Rozwój technologii
Kronika CHIP-a: Komórki
Dzisiaj już trudno wyobrazić sobie życie bez telefonu komórkowego. Jest on podstawowym narzędziem komunikacji. W Polsce jest WIĘCEJ TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH NIŻ LUDZI. CHIP prześledził rozwój komórek.
|
Określenie „telefon komórkowy” pochodzi od angielskiego „cell phone” – czyli telefon korzystający z radiowych „komórek”, a więc niepotrzebujący kabla. Zanim jednak stał się „komórkowym”, nazywany był „mobilnym” lub „przenośnym”, choć przez długi czas przenośny był tylko z nazwy. Za moment narodzin telefonu komórkowego uznaje się początek XX wieku. Bezprzewodowy telefon opatentował w 1908 roku Amerykanin Nathan Stubblefield. Już w 1926 roku pasażerowie pierwszej klasy pociągu kursującego na linii Berlin – Hamburg mieli możliwość korzystania z telefonu. Za jego pomocą można było połączyć się z „dowolnym biurem, każdym oddziałem firmy, a nawet każdym apartamentem wyposażonym w telefon”. To działało także w drugą stronę: pasażerowie mogli również odbierać połączenia. Z tym że dzwoniący musiał dokładnie wiedzieć, w którym pociągu znajduje się osoba, z którą chciał porozmawiać. W 1947 roku inżynierowie firmy Bell Labs opracowali dla AT&T pierwsze stacje przekaźnikowe. W tym okresie w USA powstawała też pierwsza ogólnokrajowa sieć komórkowa. Telefony były ciężkimi, nieporęcznymi urządzeniami, które trzeba było instalować w bagażnikach samochodów, w pociągach albo na pokładach statków. Rozmowy trzeba było łączyć ręcznie, a połączenia były przerywane, gdy tylko użytkownik opuścił zasięg stacji bezprzewodowej. Wniosek patentowy na taki telefon komórkowy, jaki znamy dzisiaj, złożył w 1969 roku inny Amerykanin – George Sweigert. Do budowy urządzenia wykorzystał między innymi części ze swojej pralki. Sweigert był weteranem rannym podczas II wojny światowej i cierpiał na bóle w krzyżu. Chciał, by telefony komórkowe były pomocą dla osób niepełnosprawnych, aby „można je było nosić w kieszeni koszuli i łączyć się za ich pomocą z każdą osobą, w każdym miejscu”. Jego ideę udało się zrealizować dopiero po wielu latach Martinowi Cooperowi z Motoroli. Coopera do stworzenia telefonu komórkowego zainspirowała scena z serialu „Star Trek”, w której kapitan Kirk używa komunikatora do nawiązania połączenia ze statkiem. Pierwsze połączenie ze swojego – naprawdę – przenośnego telefonu Cooper wykonał w 1973 roku. Od poprzednich telefonów urządzenie różniło się tym, że można było je faktycznie nosić, a nie tylko wozić w bagażniku. Do 1945 roku funkcjonował system bazujący na wykorzystaniu potężnych stacji pokrywających zasięgiem duże połacie terenu. Inaczej niż dzisiaj, stacje nie przekazywały sobie obsługiwanych połączeń (a więc wyjście poza zasięg danej stacji oznaczało przerwanie połączenia), a jedno urządzenie potrafiło zmonopolizować częstotliwość radiową na czas prowadzonej rozmowy. Zmieniło się to dopiero wraz z wprowadzeniem technologii analogowej. Ewolucja tej technologii pozwoliła na wprowadzenie komunikacji satelitarnej, a później także systemu telefonii cyfrowej. Dzięki rozwojowi technologii, a zwłaszcza pojawieniu się poręcznego telefonu Coopera, zaczęły powstawać komercyjne sieci komórkowe. Pierwsza pojawiła się w Japonii w 1979 roku. Jej operator – NTT – istnieje do dzisiaj. Kilka lat później w Skandynawii zadebiutowała sieć Nordic Mobile Telephone – w pełni automatyczna sieć komórkowa, która jako pierwsza umożliwiała rozmowy roamingowe i przyczyniła się do popularyzacji komórek także w innych krajach. |

Kup najtaniej

Swoja droga gdzies mam w domu po wujku motorole 3200
to jest głupie, że jest wiecej telefonów niz ludzi
chyba tylko reklamę...
ale fakt faktem art pisany po lebkach w ktorym wiele zostalo pominiete
jak nie wszystko
PZDR
Większość zwykłych zjadaczy chleba nie zdaje sobie sprawy, ze telefon komórkowy jest końcowym produktem...jest najmniej istotną sprawą jeśli chodzi o rozwój telefonii komórkowej. Telefon komórkowy ma po prostu spełniać odpowiednie standardy odbioru/przesyłu danych drogą radiową i tyle. A to jak te dane są przesyłane, z jaką prędkością w jakim formacie itp. to zależy od czegoś takiego co się nazywa siec GSM.
Przyszłością jest właśnie rozwój tej sieci. Udoskonalanie jej, by można było udostępniać nowe usługi. Wspomniane sms-y to jest jedno z udoskonaleń sieci GSM 2gej generacji. UMTS to udoskonalenie sieci GSM 3tej generacji. A jest jeszcze wiele przed nami (ale co i kiedy...niestety nie mogę powiedzieć- tajemnica zawodowa). Telefon komórkowy na samym końcu zostanie przystosowany do wspierania nowych usług (jeśli zajdzie taka potrzeba). Zatem jeśli chodzi o przyszłość radze raczej poczytać co nowego szykują dla nas takie firmy jak np. ERICSSON - mało kto wie ze jest to jeden z największych producentów central telefonicznych i oprogramowania na te centrale na świecie. A Sony-Ericsson to tylko taka mała komóreczka zajmująca się telefonami
A iPhone: cóż stał sie kultowy jeszcze przed wydaniem, moze dlatego jest tutaj.