Mam wrażenie, że motocykle w ostatnich latach opierały się tej samej cyfrowej gorączce, która już dawno połknęła samochody, rowery elektryczne, zegarki, telefony i właściwie wszystko, co da się podłączyć do aplikacji. Mieliśmy coraz lepsze wyświetlacze, systemy ABS działające w zakręcie, kontrolę trakcji, radary, kamery i nawigacje, ale sam motocyklista nadal pozostawał w dość analogowym miejscu. […]