Diabeł pracuje w Microsofcie
7 wspaniałych drobiazgów, za które pokochasz Windows Phone 7
To nie do wiary, ale mimo rozlicznych braków, używanie Windows Phone to sama przyjemność. Dlaczego? Zdradzę wam tajemnicę: dla Microsoftu pracuje diabeł. Ten, który siedzi w szczegółach.
|
Nie byłem w stanie ustalić, ile Microsoft mu płaci. Jeśli wierzyć zdaniu naszych czytelników, prawdopodobnie nie płaci mu wcale, w końcu MS to Arcydemon i wszelkie zło. Tak czy inaczej, Szatan Szczegółów, który potrafi popsuć przyjemność z używania niejednego fajnego sprzętu, który słynie w branży IT z tego, że na każdym kroku budzi frustrację i konfuzję, w przypadku WP7 najwyraźniej został skaptowany do współpracy.
Oto siedem przykładów jego działania:
1. Znikające informacje - Autoukrywania paska statusuA w zasadzie, to "pojawiające się informacje". Czy potrzebujecie, żeby zostawiona z dzieckiem opiekunka dzwoniła do was co minutę z wiadomością, że "Nic się nie dzieje. Znowu nic się nie dzieje. Cały czas wszystko jest w porządku"? Albo żeby budzik przez całą noc informował "możesz spać jeszcze przez 4 godziny, 34 minut i 12, 11, 10, 9..."? Ja nie potrzebuję. Póki czegoś nie muszę wiedzieć wolę móc skoncentrować się na tym, co robię. I tak właśnie działa pasek stanu w Windows Phone 7: jedynym jego elementem widocznym cały czas jest malutki zegar, zaś cała reszta jest niewidoczna, póki nie będzie potrzebna. Ikonka baterii pojawia się dopiero wtedy, kiedy należy zacząć zwracać uwagę na to, ile zostało nam prądu. Kreski zasięgu (albo znaczek braku zasięgu) zobaczymy tylko wtedy, kiedy telefon zaloguje się do sieci albo z tejże sieci wypadnie. Podobnie ikonka sieci WiFi. To bardzo wygodne rozwiązanie, które mogłoby strasznie irytować, gdyby nie fakt, że do wywołania wszystkich informacji o statusie telefonu wystarczy gest przesunięcia palcem z górnej krawędzi ekranu w dół. Ikonki zasięgu, baterii, rodzaju transmisji i aktywności sieci WiFi pojawią się, a następnie, po kilku sekundach znikną. Absolutnie genialne.
2. To żyyyyjeeeee!!! - Aktywne kafelki przekazują informacje
Ikonki służą do klikania. Zajmują niewiele miejsca, mają znormalizowane wymiary, można ich ułożyć wiele obok siebie a mimo to wyglądają estetycznie i czytelnie. Niestety, nie mogą przekazywać informacji. Do przekazywania informacji służą Widgety. Są aktywne - reagują na nadchodzące dane i odpowiednio dopasowują swój wygląd. Patrzysz i widzisz. Niestety, nie widgety są najczęściej duże, na każdym ekranie mieści się ich tylko kilka (a często, np. w przypadku widgetów HTC czy Samsunga) tylko jeden. Tworzą kolorowy bałagan, w którym nieraz forma przeważa nad treścią. Microsoft pomyślał inaczej. Charakterystyczne dla Windows Phone 7 "bezkształtne kwadraty"* to coś pośredniego pomiędzy ikonkami a widgetami. Live Tiles, czyli aktywne kafelki mają regularne kształty, znormalizowane rozmiary i dopracowaną estetykę, w której to treść, a nie forma jest najważniejsza. Nie są jednak statycznymi ikonkami - tak jak widgety zmieniają się w zależności od otrzymywanych danych, informując o liczbie wiadomości SMS czy e-mail, najbliższych spotkaniach zapisanych w kalendarzu, pogodzie, artykułach w czytniku RSS, ustawionym budzeniu... Live Tiles mają nie tylko aplikacje czy usługi systemowe, ale także programy dostępne w Windows Phone Marketplace, a oprócz funkcji informacyjnych pozwalają też na personalizację (np. kafelek odtwarzacza multimedialnego pokazuje zdjęcie zespołu, którego słuchamy, a na podwójny kafelek galerii zdjęć możemy przypiąć dowolny obrazek).
* Absolutnie wspaniałe określenie autorstwa jednego z naszych czytelników, który nigdy nie przestanie nam przypominać, że WP7 jest najgorszym systemem operacyjnym na świecie :-)
3. Fotka szybsza niż myśl - Zdjęcia z zablokowanego telefonu, jednym przyciskiemIle ruchów potrzeba, żeby zrobić zdjęcie typowym smartfonem? Policzmy: włączyć telefon, odblokować ekran, uruchomić aplikację fotograficzną, nacisnąć przycisk migawki. Jakby nie liczyć, wychodzi że musimy wykonać cztery czynności, podczas których kolega zdąży zapewne wyjąć sobie frytki z nosa. Stracona okazja, żeby pokazać światu, jakim jest idiotą. Fajnie byłoby mieć smartfon, w którym wystarczyłoby po prostu przytrzymać sprzętowy przycisk aparatu, poczekać na samoczynne obudzenie telefonu i uruchomienie się aplikacji a potem nacisnąć go drugi raz robią zdjęcie!
Diabeł od Detali uśmiecha się szatańsko, bo właśnie w ten sposób działa aparat fotograficzny w Windows Phone 7. Wbrew temu, czego się na początku obawiałem ani razu nie zdarzyło mi się niechcący odblokować w ten sposób telefonu w kieszeni czy plecaku.
|

Kup najtaniej
mają nie mały kredyt zaufania, życzę im powodzenia.
nie chcę tylko, żeby mieli monopol. Dlatego iż rynek technologiczny, stać na więcej, i mądrzej.
Nareszcie obiektywna ocena która nie polega na "wieszaniu psów", na dodatek od osób które na oczy nie widziało sprzętu z Windows Phone 7!
Sam posiadam od 11.01.2011 r LG E900 i jestem tym sprzętem zachwycony, zachwycony z wyboru, a nie z musu żeby było jaśniej.
W 100% się zgadzam - na swoim SGS przy pomocy swype pisze o wiele szybciej niz na sprzetowej klawiaturze qwerty w nokii mojej lubej...
- wywalili te kwadraty - albo aby dało się je jakoś wymienić np. na ikony
- zwiększyli konfigurowalność wyglądu
- znieśli restrykcje - nie chcę używać Zune
Dodatkowo ponaprawiali by wszystkie wykryte błędy i niedociągnięcia. Jeśli chodzi o te informacje na kwadratach - o ile w Androidzie przesuwasz ekrany w lewo-prawo, o tyle w WP7, żeby obejrzeć niektóre informacje, trzeba listę kwadratu też przesuwać w dół i w górę, także nie jest tak wygodnie jak piszesz.
Obecnie nie ma sensu inwestować w WP7. Konkurencja (iOS, Android) posiada lepszą ofertę o znacznie większych możliwościach. Bo o ile to co tu napisano istnieje w WP7, o tyle w Androidzie bez problemu można tak dostosować system aby te własności też posiadał np. klawiatura - używam Swype (na prawdę świetny wynalazek, pisze się szybko i wygodnie). Notyfikacje na wygaszaczu, nie ma problemu. W SGS np. na wygaszaczu masz dostęp do odtwarzacza muzyki jak masz włączony. Prawie wszystko o czym tu napisano da się zrobić w Androidzie.
W dodatku Android ma taką zaletę, że to otwarty system, bez restrykcji ze strony Microsoftu. Nie muszę mieć Windowsa z Zune, żeby coś zrobić. Gdy podłączę przez USB to telefon zachowuje się jak zwykła pamięć masowa. I tak powinno być.
Po co mi te restrykcje i ta smycz ze strony Microsoftu?
"- zwiększyli konfigurowalność wyglądu" a miałeś kiedyś w rękach smartphone z WP 7 że wiesz że konfigurowalność wyglądu jest niska?
"- znieśli restrykcje - nie chcę używać Zune" Przecież nie ma tam takich restrykcji - nie chcesz używać zune - nie musisz.
Pisze się że diabełek tkwi w szczegółach, piękno w detalach, a w elektronice, to chyba jednak ważniejsze, jeśli w szczegółach czy detalach jest zdrowy rozsądek.
Pozdrowienia dla Czytelników i Redaktorów.
n000