Przejdź na skróty do treści. | Przejdź do nawigacji

Zapamiętaj mnie Przypomnij hasło Rejestracja
Wersja mobilna
Newsletter
Zgłoś uwagę
RSS

Blogi

rozwiń
Strona główna Blogi Antyblog 2010 01 Premier, polityka, Internet i wolność słowa - dla kogo tu nie ma miejsca?

Antyblog

Premier, polityka, Internet i wolność słowa - dla kogo tu nie ma miejsca?

Po mobilizacji internautów w sprawie zawetowania ustawy wprowadzającej rejestr stron niedozwolonych, Donald Tusk zapowiada debatę. Mięknie przed kampanią, czy ma racje, mówiąc, że nie chce ograniczać wolności słowa?

Chociaż ustawa wprowadzająca rejestr witryn niedozwolonych może na pierwszy rzut oka wyglądać jak próba ograniczania wolności, co zresztą w ten właśnie sposób zostało przyjęte przez internautów, to sprawdza się tu stara, dobra zasada - pozory mylą. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie - co to są strony niedozwolone. Otóż witryny niedozwolone to takie, na których szerzy się dziecięca pornografia, wulgaryzmy, nielegalny hazard czy też oszustwa. Ich rejestr pozwoli internautom na ich ominięcie. 

Niestety, po raz kolejny przekonuję się o tym, że polska internetowa społeczność to ludzie  ograniczeni, wręcz niemyślący, niemający własnego zdania, a oglądający się za innymi. Skoro ktoś powiedział, że to ogranicza moją wolność, to pewnie tak jest - myśli sobie przeciętny internauta, nie zdając sobie sprawy z tego, jak potężnym, a zarazem niebezpiecznym narzędziem jest Internet. 

Ci, którzy nigdy nie mieli styczności z pornografią dziecięcą, nie zostali nigdy oszukani, naciągnięci w sieci, nie wpadli w nałóg grania na pieniądze - nie zrozumieją intencji Premiera. Niestety. Przecież ich to nie dotyczy, to czym się martwić. Ważne, że nie będzie mógł skomentować jakiegoś materiału, który jest zamieszczony na witrynie niedozwolonej, więc jest powód do ataku na rząd. 

Spotkałem się również z określeniami typu "Tusk miał zrobić drugą Irlandię, a robi drugie Chiny". Musiałbym przekląć, by móc ustosunkować się do tych słów. Przecież po ponad dwóch latach rządów PO już dawno mamy drugie Chiny. Kompletna cenzura w sieci, prześladujemy Ojca Rydzyka, a i Google wkrótce się z naszego pięknego kraju wyniesie. 

Oczywiście po takim wpisie zostanę okrzyknięty pierwszym POpulistą RP, ale dowiedzie to tylko i wyłącznie słuszności moich osądów. Na koniec czysto informacyjnie - Premier zwołał debatę w sprawie ustawy wprowadzającej rejestr stron niedozwolonych. Odbędzie się ona w przyszłym tygodniu.

Aha, i zapraszam do dyskusji w komentarzach. Postaram się z każdym polemizować :)

sig
sig 2010.01.26 21:39
Co do hazardu to proponuję zacząć od delegalizacji lotków wszelakich, zaś kontrowersje wzbudzają dziwnym trafem nie wspomniane w newsie "strony szkodliwe społecznie", pod co jak już pod innym artykułem pisałem można podciągnąć wszystko co się aktualnie rządzącym nie podoba. Aha i zdelegalizujcie też proxy i anonimizery , bo pozwolą na obejście "cybernetycznego wielkiego muru".

ps przed oszustwami nie ochroni odgórna cenznura, tylko "dziwny" proces zwany samodzielnym myśleniem, coraz rzadziej ale ciągłe występujący.
mchmielewski
mchmielewski 2010.01.26 21:55
Re: Sig

Po pierwsze, to nie news.

Po drugie, lotki, automaty i inne stsy i tym podobne moim zdaniem powinno przenieść się do kasyn. Tam wstępu ani dzieci, ani bankruci, ani uzależnieni nie mają.

Po trzecie, może odgórna cenzura nie uchroni, ale zminimalizuje ryzyko, chociaż doskonale wiem, że internetowe oszustwa zdarzać się będą zawsze.

Po czwarte, prezentujesz typową mentalność Polaka. Jeszcze mi nie zaszkodziło, ale może zaszkodzić - trzeba to zlikwidować, zanim się to zdarzy. Z jednej strony rozumiem obawy, ale z drugiej - czy uważasz, że Premier w świetle nadchodzących wyborów, będzie cenzurował jakiekolwiek strony inne, niż te niedozwolone (pornografia dziecięca, hazard, oszustwa)? Ja szczerze w to wątpię.
sig
sig 2010.01.26 21:55
Sorki za post pod postem ale zapomniałem dodać że pedofilię, "oszukańce" strony itp można zwalczać nawet teraz, nowe przepisy nie są do tego potrzebne.
mgajewski
mgajewski 2010.01.26 22:04
Miałbyś absolutną rację, gdyby ustawa przewidywała właśnie takie strony. Tymczasem jest tak elastyczna, że na jej mocy można CHIP.pl i zamknąć (co się oczywiście zapewne nie stanie, tym niemniej prawo w tym momencie na to zezwoli, bo jak zdefiniujesz "treści szkodliwe społecznie"?). Pedofilia jest jak najbardziej szkodliwa i trzeba ją zwalczać, ale nie wprowadzając państwo policyjne i ratyfikować ustawę, która praktycznie się nie różni od ustaw chińskich. Nie wierzysz? To porównaj sobie obie. Każda totalitarna rewolucja zaczynała się od słusznych celów. Przestudiuj sobie chociażby w jaki sposób powołano Trzecią Rzeszę. Przy aplauzie narodu.



A teraz skupmy się na samych zakazach. Więc tak, tworzenie i rozprowadzanie filmów pornograficznych bez wiedzy i zgody osoby na filmie przedstawionej winno być prawnie ścigane, i nie tylko tyczy się to nieletnich. Sama pornografia nikomu nie wadzi, więc ewentualnego zakazu nie rozumiem. Wulgaryzmy? Czyli że nie wolno przeklinać? Państwo PRAWNIE ma nas uczyć kultury osobistej? Tego to już nawet w ustrojach totalitarnych nie było, a przynajmniej ja nie kojarzę.

Nielegalny hazard? A dlaczego hazard ma być nielegalny? Chyba mam prawo dysponować swoimi pieniędzmi tak, jak mi się to podoba? Więc czemu nie mogę tego robić w Internecie, tylko muszę już teraz iść do kasyna lub zagrać w Totolotka? Fakt, że jedna osoba nie może prowadzić działalności, a druga osoba tę samą działalność może prowadzić, mocno sugeruje olbrzymią, soczystą i śmierdzącą łapówkę. Ale to już najmniej istotne w tym wszystkim. I proszę mi tu nie mówić o walce z nałogiem, bo po pierwsze mam święte prawo do swoich nałogów, a po drugie, to nie wiem czy wiesz, ale oprócz hazardu uzależniają też gry wideo, nikotyna, alkohol, masturbacja czy komentowanie Antybloga. Każda czynność uzależnia odpowiednio podatny umysł. Powiem Ci, że osobiście jestem uzależniony od oddychania, z nałogu nie mogę wyjść od ponad 25 lat :)
mgajewski
mgajewski 2010.01.26 22:05
Co do oszustw, oczywiście, winny być ścigane. Ale co ma do tego Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych? Nie ma podziału na internetowe oszustwa i nieinternetowe - jeżeli ktoś mnie okradnie przez Sieć to dla prawa nie ma różnicy w porównaniu do okradzenia na ulicy. Więc co konkretnie poprawia ów Rejestr?

Czyli, podsumowując, jeżeli buntuje się przeciwko wolności słowa (bo nie ma innej definicji wprowadzenia cenzury, którą według pełnej definicji cenzury nowa ustawa spełnia), przeciwko dysponowaniu MOIMI pieniędzmi przez państwo, to jestem ograniczony? A jeżeli godzę się oddać swoje pieniądze, swoją wolność wyboru i słowa, to jestem światły? Trochę nie rozumiem.
Gość IP: 85.193.255.* 2010.01.26 22:08
Szkoda czasu na pisanie, lepiej zrobić głosowanie.
mgajewski
mgajewski 2010.01.26 22:10
Co do Twojego komentarza

ad 2: bankruci i uzależnieni mają prawo do decydowania o swoim losie. Z kolei za los dzieci powinni odpowiadać rodzice.

ad 3: co da cenzura w sprawie przekrętów?

ad 4: jak widzę szkodliwe prawo, to nie muszę czekać, by sprawdzić co się stanie. Potrafię myśleć. I oczywiście, że masz rację, że nie stanie się nic nagle, "pyk!", ustawa jest, zamykamy Internet. Ale te przemiany trwają dłużej, to dopiero początek
mchmielewski
mchmielewski 2010.01.26 22:31
Maćku, trochę za dużo treści, a za mało wartości merytorycznej.
Co do zamknięcia CHIP.pl, zerknij w mój komentarz. To, że ktoś ma do czegoś prawo, nie oznacza, że z niego skorzysta.

Państwo policyjne? Może jeszcze godzinę policyjną? :)

Zakazu pornografii przecież nie będzie. Wulgaryzmy - skoro istnieje coś takiego, jak netykieta, to czemu netykiety nie wprowadzić do ustawy? A my co na CHIP.pl robimy? Cenzurujemy przecież :) Ale o wulgaryzmach w ustawie akurat mowy nie ma - tu ja sobie pofantazjowałem.

O hazardzie jest w komentarzu - powinien być przeniesiony do kasyn, aby mogli korzystać z niego tylko Ci, którzy mogą. Żeby nie było wątpliwości - jestem za wprowadzeniem zakazu publicznego palenia, chociaż sam palę. Jakbyś był nałogowym hazardzistą i był spłukany, a nad łbem wisieliby Ci windykatorzy, to inaczej byś śpiewał :) I właśnie o tym pisałem - Ciebie to nie dotyczy, to masz to w dupie. To według mnie złe podejście.
mchmielewski
mchmielewski 2010.01.26 22:35
Ale jaki początek? Myślisz, że premier poczeka, aż wybiorą go na prezydenta, a PO na kolejną kadencję i potem zacznie nas, naiwnych "Polaczków", terroryzować cenzurą i totalitaryzmem? Czy zacznie już teraz i strzeli sobie w stopę?

Maciek, jeśli każdy polityk według Ciebie czyha tylko na naszą wolność, to proponuję Ci za 10 lat sam wystartuj w wyborach :)
Gość IP: 212.76.55.* 2010.01.26 23:02
Sam pomysł rejestru nie jest zły, ale... No właśnie, w demokratycznym państwie obywatel ma zawsze prawo odwołąnia się do wyższej instancji jeśli jego prawa zostaną naruszone. A w ustawie nie sprecyzowano kto dokłądnie będze miał uprawnienia by wnioskować o zablokowaniu dostępu do strony internetowej, rozstrzygać ma Sąd ale gdzie i jak wnieść odwołanie od decyzji jeśli wyrok naruszy prawa autora strony WWW. Spróbujcie sobie przez chwilę wyobrazić że zapisy tej ustawy przeniesiono na kodeks karny i mamy czasy PZPR albo jeszcze gorzej. To że ktoś ma uprawnienia nie oznacza że z nich skorzysta, lecz ciągle jeszcze spotykamy się z przypadkami gdy ludzie którym uprawnienia powierzono ich nadużywają.
mchmielewski
mchmielewski 2010.01.26 23:08
Niestety, taka ludzka natura. Nadużycia i łapówkarstwo będą zawsze.

Jeśli wszystko zawiedzie, zawsze zostaje Europejski Trybunał Praw Człowieka :) Ale zgadzam się, ustawa powinna jasno określać możliwości bronienia się niezadowolonego z "cenzury" internauty.
Gość IP: 85.222.41.* 2010.01.26 23:29
Za 10 lat wybory może wygrać Samoobrona i dostaną do ręki wspaniałe narzędzie do kontrolowania treści. Czy autor artykułu jest pewny intencji każdego polityka jaki pojawi się w przyszłości?
bhaal275
bhaal275 2010.01.26 23:46
Panie Marcinie, taki rejestr opisany w Pańskim wpisie miałby sens istnienia w utopijnej cywilizacji, a nie u nas. Zgadzam się całkowicie że takie narzędzie miałoby sprzyjać dobru narodu i naszemu bezpieczeństwu, lecz niestety w naszym społeczeństwie zostałoby to bardzo szybko nadużyte. Dlatego uważam taki rejestr za błąd. Jeżeli chcą zakazać hazardu (co uważam za błąd) to niech to zrobią, rozprowadzanie pornografii dziecięcej już jest zakazane, więc tu nie ma problemu, ale nie dawajmy narzędzia które może mieć nieprzewidywane skutki!

A co do "netykiety" to całkowicie się z Panem nie zgadzam. Internet jest ostatnim medium z całkowitą wolnością słowa, a to że niektóre stron chcą cenzurować treści zamieszczane na ich stronach jest całkowicie inną rzeczą. Są strony które pozwalają pisać co się chce i niech tak pozostanie. Przecież już teraz nie istnieje anonimowość w sieci, więc jaki problem? w momencie rozpowiadania karalnych treści zawsze da się namierzyć winnego.
mchmielewski
mchmielewski 2010.01.27 00:01
Re:

Nie jestem pewny. Co gorsza, nie jestem pewny naszego społeczeństwa, toteż sam się obawiam o wybory za 10 lat. Jednakże nie wyolbrzymiajmy tego rejestru, jakby był narzędziem do ograniczania czegokolwiek co nie jest złe. Jedyną szansę na nadużycie tegoż rejestru widzę w blokowaniu stron nieprzychylnych rządzącym. Ale przecież nie są chyba na tyle głupi, by cenzurować takie strony, bo jak się ich trochę nazbiera, to ich autorzy i tak znajdą sposób, by powiedzieć światu - oni ograniczyli wolność słowa (chociażby przez TV - są takie programy jak uwaga, czy interwencja). A naród już będzie doskonale wiedział, co z tym fantem zrobić.

A przecież wszyscy wiemy, że w polityce generalnie chodzi o to, żeby zachować swój stołek. A żeby zachować stołek, trzeba mieć poparcie. Żeby mieć poparcie, trzeba albo nie wkurzać ludzi ograniczaniem wolności słowa (tudzież nadużywaniem rejestru), albo sfałszować wybory :)
bhaal275
bhaal275 2010.01.27 00:15
Naprawdę uważa Pan że ludzie za 10 lat ruszą w obronie wolności słowa bo ktoś zablokował stronę internetową która przeszkadzała rządzącym? To właśnie teraz jest czas na takie manifesty, za 10 lat każdy machnie na to palcem, albo zrobi się z tego afera w trakcie której wyniknie tylko wrzawa w mediach i nic więcej. A w czasie tego 10 innych stron zostanie zablokowanych a nikt niego nie zauważy.

Oczywiście teraz dramatyzuję, ale jaki tak jak pisałem taki rejestr sprawdziłby się TYLKO i wyłącznie w idealnym świecie, a mamy dalekie od ideału społeczeństwo więc czemu i rządzący mieliby być inni? Przecież to też obywatele. Nie stwarzajmy im więc okazji do nadużyć. To tak jakby specjalnie zostawiać sklep na noc otwarty bez opieki i dziwić się że ktoś go okradł...
mchmielewski
mchmielewski 2010.01.27 00:26
Ale zaraz, zaraz. Wybory prezydenckie, na które rządzący przecież mają chrapkę, odbędą się już w tym roku. Więc do października żadnych nadużyć nie będzie - wiadomo, kampania. A zaraz po wyborach prezydenckich będą wybory samorządowe. W międzyczasie niespodzianek więc też nie powinno być. Zaraz po nich, w 2011 będą wybory parlamentarne. Polityka to nieustanna walka o wyborców. Dopóki tego nie zrozumiesz, to zawsze w politykach będziesz widział hieny, czyhające na wolność obywateli.
bhaal275
bhaal275 2010.01.27 00:33
Bardzo dobrze to rozumiem i takie media jak internet mają udostępnić obywatelom weryfikowanie tego co mówią nam politycy, jaką być dla nas środkiem przekazu, więc jeżeli zaczną nam tą wolność ograniczać to ułatwią sobie drogę to wygrania wyborów.

Jasne że jest to naciągana teoria, ale chodzi mi o to że dobre intencje polityków można przedstawić w postaci innych przepisów, które nie dopuszczą do MOŻLIWOŚCI zajścia nadużyć, nie trzeba wychodzić z armatą na muchę ;>
Charles
Charles 2010.01.27 01:41
Mnie już dobija to podczepianie wolności słowa pod wszystko co się tylko da...
Dokładnie podzielam zdanie autora (no może nie w całej rozciągłości no, ale...), bo w większości ludzie to są strasznie ograniczeni. Normalnie średniowiecze!!! Zbierze się grupka "specjalistów" i rozpuści jakieś bzdury, a potem prości ludzie wyłapują to i nie dość, że nie wiedzą o co w ogóle chodzi to jeszcze przekazują bzdury dalej. Jaki może mieć w tym interes zwykły user, który wchodzi na nk, pocztę, jakieś forum żeby działały strony z pornografią dziecięcą lub stronki załadowane wirusami itp.? A no żaden tylko osoby, które same tworzą takie stronki przeraża fakt, że jak wejdzie taka ustawa w życie to będą mieli sporo problemów. Co do hazardu to mogły by takie stronki zostać. Niech doją naiwniaków. Jak ktoś jest takim pierwotniakiem żeby dać się w całą tą machinę wciągnąć to jego pech...Pan Donald Tusk niestety jest w kropce, bo w sumie jak nic nie zrobi to będzie znowu, że no właśnie nic nie robi, aby w kraju było lepiej. Jak zadziała to wiadomo poparcie może spaść, ale nie musi. Z tym, że jak znam media to na pewno znajdą jakiś pretekst lub jakąś lukę żeby przedstawić to wszystko w złym świetle (każdy orze jak morze, oni z tego żyją:). Bez sensacji i tak się nie obejdzie no, ale żyjemy w kraju uprzedzeń, ludzi którzy wierzą w zabobony i inne jakieś bzdety i ta mentalność wielu dużej grupy naszego kraju z okresu komuny tak więc takie, a nie inne przyzwyczajenia. Każdy tylko szuka pretekstu, aby innych wykosić.
Charles
Charles 2010.01.27 01:42
Oczywiście duży wpływ ma też "podział" na tych z PiS-u i PO. pod względem kościoła oczywiście. Wiadomo, że mohery pójdą za tym nie powiek kim (wiązało by się to zapewne z banem permanentnym) Rydzykiem, który wystarczy, że machnie ręką i PiS jak zaczarowany... I co by nie mówić to jest podział na takie 2 obozy. Nie długo to potrwa, bo dzisiejsza młodzież, a także dorośli mają już trochę szerszy światopogląd i nie są tak omamieni. Hmmmm nie mówię, że od razu mamy się jednoczyć, bo atakują nas najeźdźcy z odległej galaktyki, ale mogli by czasami dla obopólnej korzyści dać sobie na chwilę spokój. I chwała panu,że tak się dzieje :D
Gość IP: 195.205.192.* 2010.01.27 07:25
Sam pomysł rejestru jest zły, a nawet bardzo zły.
Państwo (rząd, urzędnicy) z natury rzeczy zawsze będzie gorzej broniło mojego interesu niż ja sam. Oni (to przecież też ludzie) przedewszystkim będą bronili swojego interesu z oczywistą stratą dla mnie. Można podać tu wiele przykładów (ZUS, KRUS, próba zakazu e-papierosów, wszelkie koncesje, itd.).
Z całym szacunkiem dla Pana Tuska uważam, że niemożliwe jest by on (a tym bardziej jego urzędnicy) wiedzieli lepiej ode mnie co jest dla mnie i dla moich dzieci dobre, a co złe.
Nie róbmy z siebie idiotów, którzy nie potrafią decydować o własnym życiu.
Antyblog
Autor: marcin chmielewski
Grafik z zamiłowania. Informatyk z powołania. Redaktor CHIP-a z przypadku. Lubi to.
Liczba postów: 7
Liczba komentarzy: 369
Liczba wyświetleń: 33658
Tagi blogu: antyblog
Data postu: 26.01.2010, 22:23
Liczba wyświetleń: 1714
Tagi postu: cenzura , polityka , prawo
Sonda
Wyraź swoją opinię

Telefony

Play.pl
Cena: 958.00
  • Dotykowy ekran 3,5 cala AMOLED
  • Aparat fotograficzny 12 Mpix
  • Darmowa nawigacja Ovi Mapy
  • Złącze HDMI
Cena: 429.00
  • Ultrawydajny procesor 1,4 GHz
  • Doskonały aparat fotograficzny z czujnikiem Exmor R
  • Wyraźny obraz dzięki wyświetlaczowi LED 4,2 cala z technologią Sony Bravia Engine
  • Złącza HDMI i DLNA
CENEO Kup najtaniej
Fuji FinePix X100 (16128335) Fuji FinePix X100 (16128335)
Dostępny w 34 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Nobo Wskaźnik laserowy zielony Nobo Wskaźnik laserowy zielony
Dostępny w 2 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
CD ROM Tłumacz i słownik języka włoskiego CD ROM Tłumacz i słownik języka włoskiego
Dostępny w 1 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Asus P8P67 Rev.3.0 Asus P8P67 Rev.3.0
Dostępny w 22 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Huawei E220 Huawei E220
Dostępny w 1 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu

Video

nowe filmy