Kronika CHIP-a
30. urodziny Walkmana
Na początku lipca 1979 roku, czyli dokładnie 30 lat temu, firma Sony wypuściła na rynek przenośny magnetofon o handlowej nazwie Sony Walkman, który w błyskawicznym tempie zawojował świat.
|
Małe, jak na tamte czasy, gabaryty Walkmana pozwoliły ludziom zabierać ze sobą muzykę gdziekolwiek zapragnęli, co spowodowało, że słuchano jej więcej niż kiedykolwiek wcześniej. W połowie lat 80. urządzenie stało się tak popularne, że powstawały utwory muzyczne na jego temat np. "Wired for Sound" Cliffa Richarda,. Walkmanowi nie można także odmówić istotnego wpływu na tzw. rewolucję MTV. Oryginalna konstrukcja Sony była powielana w tysiącach wersji przez tanich producentów, a nazwa Walkman weszła do języka jako synonim wszystkich tego rodzaju urządzeń, tak samo, jak zwykliśmy nazywać adidasami wszelkie rodzaje obuwia sportowego. To, oraz 50 milionów sprzedanych egzemplarzy do roku 1989, zapewniło "kaseciakowi" stałe miejsce w kulturze popularnej. Najlepszym jakościowo walkmanem, wyprodukowanym przez Sony, był Walkman Professional WM-D6C, którego jakość dźwięku porównywalna była do tej z magnetofonów hi-fi. Był on też wyposażony w wysokiej jakości kierunkowy mikrofon, co spowodowało, że z urządzenia masowo korzystali dziennikarze, robiąc z niego prototyp współczesnych dyktafonów. Dla tych, którzy z sentymentem patrzą na "kaseciaki", bądź też po prostu lubią gadżety w stylu retro, designerzy z NVDRS stworzyli odtwarzacz mp3 wyglądający jak kaseta magnetofonowa. Odtwarzacz posiada jej funkcjonalność, a nawet taką samą pojemność (45, 60 lub 90 minut, czyli tyle samo co klasyczne kasety). Dodatkowym elementem, który przybliża odtwarzacz do plastikowej klasyki jest ręczny sposób przewijania. Głównym zadaniem gadżetu jest robić wrażenie wizualne, co rekompensuje niewielką pojemność. Gratką dla kolekcjonerów oldschoolowych urządzeń jest z pewnością serwis ebay, na którym kultowy, niebieski TPS-L2 można nabyć już od 50 dolarów.
|

Kup najtaniej
