonalności i ergonomiczności?
(iOS4.2, Android, Windows Phone7, Symbian 3 i Bada)
TO tylko telefon. Niektórzy to jeszcze by kompilatory wrzucili do tych komórek.
Jak najbardziej, mam taki tekst w planach :-)
Czekam na moment, kiedy będę mógł wyciągnąć urządzenia ze wszystkimi wymienionymi systemami do jednoczesnych testów, co nie jest niestety takie proste.
Super. Jeśli mogę coś nieśmiało zasugerować:
Fajnie byłoby przeczytać test "okiem użytkownika" czyli także porównanie ergonomii tak banalnych funkcji jak choćby operowanie kalendarzem, kontaktami, pisanie SMS, personalizacja pulpitu, itp.