Przemoc w grach
Strzelanie na ekranie a zabijanie kolegów
Przemoc w grach rodzi przemoc w świecie rzeczywistym: ten związek przyczynowo-skutkowy wciąż jest przywoływany, szczególnie przy okazji tragedii, jak np. ta, która ostatnio miała miejsce w Winnenden w Niemczech. Nowe badania, wykorzystujące też zdjęcia mózgu, nie potwierdzają tego.
|
Tragedie spowodowane przez działających w amoku młodych morderców, którzy strzelają do szkolnych kolegów i nauczycieli, regularnie wstrząsają opinią publiczną. Trudno odpowiedzieć na pytanie, dlaczego młodzi mężczyźni wpadają w morderczy obłęd. Jako sprawcy nieszczęść pod pręgierz opinii publicznej trafiają gry kategorii FPP (first-person shooter). Również 17-letni zamachowiec z Winnenden, który zastrzelił kilkanaście osób, miał rzekomo regularnie grać w gry typu Counter Strike. Gorący temat
Przeciwnicy najchętniej zakazaliby gier FPPPo tragedii w Niemczech sieć domów towarowych Kaufland wycofała z oferty gry zawierające sceny przemocy, chociaż eksperci nie są zgodni, czy istnieje związek pomiędzy przemocą w wirtualnym i realnym świecie. Zarówno przeciwnicy, jak i zwolennicy strzelanek, by poprzeć swoje tezy, powołują się wybiórczo na te badania, których wyniki są zbieżne z ich poglądami. W niemieckich mediach rozgorzała dyskusja na ten temat. Jako zdecydowany przeciwnik shooterów wystąpił niemiecki profesor Christian Pfeiffer, dyrektor Instytutu Badań Kryminologicznych Dolnej Saksonii. Jest on zdania, że dzieci posiadające konsole gier mają większą skłonność do przemocy. – Społeczeństwo, które toleruje obecność zawierających przemoc gier na rynku, jest chore – stwierdził dosadnie Pfeiffer. Oprócz ograniczenia sprzedaży gier FPP żąda on konsekwencji karnych dla osób udostępniających zakazane gry dzieciom. Przeciwnicy Pfeiffera twierdzą z kolei, że tego typu tezom brak podstaw naukowych. Istnieje kilka badań na temat przemocy w grach. Naukowcy z Brigham Young University doszli do następujących wniosków: mężczyźni grający w ekstremalne gry mają skłonność do podwyższonej konsumpcji alkoholu, a kobietom brak pewności siebie. Badacze z University of Rochester w podsumowaniu swoich badań stwierdzają natomiast, że osobom intensywnie grającym w gry komputerowe nie chodzi o przemoc ani o rozlew krwi, ale o podjęcie wyzwania. Z badań Microsoftu wynika zaś, że trzy czwarte rodziców i opiekunów nieletnich uważa, że gry wideo mają oddziaływanie pedagogiczne. Natomiast 15 proc. uważa, że wszystkie gry komputerowe są złe. Tylko niecałe 30 proc. rodziców rygorystycznie pilnuje, by dzieci nie grały w gry przeznaczone dla dorosłych. Badacze mózgu
Przemoc rodzi się gdzie indziejZwiązki pomiędzy wirtualną i realną przemocą są aktualnie przedmiotem badań naukowców z Uniwersytetu Medycznego w Hanowerze, którzy za pomocą rezonansu magnetyczn ego mózgu badają osoby nałogowo grające w gry. Psychiatra i kierownik projektu Bert te Wildt jest przekonany, że same gry komputerowe nie są w stanie z nikogo zrobić mordercy. Tak ekstremalna patologia osobowości jest według Wildta wynikiem oddziaływania wielu czynników. W związku z tym należy przyjąć, że ogarnięci manią mordowania młodzi ludzie są chorzy psychicznie. Naukowcy z Uniwersytetu Bremen w kwestii badania reakcji mózgu na wirtualne i realne sceny przemocy są już o krok dalej. Zdjęcia mózgu 22 mężczyzn, którym pokazywano różne sytuacje zawierające elementy przemocy: wirtualne sceny z gier typu FPP, jak również sekwencje wideo z udziałem prawdziwych ludzi – pokazały, że sceny realne wywołują całkiem inne modele aktywności mózgu niż sceny wirtualne. Zasadniczo wzrastała aktywność tych obszarów mózgu, które nie są łączone z reakcjami na emocje spowodowane stanem pobudzenia. Jeśli media zawierające sceny przemocy faktycznie stępiałyby wrażliwość młodych ludzi, to byłyby za to odpowiedzialne wszystkie media pokazujące brutalne sceny, a więc również brutalne filmy. Z badań wynika, że nałogowi gracze na poziomie neurologicznym odróżniają zdarzenia rzeczywiste od wirtualnych. Wyniki badań nie potwierdzają słuszności koncepcji przekładania się wirtualnej brutalności na rzeczywistą przemoc. Naukowcy nie c hcą jednak, aby wyniki ich badań były odbierane jako usprawiedliwienie dla działań przemysłu rozrywkowego i są przeciwko swobodnemu dostępowi do brutalnych gier.
|


Kup Najtaniej
W.I. Lenin,
Dzierżyński,
Stalin,
Adolf Hitler,
PolPot,
benio Mussolini
Che Guevara
i paru jeszcze.
Paranoja... moim zdaniem gry są świetnym środkiem na odreagowanie stresu, równie dobry jak np sport.
Wolałbym za to na pewno dać dziecku się tłuc w quake'a niż na podwórku, bo istnieje spore prawdopodobieństwo zakończenia młócki ze wszystkimi zębami...
... w programach publicystycznych mówi się o wypadkach, przemocy ... ZAKAZAĆ
... w dziennikach wiadomo co się pokazuje ... ZAKAZAĆ ...
... filmy, w zasadzie te ciekawe zawsze zawierają zło ... ZAKAZAĆ ...
... iść do urzędu ... tyle nerwów i wściekłości ... że też bym ZLIKWIDOWAŁ ...
... w szkole na historii o wojnach non stop się uczymy ZLIKWIDOWAĆ HISTORIE ...
...
... tylko mnie zastanawia, dlaczego ludzie się zachowywali również nieracjonalnie gdy gier nie było ??? ...
... poziom wiedzy rośnie i obniża się wiek ... to najlepiej nie uczmy się, ZLIKWIDOWAĆ SZKOŁY ...
... czy IQ na pewno oznacza inteligencję ??? ...
"Umarł stary, zapalony Quake'owiec. Idzie do nieba, a tam św. Piotr zatrzymuje go i mówi:
- Choć byłeś dobry przez całe życie, byłeś dobrym ojcem i mężem, to nie mogę cię wpuścić do nieba.
- A dlaczego?
- Bo kiedy zasiadałeś za kompem, stawałeś się bezlitosnym mordercą. Zabijałeś, paliłeś, burzyłeś co się dało.
- No to co mam zrobić?
- Niestety muszę wysłać cię do piekła, ale za to, że byłeś dobry, to spełnię twoje 3 życzenia, zanim tam pójdziesz.
Quake'owiec zgodził się. I wyraził dwa swoje życzenia:
1. God Mode.
2. Give All.
- A trzecie życzenie?
- Nie trzeba. Zrzucaj mnie na dół."
http://roflcopter.pl/53
W moim przypadku gry FPP dają rozluźnienie i likwidację agresji