Przejdź na skróty do treści. | Przejdź do nawigacji

Zapamiętaj mnie Przypomnij hasło Rejestracja
Wersja mobilna
Newsletter
Zgłoś uwagę
RSS

Artykuły

rozwiń
Strona główna Artykuły Trendy Długa droga do trzeciego wymiaru

Wszystko, co trzeba wiedzieć o domowym kinie 3D

Długa droga do trzeciego wymiaru

Technika trójwymiarowego obrazu ma już ponad 100 lat, a jednak dopiero teraz zaczęła zdobywać popularność – zarówno w kinie, jak i w telewizji. Czym zaskoczy nas w przyszłości?

Według niektórych krytyków zastosowanie techniki 3D w „Avatarze” nie opłaciło się – podczas trwającego 162 minuty seansu trudno zobaczyć efekty typowe dla wcześniejszych filmów trójwymiarowych. A jednak dla reżysera Jamesa Camerona takie głosy brzmią bardziej jak komplementy. Wraz z nową generacją hollywoodzkich filmowców wierzy on, że przejście do trójwymiaru otwiera nową erę w historii kina. Ma to być kamień milowy na miarę wprowadzenia do filmu koloru i dźwięku.

Bóle głowy są efektem błędów w produkcji 3D
Wcześniejsze dzieła sprzed ery cyfrowej takie jak „Przybysze z przestrzeni kosmicznej (1953), „Szczęki 3D” (1983) czy „Mali agenci 3D” (2003) sprawiły, że trójwymiarowy film zaczął być postrzegany jako efekciarskie widowisko, a nie sztuka. Poza tym wielu widzów uskarżało się na bóle głowy i nudności – to jasny znak, że były one nieprawidłowo nakręcone.

Dotyczy to przede wszystkim filmów w technice anaglificznej, oglądanych przez czerwono-zielone lub żółto-niebieskie okulary powodujące przekłamanie barw obrazu. Innym błędem niekorzystnie wpływającym na pracę naszego mózgu jest na przykład nieprawidłowy kąt patrzenia obu kamer na rejestrowaną scenę. Mózg nie akceptuje również obiektów pojawiających się zbyt blisko obserwatora, gdy ostrość jego oczu jest skupiona na znajdującym się dalej ekranie.

Początki 3D w domu
Początki 3D w domu

Nikt nie planował trójwymiarowego boomu
Dostępne obecnie rozwiązania umożliwiają całkowite wyeliminowanie przynajmniej tych błędów, które wynikają z ograniczonych możliwości technicznych. Nowe cyfrowe projektory kinowe DLP odtwarzają kolejne klatki fi lmu wystarczająco szybko, by bez utraty płynności można było prezentować widzowi obrazy widziane z dwóch punktów, konieczne do stworzenia wrażenia trójwymiarowości. Właściciel kina musi tylko zaopatrzyć się w duże opakowanie odpowiednich okularów – jeżeli wcześniej zapłacił bajońskie sumy za cyfrowy osprzęt. Projektor DLP lub SXRD wraz z serwerem i instalacją kosztuje co najmniej dziesięciokrotnie więcej niż klasyczny projektor na taśmę 35 mm.

W gruncie rzeczy nikt nie planował takiego skoku popularności trójwymiarowego filmu. Nie jest też prawdą, że to fenomenalny sukces „Avatara” zwrócił uwagę hollywoodzkich producentów na potencjał obrazu przestrzennego – wszystko zaczęło się od niezbyt popularnego w Polsce adresowanego do dzieci filmu „Hannah Montana & Mylie Cyrus” będącego zapisem koncertu nastoletniej gwiazdki pop. Po jego powodzeniu za oceanem kinowi włodarze zaczęli używać swojej siły, by promować nową technikę obiecującą sukces i pieniądze. James Cameron nie owija w bawełnę: „Reżyserowie często nieufnie podchodzą do filmu przestrzennego, ale studia mówią: Albo nakręcisz film w technice 3D, albo zrobimy go bez ciebie”.

Dyskusja o tym, czy nowa atrakcja ma pozostać jedynie domeną kina, trwała krótko. Ostatecznie stwierdzono, że dodatkowe nakłady związane z nagraniem filmu w technice przestrzennej muszą przekładać się na większe zyski na wszystkich ogniwach łańcucha dystrybucji – trójwymiarowy obraz ma być dostępny także na telewizorach w zaciszu domowych salonów.

Znacznej pomocy w podjęciu decyzji udzielił koncern Panasonic: jesienią 2008 roku na targach „Ceatec” w Tokio jego inżynierowie po raz pierwszy zademonstrowali, jak łatwo stworzyć system trójwymiarowego kina domowego. W tym celu Japończycy odpowiednio zmodyfikowali odtwarzacz Blu-ray i swój największy telewizor plazmowy. Za pomocą okularów z przysłonami zsynchronizowanych z obrazem i zasłaniających na przemian lewe lub prawe oko obserwatora udało się uzyskać idealne wrażenie trójwymiarowości wyświetlanego filmu. Panele plazmowe doskonale nadają się do tego celu dzięki ogromnej szybkości działania – ponieważ stan wszystkich punktów ekranu jest odświeżany w tym samym momencie, łatwo jest zsynchronizować je z okularami z przysłonami.

Z kolei w telewizorach LCD obraz jest odświeżany punkt po punkcie, linia po linii. Z tego powodu nie ma idealnego momentu na otwarcie przysłon okularów. Producenci uciekają się więc do pewnej sztuczki: na panelach o częstotliwości odświeżania 200 Hz każda klatka jest wyświetlana przez dwa cykle – podczas pierwszego ekran jest przełączany, a podczas drugiego obraz nie ulega zmianie, a otwierana jest przysłona po jednej stronie okularów.

Gdy widz korzysta z okularów, do jego oka dociera raptem 20% światła emitowanego przez ekran LCD. Jednak nowoczesne panele LCD są znacznie jaśniejsze niż telewizory plazmowe, więc można sobie na to pozwolić.

Technologia 3D cały czas się rozwija
Technologia 3D cały czas się rozwija

Przestrzenny obraz pochodzi z płyt Blu-ray
Do odtwarzania trójwymiarowych filmów najlepiej wykorzystać czytnik Blu-ray z nowym profilem 3D. Zarówno odtwarzacz, jak i telewizor muszą również dysponować nowego typu złączem HDMI 1.4. Po nabyciu odpowiedniego sprzętu musimy już tylko włożyć okulary.

Innym źródłem przestrzennego obrazu jest cyfrowy sygnał telewizyjny odbierany przez odpowiedni dekoder. Istnieją jednak pewne ograniczenia – ponieważ w trójwymiarowej telewizji na razie oba obrazy tworzące wrażenie głębi są umieszczane w jednej klatce (jeden nad drugim lub obok siebie), dostępna rozdzielczość sięga jedynie 960 pikseli na linię, a nie 1920, jak w normalnym obrazie HD. Trzeba również uświadomić sobie, że w przewidywalnej przyszłości trójwymiarowa telewizja będzie raczej ekskluzywną atrakcją niż codziennością. Udział audycji nagrywanych w systemie przestrzennym w całości produkcji telewizyjnej jest znikomy. Winna jest w dużej mierze skomplikowana aparatura rejestrująca.

Prostsze rozwiązania są dopiero opracowywane
Do prawdziwego przełomu brakuje jeszcze jednego wielkiego kroku: ekranów 3D niewymagających korzystania ze specjalnych okularów. Pojawiły się już pierwsze tego rodzaju wyświetlacze, ale wrażenie głębi pryska, gdy tylko widz się poruszy. Na razie zatem trzeba wyposażyć całą rodzinę w odpowiednie okulary.

Mimo to rok 2010 będzie w historii kinematografii momentem, w którym urzeczywistni się sen o trójwymiarowym obrazie w domowym zaciszu.

Dodaj komentarz 10 komentarzy
Gość IP: 62.111.178.* 2010.09.02 17:25
LCD nie nadaje się do 3d z utęsknieniem czekam na OLEDy (ciekawe czy dożyje ) a na dziś wolę plazmę Panasonica. Wszystkie te wady są związane z tym że gdzieś tam jacyś kolesie nie dogadali się z drugimi tak jak np w telewizji cyfrowej gdzie w epoce tv lcd plazm itp nadają a jak z przeplotem uparcie obraz w wielkim cudzysłowu full hd i jeszcze przy tak marnym bitracie ze szkoda gadać . Robienie w bambuko zmniejszając rozdzielczość poziomą o polowe to już kompletna porażka . Jak zwykle poczekam sobie spokojnie aż wypuszczą jakiś konkret najlepiej OLED no i w ońcu jakiś repertuar na płytach BR oczywiście nie w cenie 150 zł jak teraz to wtedy sie skusze teraz 3d mnie mało obchodzi aczkolwiek gdybym miał porządny aparat czy kamerę 3d to już inna sprawa.
Virtus
Virtus 2010.09.02 18:40
Artykuł stawia błędną tezę - ani ten rok ani następny nie będą przełomem w 3D. I będzie to trwało tak długo, aż będzie można oglądać 3D bez wkładania niczego na nos. Potem jeszcze parę lat na spadek cen i już mamy tryumf 3D.

P.S. Na dziś witam 3D z radością, tylko z jednego powodu - poprawia 2D :+)
Gość IP: 194.181.110.* 2010.09.03 07:45
3d zostało na siłę wprowadzone do kin by ukrócić nagrywanie filmów ,tak zwanych TS'ów. Świetnie to wygląda w I-max'ach ale w zwykłym multikinie efekt jest żaden. Poza tym co z tymi 20% ludzi którzy nie widzą w 3D ? Prawda jest taka że ,to kolejna próba zabezpieczania filmów przed piractwem.
Gość IP: 79.211.130.* 2010.09.03 10:49
3D to próba ratowania przemysłu filmowego. Niestety jakość filmów obecnie kręconych jest żałosna. Już dawno interesującą fabułę zastąpiono trickami i z tego powodu oglądalność spada. Na początku było to może i interesujące. Niestety w tej chwili 9 filmów na 10 jest po prostu nudna. 3D ma poprawić ten stan rzeczy. Pytanie tylko na jak długo. Widzowie szybko przyzwyczają się do 3D i na pewno nie będą lecieć do kina na każdy film tej technice. Co do 3D w telewizorach to droga jest jeszcze bardzo daleka. Tak naprawdę to dopóki nikt nie będzie nadał w tej technice, nikt nie będzie też kupował zbyt drogich telewizorów w technice 3D. Technicznie też jest wiele do zrobienia. Przede wszystkim 3D z okularami to nieporozumienie. Jakość obrazu czyli jego jasność i nasycenie kolorów jest za słaba. Dopiero OLED 3D może coś zmienić. Telewizor 3D z okularami musi mieć bardzo duży zapas luminancji bo w innym wypadku jakość obrazu jest niezadowalająca. Moim zdaniem przyszłość rozrywki to filmy interaktywne (czyli gry)które pewnie będą również w 3D. Normalne kino powoli się kończy.
stachop
stachop 2010.09.03 15:52
3D trafi zapewne bardzo szybko pod strzechy. Niedługo stary telewizor 2D będzie przeżytkiem...
Gość IP: 77.223.207.* 2010.09.04 08:40
Zastanawia mnie co jest z tymi plazmami, że mimo swojej szybkości odświeżania plazmy "mrugają". Piszą o odświeżaniu 600Hz i zawrotnych czasach reakcji, a tu d..a. Efekt jest taki jak w starych TV 50Hz - duże jasne powierzchnie wyraźnie migocą. Podoba mi się obraz w plazmach ale to migotanie jest dla mnie nie do przyjęcia.
Gość IP: 79.211.150.* 2010.09.04 09:07
Faktycznie plazmy migają. Też to widzę. Może nie tak bardzo jak stare telewizory 50Hz ale jednak. Mimo wszystko wolę jednak migającą plazmę niż LCD. Kto naprawdę chce dobry obraz to nie pozostało mu nic innego niż czekać na OLED. Na wyświetlacze w technologii TMOS chyba nie ma co czekać. Nic na ten temat nie słychać. Najwyraźniej zrezygnowano z tej technologii.
Gość IP: 84.160.185.* 2010.09.05 20:42
Z jednej strony podziwiam, a z drugiej kompletnie nie rozumiem ogromnego sukcesu telewizorów 3D. Znacznie szybciej, taniej i efektywniej byłoby wprowadzić na rynek tele-okulary 3D. Coś takiego, jak Cinemizer-OLED okulary firmy Zeiss. Jeden telewizyjny nadajnik może obsłużyć okulary całej rodziny albo i sali kinowej. Po co więc ten cały niepotrzebny ekran, który i tak trzeba oglądać przez okulary. To już lepiej wyświetlać na przemian obrazy w okularach.
Może któryś z geniuszy krytykantów zamiast ględzić na forum, mieć za złe i prorokować klęskę sam by coś takiego wymyślił.
Niuniek
Niuniek 2010.09.06 13:28
to ja czekam aż trójwymiarowy Pan z telewizora wyjdzie z ekranu i zrobi mi kawę :)
Gość IP: 195.20.110.* 2010.09.07 08:05
A ja mam w ... nosie te telewizory 3D. Mam nadzieje, że nie wycofają ze sprzedaży 2D...
AUTOR: andrzej pająk
DODANO: 02.09.2010
LICZBA WYŚWIETLEŃ: 2414
Sonda
Wyraź swoją opinię
Telefony
Play.pl
Cena: 129.00
  • Word: edytor tekstu
  • Excel: arkusz kalkulacyjny
  • PowerPoint: program do tworzenia prezentacji
  • OneNote: organizator notatek
Cena: 1.00
  • Automatyczna instalacja
  • Złącze anteny zewnętrznej
  • Złącze kart pamięci microSD
  • Obsługa wiadomości SMS
CENEO Kup najtaniej
Płyn do udrażniania głowic 250ml - wewnętrzny żółty Płyn do udrażniania głowic 250ml - wewnętrzny żółty
Dostępny w 1 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Harman Kardon AVR 260 Harman Kardon AVR 260
Dostępny w 38 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Sony NWz-B162B Sony NWz-B162B
Dostępny w 15 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Plus Vision Ekran interaktywny UPIC 64" Plus Vision Ekran interaktywny UPIC 64"
Dostępny w 5 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
D-Link DHP-201 D-Link DHP-201
Dostępny w 4 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu

Co:
Gdzie:
Kraj:
praca IT Polska njobs IT praca
vacatures IT Netherlands njobs IT vacatures
arbeit IT Deutschland njobs IT arbeit
work IT United Kingdom njobs IT jobs
Lavoro IT Italia njobs IT lavoro
Emploi IT France njobs IT emploi
trabajo IT Espana njobs IT trabajo
Video
nowe filmy