To już... ?
Od 24 września b.r. mamy więc do ściągnięcia obrazy płyt w dwóch wersjach: 32- oraz 64-bit. Po wypaleniu można zacząć proces instalacji, który wcale nie trwa tak długo, jak można wyczytać w niektórych recenzjach - u mnie wyniósł około 14 minut na maszynie wirtualnej, włącznie z dwoma resetami. Installer wygląda bardzo podobnie do tego znanego z "siódemki".
Pierwszy "blue screen", jaki ujrzałem, to był ekran installera
Oczywiście w specyficzny sobie sposób najnowsze dziecko Microsoftu wymazuje MBR, "dzięki czemu" zainstalowane na tym samym dysku wszelkie linuksy przestają się uruchamiać i potrzeba taki MBR przywrócić, co nie jest czynnością trudną, aczkolwiek irytującą. Dla użytkowników Ubuntu polecam program Boot-Repair, który staje się nieocenioną pomocą, szczególnie dla posiadaczy RAID-0. Jednocześnie firma wprowadza kolejny wybieracz systemów, który - w odróżnieniu od Visty i "siódemki" - nie pozwala wybrać systemu startowego zaraz na starcie, jako efekt realizacji bootstrapa, ale dokonuje się po częściowym wczytaniu systemu.
Kolejną niespodzianką jest zintegrowanie nazwy użytkownika systemu z kontem
Live - dzięki czemu uruchomiony system jest wyposażony "od ręki" w ciekawą funkcjonalność, o tyle może to być też dziura bezpieczeństwa. Czas pokaże.
Ekran logowania "przykryty" jest - oczywiście personalizowaną - tapetą, którą należy przesunąć do góry. Po zalogowaniu - kolejne novum - oczom nie ukazuje się wcale znany od wielu lat pulpit z ikonkami, ale...
kafelki, znane z ZuneHD, Windows Phone 7, czy iPhone, na zielonym, w domyśle przyjaznym tle. W oczy rzuca się wielość tychże kafli, czyli aplikacji/apletów do wyboru. Nie wiadomo, ile z nich zostanie w finalnej wersji systemu, niemniej rozkład już teraz pokazuje, że liczą się mocno wyświetlacze z aspektem zbliżonym bardziej do prostokąta (16:9, 16:10 itp.), niż do kwadratu (4:3).
Tak zgłasza się nowy system po zalogowaniu
Okazuje się, ze Microsoft odważnie realizuje swoją wizję w tym dość nieuporządkowanym rynku obecnych systemów operacyjnych dla komputerów, netbooków, smartfonów, tabletów i wszelkich innych urządzeń weń wyposażonych. Nowy system ma być jednolitym tworem dla wszystkich maszyn, w związku z tym ma reprezentować główne cechy wszystkich systemów - stąd pojawienie się nowego GUI zwanego Metro. Oczywiście nowy interfejs koegzystuje obok starego, dobrze sprawdzonego i do zwykłego pulpitu można przejść na kilka sposobów, choćby poprzez wybór kafelka "pulpit". Poruszać się można oczywiście korzystając nie tylko z myszki, ale i ekranu dotykowego, w który obecenie wyposażony jest każdy smartfon, czy tablet.
Na szczęście kafelki można samemu likwidować (przywracać je z powrotem można za pośrednictwem Search i prawego przycisku myszy), co po chwili odchudza nasz ekran startowy do akceptowalnej szerokości.
Kafelki na ekranie startowym można na szczęście przemieszczać, skalować, usuwać...
Wsród kafelków łatwo znajdziemy dostęp do Twittera, czy Facebooka, co jest reakcją firmy na wysoką i wciąż rosnącą popularność tego typu portali. Nie działa natomiast sklep Windows Store, który jest z kolei odpowiedzią Microsoftu na App Store i tym podobne - z oczywistych względów zadziała on dopiero w przyszłości.
Portale społecznościowe nie mogły zostać niezauważone przez potentata na rynku systemów operacyjnych
Aplet do pokazywania pogody będzie o wiele bardziej atrakcyjny, o ile firma dołoży opcję do pokazywania stopni w Celsjuszach. No i do tej pory myślę, jak można było Anglikom dać za podkładową animację ciepłe morze - chyba tylko w ramach leczenia depresji spowodowanej słynnymi londyńskimi mgłami
Tak będzie być może wyglądać prognoza pogody dla wielu z nas
W ciekawy sposób zrealizowano dostęp do mediów - w założeniu ma być to dostęp do chmury, w której będą zawarte wszystkie ustalone lokalizacje, nie tylko lokalne. Tak więc chcąc wybrać sobie obrazek, możemy wybierać go z puli lokalnych katalogów, katalogów sieciowych, czy też wprost z serwisów takich, jak Flickr. Trzeba przynać, że idea prezentowania miniaturek w postaci zbliżonej do dodatku do przeglądarek Cooliris wygląda atrakcyjnie.
Control Panel. Wybór obrazka dla zablokowanego ekranu.
O dużą nerwowość przyprawi początkujących użytkowników sposób wyłączania oraz resetowania systemu. W chwili obecnej dokonać tego można przez menu Start i wybierając opcję Settings. Mam nadzieję, że finalna wersja wyłączać się będzie nie tyle łatwiej, co bardziej intuicyjnie. Zresztą, już są dostępne aplety poprawiające tę niewygodną cechę.
Na razie producent nie zadbał o wygodne wyłączanie systemu. Deweloperzy muszą ciągle pracować ;-)
Tradycji nigdy dość
Klikając na kafelek pulpitu przenosimy się do zwyczajowej obsługi systemu, czyli desktopu, ikonek, dymków - powrót na stare "śmieci" jeszcze nigdy nie był tak ekscytujący, pomimo pewnej "kwadratury" okienek, czy przycisków Dopiero co zainstalowany Windows na początku pracy pobrał przez sieć większość zewnętrznych sterowników potrzebnych do pracy (mysz i klawiatura Microsoft, kamerka Logitech, opcjonalnie wskazał drivery dla karty nVidii) i dzięki temu można było w zasadzie pracować na komputerze od razu, bez potrzeby dotychczasowej instalacji wszystkiego ręcznie. O ile ta idea zostanie dopracowana - gdyż musiałem doinstalować sterowniki karty dźwiękowej M-Audio oraz na wszelki wypadek sterowniki płyty głównej - będzie to dosyć wygodne rozwiązanie dla użytkownika.
Domyślnie instalowany sterownik karty graficznej w standardzie WDDM pozwala na pracę środowiska Aero, niemniej każdy bardziej skomplikowany program wykorzystujący funkcje OpenGL, czy DirectX, może odmówić współpracy. Tak się stało na przykład z 3D Mark 11, czy Cinebench R10.5, chociaż 3D Mark nie chciał się uruchomić nawet po instalacji sterowników nVidii. Być może kwestia kompatybilności zostanie wkrótce poprawiona jakąś łatką w tym popularnym benchmarku. Cinebench pokazał za to pewne niedopracowanie wydajnościowe nowego Windowsa względem swojego starszego brata - jest po prostu nieco wolniejszy w tym teście, co widać po wyniku wielowątkowym (15.581 punktów dla "8" versus 16.443 punkty dla "7").
Po lewej: Windows 8, po prawej
"staruszek" Windows 7
W chwili obecnej widać pewne niedopracowanie w przełączaniu się między standardowym pulpitem, a "zielonym" menu startowym. Z pulpitu można przejść do interfejsu Metro klikając na znaczek Windows na pasku zadań albo przełączając aplikacje ALT + TAB. Natomiast powrót do pulpitu może być nieco kłopotliwy - szczególnie w przypadku uruchomionych programów, które nie posiadają przycisku zamknięcia. Odkryłem dosyć ciekawą metodę na przełączanie się między ostatnio używanymi "ekranami" w obu interfejsach - wystarczy znaleźć jeden z kilku punktów na lewej krawędzi ekranu i kliknąć - czasem w tym miejscu po krótkim czasie pojawi się miniaturka poprzedniego ekranu - wówczas ekrany "zamienią się miejscami. Być może jest to ukłon w stronę posiadaczy wyświetlaczy dotykowych, którzy z interfejsu Metro powinni być zadowoleni.
Moim zdaniem troszkę niesłusznie... Vista aż na takie upokarzanie zdecydowanie nie zasłużyła.
Co do opluwanej Visty... mam zainstalowaną i bardzo sobie chwalę. ZERO problemów. Od instalacji działa tak samo dobrze.
2. Background w pogodzie dostosowuje się do aktualnej pogody.
To tak do menu pogody. A co do defendera - cóż to dopiero Platform Previev nie do urzytku, tylko do testów.
Oczywiście bez obrazy jeśli ktoś gra w Minecrafta
Obrazasz kwadraty, kiedys sie na tobie odegraja
brawo ćwierćinteligencie...wiesz że windows 8 nawet nie istnieje w wersji beta?ale tu juz znasz produkt finalny...co się dziwić że w Polsce tak marnie skoro mamy tak tępych obywateli
specjalnie sprzedawac nastepnego release'a mija sie z celem - glupia komercja.