Przejdź na skróty do treści. | Przejdź do nawigacji

Zapamiętaj mnie Przypomnij hasło Rejestracja
Wersja mobilna
Newsletter
Zgłoś uwagę
RSS

Artykuły

rozwiń
Strona główna Artykuły Trendy Ściąganie z Internetu z moralnym kacem w tle

Prawo autorskie – poszukiwanie konsensusu

Ściąganie z Internetu z moralnym kacem w tle

Nie kupuję muzyki. Mimo to słucham wszystkiego, na co mam ochotę. Sęk w tym, że nie mogę o tym publicznie mówić ani pisać, bo natychmiast przyczepiają mi łatkę osoby sprzyjającej przestępcom.

Muzyki słucham dużo. Głównie empetrójek na komórce. Jak mi coś wpadnie w ucho, przybliżam telefon do radia i włączam rozpoznawanie. Przy kompie wbijam w Google nazwę kawałka i trzy magiczne słowa „mp3 free download”. Po kilku sekundach dostaję tonę linków. No więc ściągam hit na notebooka, a z niego przez Bluetooth przesyłam to do komórki – i gotowe.

Zdaję sobie sprawę, że nie jestem wyjątkiem: takie zachowanie to dziś standard. I wszystko byłoby OK, gdyby nie jedno małe ale – co prawda, wiem, że nie popełniam przestępstwa, ale wiem też, że obowiązująca dziś w mediach political correctnes nakazuje głośno i dobitnie takie zachowania potępiać. No więc muszę to robić per cosi dire – jak mówią Włosi – w sposób niejako niewidoczny, co sprawia, że mam moralnego kaca.

Argumenty wytwórni są racjonalne: to nasza własność! Jeśli słuchasz, to nam za to zapłać. Nie robiąc tego, gwałcisz podstawowe zasady moralne – nie można wykorzystywać rzeczy należących do innych osób czy podmiotów prawnych bez ich zgody. A ta zgoda wymaga opłaty. Ale polskie prawo mówi coś innego: ściąganie muzyki i filmów nie jest przestępstwem. Więc dlaczego mam za to płacić? A może to po prostu coś jest nie tak z prawem, które nie nadąża za rozwojem technologii.

No bo czym jest właściwie prawo? Michał Kołodziejczyk, adwokat z kancelarii KKR, wyjaśnia, że prawdziwą istotą ustawodawstwa jest dążenie do tego, aby jak najwięcej obywateli mogło prowadzić życie na maksymalnym poziomie szczęśliwości. Czy tak jest obecnie? Absolutnie nie! Z jednej strony mamy kilka kluczowych wytwórni, które czerpią zyski z handlu muzyką i filmami, z drugiej ogromną liczbę internautów, którzy bez muzyki i filmów nie wyobrażają sobie życia, a wszystko okraszone przepisami prawnymi, które nie nadążają za postępem.

Efekt? Nieustanna zabawa w kotka i myszkę. Pierwszy z brzegu przykład: do niedawna Mekką wszystkich spragnionych klipów muzycznych był YouTube. Wpadało ci coś w ucho albo w oko i po chwili już mogłeś to oglądać. Nie podobało się to wytwórniom do tego stopnia, że wymusiły masowe usuwanie, cięcie albo pozbawiane klipów ścieżki dźwiękowej. Reakcja Sieci była natychmiastowa – wystarczy wejść do Google Video – wyszukiwarka udostępniająca gotowe do odtwarzania okienka, których źródła znajdują się w niezależnych serwisach filmowych zlokalizowanych w USA, Belgii, Rosji, Polsce, Chinach i Bóg wie gdzie jeszcze. Co więcej, każdy klip, który ktoś wrzuci do Sieci, natychmiast rozchodzi się po niej niczym gigantyczna ameba. Czy ktoś jest w stanie nad tym zapanować? Albo inaczej – jakie mamy opcje?

Pierwsza to bardziej restrykcyjne prawo. Na przykład za naszą zachodnią granicą ściąganie muzyki jest przestępstwem, jeśli prokurator udowodni, że internauta wiedział, iż pobiera multimedia z miejsc określanych w znowelizowanym niemieckim kodeksie karnym jako offensichtlich illegale Quelle – źródeł w sposób oczywisty nielegalnych, takich jak kontrolowane przez hakerów serwisy warezowe. We Francji nie jest lepiej: uchwalona niedawno ustawa pozwala na stworzenie instytucji, która będzie miała prawo odcinać od Internetu osoby pobierające multimedia, za które nie zapłacili. A są i lepsze pomysły – np. rodem z „1984” Orwella – takie jak idea instalowania na komputerach państwowych trojanów, co pozwalałoby na bieżąco monitorować, co i w jakiej ilości ściągają obywatele.

Jeszcze inne pomysły to np. serwisy amerykańskich korporacji telewizyjnych (jak ABC i Fox), w których obejrzymy kultowe seriale, takie jak „24 godziny”, „Gotowe na wszystko” czy „Zagubieni”, nic nie płacąc. Musimy tylko liczyć się z tym, że przy okazji zobaczymy kilka reklam. Kolejne próby rozwiązania problemu to serwisy typu iTunes, gdzie za 99 centów można ściągnąć praktycznie każdy interesujący nas utwór. Tyle że dolar za kawałek to wcale nie tak mało – za przeciętny album muzyczny zapłacimy około 40 zł.

I tu dochodzimy do sedna. Być może droga do porozumienia wiedzie przez opłaty wplecione w reklamy albo ceny na tyle niskie, że nikomu nie będzie się chciało wchodzić do szarej strefy. Tę tezę potwierdzają wyniki ankiety na chip.pl. Zapytaliśmy w niej, ile musiałby kosztować film, aby użytkownik wolał za niego zapłacić, niż tracić czas na wyszukiwanie go w Sieci. Najwięcej odpowiedzi dotyczyło przedziału 3–5 zł. Wydaje się więc, że najbardziej rozsądnie świat mediów w Sieci uporządkowałyby serwisy udostępniające filmy i muzykę za cenę dostosowaną do oczekiwań konsumentów. Ale to już kwestia polityki koncernów, na którą internauci wpływu nie mają. Na razie nadal kwitnąć będzie ściąganie – pewnie w przypadku większości nawet bez kaca moralnego w tle.

Dodaj komentarz 11 komentarzy
pl_m
pl_m 2009.07.27 10:57
a co z dozwolonym uzytkiem utworu ktory zostal juz w jakiejkolwiek formie upubliczniony, z "artystów" zrobili sie dzis zwykli wyrobnicy ktorzy tworza nie dla sztuki tylko dla pieniedzy wiec niech sie nie dziwia takiemu zachowaniu ludzi
Gość IP: 82.143.151.* 2009.07.27 11:24
90% policji szuka pedofili i terrorystów, reszta to ,,niska szkodliwość społeczna,, oby
Niuniek
Niuniek 2009.07.27 11:26
najlepszą drogą do promocji w/w zachowań klientów jest normalizacja cen z uwzględnieniem siły nabywczej obywateli danego kraju. Dla mieszkańca USA 5 USD ma zupełnie inną wartość niż np. dla polaka.
Co do "moralnego kaca" to poruszę jeszcze jedną kwestię: Co najmniej dwuznacznie moralna jest polityka windowania cen na sprzęt komputerowy i oprogramowanie w Polsce.
marcinn28
marcinn28 2009.07.27 12:21
to chora rządzą bogacenia się wytwórni fonograficznych rozumie handel ze ktoś zarabia nie legalnie ale jak na własny użytek to już nie według mnie to typowe zachowanie biznesmenów i polskich polityków jak każdego pozamykają odetną od internetu to kto na tym zarobi padną wszyscy dostawcy intranetu bo nie będzie ich stać na urzynanie sieci jak również cały e-handel czy to zapowiedz końca internetu ?
Gość IP: 83.24.84.* 2009.07.27 13:00
Jeszcze dochodzi fakt że systemy opłat są z reguły niewygodne i gdy ludzie muszą zmarnować dodatkowe parę minut na ściągnięcie jednego utworu (a ściągają ich tam z 15 albo więcej jak wpadną fazę plus fakt że nie każdy ma konto bankowe czy paypala) albo lecieć parę kilometrów (lub nawet paredziesiąt) do sklepu muzycznego, to o wiele przyjemniej jest po prostu kliknąć utwór i hajda - już się ściąga. Ogarnęło nas takie lenistwo internetowe :)
Gość IP: 83.22.39.* 2009.07.27 13:20
3-5zł? true. Na chomikuj.pl płacę 2.44zł i mogę sobie ściągnąć film przy pełnej prędkości.
a rapidshare nienawidzę!
Gość IP: 193.151.54.* 2009.07.27 14:43
po pierwsze przystępność
nie kupie czegoś w sieci, jak będę musiał na to poświecić więcej jak kilkanaście sekund
po 2 cena
1 dolar to cena dobra dla amerykanów i normalnie zarabiającego człowieka zachodu europy
dla polaka cena za utwór 1 zł
za tyle mogę kupować legalnie muzykę z sieci
trzeba brać pod uwagę że forma cyfrowa jest wyraźnie gorszej jakości niż to, co jest na płytach, więc za gorszą jakość powinno się chyba mniej płacić (i nie ma tu znaczenia, że mało kto słyszy różnicę), tym bardziej, że wytwórnia nie wydaje ani grosza na nośnik, okładkę i transport
pozostaje tylko koszt utrzymania dystrybucji (serwera)
filmy to zupełnie inna para kaloszy
obecne barachło co mamy w kinach - za darmo tego nawet nie oglądam
za stare (ale i dobre filmy) nie zapłacę więcej niż kilka złotych
wojtekiki
wojtekiki 2009.07.27 14:49
Jakby filmy i płyty z muzyka kosztowały ok. 10 zl, a porządne gry 20-30zl zamiast 200, to piractwo przestało by się opłacać. W rzeczywistości reszta kosztu zakupu to haracz.
mirol93
mirol93 2009.07.27 18:47
Muzykę chyba najlepiej ściąga się z odsiebie
Gość IP: 89.76.55.* 2009.07.27 21:12
Uważam, że Policja powinna zamykać koncerny muzyczne i spółki pełniące rolę studia nagrań za zdzierstwo z artystów. Z jakiej paki mam płacić od 80 PLN w górę za CD w sklepie jeśli podoba mi się z niej 1-5 utworów. To samo jest w necie - niby za 1 PLN albo za 0,99 eurocentów, ale jak się wybierze z 20 utworów, to mamy już 20 PLN albo 19,80 EUR. To jakaś paranoja.
To samo tyczy się oglądania filmów - w kinie wydasz za 90-120 minut 30 PLN, a jak ściągasz z netu to płacisz np. 90 PLN na miesiąc (zależnie od dostawcy internetu) i możesz obejrzeć tysiące minut filmów.
Regulacją cen za utwory , filmy itp. w necie, sklepach i kinach powinna się zając jakaś instytucja.
Ja jestem za legalizacją piractwa, ale nie w taki sposób jak to robi iTunes czy inne tego typu firmy.
vh
vh 2009.08.05 11:34
Chwileczkę! Przecież w cenach czystych nośników – płyt, dysków twardych, papieru itd. – i innych urządzeń – nagrywarek, kopiarek itd. – są wliczone opłaty kompensacyjne dla „artystów”. To o co chodzi? I ile razy mam im płacić za to samo?
AUTOR: rafał petras
DODANO: 27.07.2009
LICZBA WYŚWIETLEŃ: 1610
Sonda
Wyraź swoją opinię
Telefony
Play.pl
Cena: 1.00
  • Modem z funkcją routera Wi-Fi
  • Możliwość utworzenia sieci bezprzewodowej dla pięciu urządzeń
  • Wbudowana bateria
  • Połączenie z komputerem za pomocą przewodu USB
Cena: 99.00
  • Modem z funkcją routera Wi-Fi
  • Możliwość utworzenia sieci bezprzewodowej dla pięciu urządzeń
  • Wbudowana bateria
  • Wyświetlacz OLED z licznikiem danych
CENEO Kup najtaniej
Płyn do udrażniania głowic 250ml - wewnętrzny żółty Płyn do udrażniania głowic 250ml - wewnętrzny żółty
Dostępny w 1 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
QOMO QWB200EM-DP (88'') QOMO QWB200EM-DP (88'')
Dostępny w 10 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Xerox Phaser 3435Dn Xerox Phaser 3435Dn
Dostępny w 41 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
BROTHER TN-230BK BROTHER TN-230BK
Dostępny w 83 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Crucial C300 64GB SSD 2,5cala SATA2 I/MLC (CTFDDAC064MAG-1G1) Crucial C300 64GB SSD 2,5cala SATA2 I/MLC (CTFDDAC064MAG-1G1)
Dostępny w 19 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu

Co:
Gdzie:
Kraj:
praca IT Polska njobs IT praca
vacatures IT Netherlands njobs IT vacatures
arbeit IT Deutschland njobs IT arbeit
work IT United Kingdom njobs IT jobs
Lavoro IT Italia njobs IT lavoro
Emploi IT France njobs IT emploi
trabajo IT Espana njobs IT trabajo
Video
nowe filmy