Microsoft Bing
Bing - godny rywal dla Google'a, ale nie w Polsce
Bing, zdaniem niektórych, to skrót od Bing Is Not Google. Sprawdzamy co ma do zaoferowania internetowa usługa Microsoftu i czy warto rezygnować z Google’a na jej rzecz?
|
Bing nie jest zupełnie nowym produktem, jak wielu mogłoby się wydawać. To bardzo usprawniona wyszukiwarka, która wcześniej nosiła miano MSN Search a później Windows Live Search. To właśnie drobne usprawnienia oraz seria dodatkowych usług miały stanowić siłę Binga. Czy się udało? Bing po raz pierwszy został zaprezentowany przez Steve’a Ballmera podczas konferencji All Things Digital w San Diego 28 maja 2009. Wyszukiwarka została uruchomiona w pełni 3 czerwca, zastępując wysłużonego i niezbyt popularnego Live Search. Do sierpnia udało się jej przejąć 9,3 procent amerykańskiego rynku. Jednakże dalszego wzrostu już nie odnotowano. Zdaniem StatScore udział wyszukiwarki spadł do 8,51 procent. Z kolei Comscore podaje nieco inne statystyki, odnotowując wzrost, ale… niewielki. Do września Bing kontrolowal 9,4 procent rynku w USA. Wyniki poniżej oczekiwań zmobilizowały Microsoft, który pompuje wciąż duże pieniądze w rozwój serwisu do działania. Już teraz zoptymalizowano nawigację poprzez dodanie powiązanych wyników wyszukiwania po lewej stronie, które są dobierane metodą semantyczną. Wyniki wyszukiwań można zapisywać i umieszczać na Windows Live SkyDrive, Facebooku lub wysłać pocztą. Kolejną inwestycją jest alians z Yahoo!, dzięki któremu wyszukiwarka Microsoftu zastąpi tę wykorzystywaną przez internetowego giganta. Niestety, większość tych funkcji nie jest dostępna w naszym kraju. Zwróćcie uwagę na ilustrację obok, gdzie umieściliśmy porównanie wyglądu amerykańskiego Binga i polskiego, który wciąż jest dostępny wyłącznie w wersji beta. Patrząc jednak na pełną wersję wyszukiwarki Bing, kiedy logujemy się poprzez amerykański numer IP, trzeba przyznać, że Microsoft włożył mnóstwo pracy w witrynę. Ciekawostki zebraliśmy w cztery kategorie, w zależności od spełnianych przez nie roli. A zatem, czemu Bing, a nie Google? Polacy na razie nie mają tam czego szukać, ale nasi Czytelnicy przebywający za granicą mogą się do niego przekonać Oto kilka argumentów: Interfejs Wyszukiwarka automatycznie dzieli wyszukaną treść na kategorie. Osobno prezentuje tapety, mapy, informacje o pogodzie czy witryny tematyczne. Lewy pasek nawigacyjny ułatwia poruszanie się po wyszukiwarce zarówno przed wpisaniem frazy do wyszukania, jak i w wynikach wyszukiwania. Z kolei prawy pasek nawigacyjny uaktywnia się po najechaniu myszką na wynik wyszukiwania. Pojawia się wtedy balonik informacyjny, który przedstawia bardziej szczegółowe informacje na temat zaprezentowanego linku. To jednak nie wszystkie nowinki. Bing grupuje wyniki wyszukiwania, dzięki czemu nie pojawią się osobno te same treści pod różnymi linkami (na przykład przedruki). Wybrane witryny, jak na przykład Wikipedia, dostępne są widoku rozszerzonym. Po kliknięciu na tę witrynę w wynikach wyszukiwania widzimy jej treść, jednak nie opuszczamy Binga, jest ona bowiem wyświetlana w jego interfejsie. Jeżeli chcemy zawęzić wyniki wyszukiwania do jednej witryny, możemy to zrobić za pomocą jednego kliknięcia. Wystarczy wcisnąć odpowiedni przycisk obok tej strony w wynikach wyszukiwania. Wybrane witryny, a konkretniej wybrane firmy, posiadają wyszczególnione w wynikach wyszukiwania dane kontaktowe do obsługi klienta. |

Kup najtaniej

... używam obydwu wyszukiwarek, jest to jak najbardziej zasadne ...