Windows 7
Windows 7: Jaki będzie następca Visty
Gdy wszystko jest dobrze, zawsze można jeszcze ponarzekać na Windows. Krytykowane były wszystkie kolejne systemy Microsoftu, ale Vista przebiła pod tym względem poprzedników. Wczesna wersja testowa Windows 7 dowodzi jednak, że Microsoft nie zamierza sobie pozwolić na kolejny niewypał.
|
Windows Vista budzi kontrowersje: z jednej strony pojawiło się lekkie środowisko Aero, z drugiej system na wielu konfiguracjach sprzętowych jest bardzo ociężały. Poprawiono bezpieczeństwo w porównaniu z XP, ale odbyło się to kosztem wygody użytkownika. Rozszerzono możliwości multimedialne, ale wiele starszych urządzeń przestało być obsługiwanych. Takich przykładów jest sporo. Vista miała być rewolucyjnym systemem operacyjnym, na miarę zamiany serii 3.XX na 95 – tymczasem wiele osób nadal woli korzystać ze starego XP. Na otwartą krytykę Visty pozwolili sobie nawet sami pracownicy Microsoftu, jak również Bill Gates. Microsoft nie chce drugi raz ryzykować, że wprowadzi system, który popularność będzie zawdzięczał w głównej mierze umowom OEM z dostawcami sprzętu (Vista domyślnie instalowana jest na nowych komputerach), bo wielu użytkowników naprawdę stara się jej unikać. Nigdy wcześniej nie obserwowano zjawiska downgrade’u systemu na taką skalę – część producentów komputerów opcję zamiany Visty na XP traktowała jako ważny element promocji swojego sprzętu. Pracując nad Windows 7 – tak nazywa się nowy system – eksperci koncernu przeanalizowali tysiące uwag dotyczących Visty. Ponadto zdecydowano się na publiczny test wersji beta: każdy z czytelników może pobrać wersję beta, by samemu przekonać się, jaki będzie nowy system. Pierwszy test Windows 7 wykonaliśmy kilka tygodni wcześniej, ale była to wersja dystrybuowana w październiku na konferencji PDC 2008 z modyfikacjami w Rejestrze odblokowującymi niektóre funkcje. Teraz oceniliśmy edycję beta wprowadzoną w styczniu, pod którą w całości podpisuje się Microsoft. Wiele funkcji jest jeszcze poważnie okrojonych, ale to normalne na tym etapie projektu. Mimo to już dzisiaj możemy zaryzykować stwierdzenie, że Windows 7 jest dużo lepszy od Visty i ma spore szanse na sukces. Nie wiadomo na razie, ile będzie różnych edycji Windows 7 ani ile będą kosztowały. Nie znamy również daty premiery. Przedstawiciele Microsoftu kilka razy podawali, że będzie to 2010 rok, ale dotarliśmy do nieoficjalnych informacji, z których wynika, że firma chce ukończyć prace nad następcą nielubianej Visty jak najszybciej, w związku z tym rynkowy debiut systemu możliwy jest jeszcze w tym roku. Bezpieczeństwo: UAC już nie irytujeSystem Windows XP nie miał dobrej reputacji, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo. Wpływ na to miało wiele czynników, np. firewall monitorujący tylko ruch przychodzący czy brak ochrony przed spyware’em (poziom bezpieczeństwa rósł wraz z kolejnymi service packami). Tworząc Vistę, Microsoft wziął sobie do serca bezpieczeństwo użytkowników i… zdecydowanie przedobrzył. Zaimplementowany w Viście mechanizm ochrony konta użytkownika (User Account Control, w skrócie UAC) może wyprowadzić z równowagi samego Dalajlamę. Przy każdej instalacji czy zmianie ustawień systemowych Vista żąda od nas potwierdzenia operacji – bezpieczne, ale irytujące. Przecież zdecydowana większość akcji wymagających potwierdzenia jest celowo inicjowana przez użytkownika. Kłopot w tym, że UAC w Viście ma tylko dwa tryby pracy: włączony, gwarantujący wysoki poziom ochrony, i wyłączony – wówczas zwiększona jest podatność na ataki złośliwego oprogramowania. W Windows 7 wprowadzono dwa pośrednie ustawienia: pierwsze z nich informuje użytkownika o instalacji lub zmianach ustawień systemu, kolejne tylko o zmianie ustawień systemu. Dzięki temu możliwa jest płynna praca bez rezygnacji z kontroli nad ważnymi zmianami w systemie operacyjnym. Nowa wersja Windows nie ma już Centrum zabezpieczeń takiego jak Viście. Zamiast tego jest Windows Solution Center (z ang. Centrum rozwiązań Windows; mamy nadzieję, że Microsoft nie zdecyduje się na dosłowne tłumaczenie, które jest mało zrozumiałe). Poprzez to centrum można zarządzań wszystkimi funkcjami wpływającymi na bezpieczeństwo systemu. Wydajność: System nie tylko dla superpecetówDo Visty potrzebny jest wydajny komputer. Zaraz po wprowadzeniu tego systemu niemal żaden notebook nie był w stanie poradzić sobie z jego obsługą. Oczywiście, od tego czasu moc komputerów przenośnych zwiększyła się więc Vistę się na nich instaluje, ale pojawiły się netbooki. I sytuacja się powtarza – Vista nie nadaje się do netbooków, więc instaluje się na nich XP, które miało już wymierać. Po wprowadzeniu Windows 7 ma się to zmienić – z założenia nowy system ma działać zarówno na podstawowej konfiguracji (co nie jest jednak tożsame z konfiguracją sprzed kilku lat), jak i wykorzystywać potencjał najwydajniejszych pecetów, które w momencie wprowadzenia systemu będą już miały pewnie procesory 8-rdzeniowe. Szybkość działania wersji testowej Windows 7 pozytywnie zaskakuje – jest ona odczuwalnie większa niż komercyjnie dostępnej Visty. Na tym etapie oczywiście jeszcze za wcześnie, by przeprowadzać obiektywne pomiary, zbyt wiele może się zmienić. System zapewne będzie też szczuplejszy. Dokonano optymalizacji kodu, a ponadto Microsoft nie będzie dodawał do Windows 7 niektórych aplikacji znanych z poprzednich systemów. Zamiast tego będziemy mogli pobrać takie narzędzia, jak klient pocztowy, przeglądarka zdjęć czy edytor wideo, z Internetu, a część aplikacji będzie działała online. Oczywiście, kilka popularnych programów nie zostało usuniętych. Co więcej, poddano je liftingowi. Paint i WordPad mają teraz interfejs oparty na wstążce, podobny do tego z Office’a 2007. Microsoft udostępni wstążkowe API programistom zewnętrznym, dzięki czemu będą oni mogli budować swoje programy z takim menu. Odświeżony został też Kalkulator i Notes, który teraz obsługuje interfejs dotykowy i pozwala na ustawienie dowolnego rozmiaru kartek-przylepek. Interfejs: Miły dla okaMenu nowego systemu jest bardziej stonowane i spokojne niż w Viście, choć nie dostrzeżemy tu tak diametralnych zmian jak podczas przesiadki z XP. Przeorganizowano pasek zadań – zakładki uruchomionych aplikacji są oznaczone dużymi, czytelnymi ikonami (brak na nich nazw uruchomionych aplikacji). Miniaturki, które wprowadzono w Viście, zostały poddane lekkiemu tuningowi. Można z ich poziomu zamykać aplikacje. Pojawiła się możliwość przesuwania i porządkowania ikon na pasku za pomocą metody przeciągnij i puść. Do dyspozycji są nowe zestawy tapet na Pulpit i szablony graficzne. Ponadto użytkownik ma możliwość tworzenia własnych kompozycji. Rozbudowano obsługę ekranów dotykowych, na razie stosowanych tylko w nielicznych desktopach, np. HP TouchSmart PC. Dzięki temu wiele podstawowych operacji będzie można wykonywać bez myszy, np. sporządzić odręcznie krótką notatkę typu „Spóźnię się na obiad”, przeglądać zdjęcia czy namalować coś w aplikacji Paint. Ponadto, kiedy wodzi się palcem po ekranie, widać ślad podobny do powstałego, gdy przesuwamy placem po lustrze wody. |

Kup najtaniej

... jak dla mnie to po testach przynajmniej na sprzęcie, zdającym egzamin z xp, po dołożeniu ramu w7 jest jak najbardziej przyjazny ...
... osobiście polecam ...
Hahaha... - czyli jeśli coś NIE DZIAŁA na Viście - to NIE BĘDZIE DZIAŁAŁO także na win7 ?
7 ma w dalszym ciągu pewne bolączki Visty których jakoś M$ nie potrafi usunąć - m.in. kopiowanie plików. Fakt że wygląda ładniej, działa żwawiej ale dla mnie to dalej jest Vista po tuningu, zresztą udanym. A opiewanie nowinek "nowego" systemu to efekt machiny marketingowej. Ale to tylko moje zdanie i co bardziej dociekliwych i sceptycznych testerów.