Przejdź na skróty do treści. | Przejdź do nawigacji

Narzędzia osobiste
  • Newsy: 8502
  • Artykuły: 7304
  • Zdjęcia: 78914
  • Posty forum: 116128
Sekcje

Jesteś w: Strona główna > Blogi > Blog Her
Blog Her

Agnieszka Falkowska

Miłośniczka astronomii, uzależniona od Internetu. Życiowa optymistka, dla której „moje” musi być zawsze na wierzchu ;)

Liczba postów: 6
Liczba komentarzy: 56
Liczba wyświetleń: 13355
Tagi blogu: web 2.0, gry, oprogramowanie, astronomia

Polowanie na supernowe przez Internet.

Data postu: 26.01.2010, 23:32
Liczba wyswietleń postu: 839
Tagi postu: Internet, astronomia, supernowa

Jak znaczącą rolę odgrywa Internet w naszym życiu nikomu raczej tłumaczyć nie trzeba. Okazuje się jednak, że w dziedzinie jaką jest astronomia także daje ogromne możliwości.

Od 11 stycznia bieżącego roku rozpoczęło się za pomocą sieci wielkie, ogólnoświatowe polowanie na supernowe. Wraz ze śmiercią masywnej gwiazdy następuje spektakularna kosmiczna eksplozja i właśnie tych wybuchów mają możliwość poszukiwać wszyscy zainteresowani tematem. Jedynym warunkiem jest posiadanie komputera i dostępu do Internetu. Cała akcja jest kontynuacją międzynarodowego społecznościowego projektu naukowego pod nazwą „Galaktyczne Zoo”. Od początku września 2007 roku projekt oficjalnie rozpoczął działalność w Polsce. Stanowi on składową projektu badawczego pod nazwą „Sloan Digital Sky Survey”. A wszystko po to by stworzyć trójwymiarową mapę milionów galaktyk, kwazarów i gwiazd, która ma objąć ponad 1/4 obszaru nieba widzianego z Ziemi. Po jej wykonaniu zostanie ona udostępniona nie tylko naukowcom, ale również internautom. Poszukiwanie supernowych wiąże się jednak przede wszystkim z badaniem Wszechświata jako całości i lepszego poznania istoty jego powstawania.


null
Pozostałość po "Gwieździe Keplera". Źródło: http://www.nasa.gov

Poprzednie edycje projektu spotkały się ze sporym zainteresowaniem wśród polskich internautów. Około 20 tysięcy użytkowników Internetu z naszego kraju wykazało wówczas chęć pomocy w badaniu tajemnic Wszechświata – poprzednie 2 edycje dotyczyły klasyfikowania galaktyk. Wysiłki Polaków zostały docenione i obok użytkowników pochodzących z krajów anglosaskich, jako jedyni mają możliwość korzystania ze stron projektu w swoim ojczystym języku.

Do aktywnego uczestnictwa polskich użytkowników w projekcie badawczym „Galaktyczne Zoo” przyczynili się dr hab. Lech Mankiewicz, będący dyrektorem Centrum Fizyki Teoretycznej PAN, a także Jan Pomierny - twórca portalu Astronomia.pl

Aby wziąć udział w projekcie wystarczy odwiedzić stronę: supernova.galaxyzoo.org. Samo wyszukiwanie supernowych wbrew pozorom nie jest bardzo trudnym zadaniem. Wkład internautów polega na uważnym przeglądaniu zestawu fotografii konkretnego rejonu nieba, zrobionych w różnym czasie, podczas automatycznych przeglądów nieba, za pomocą programu „Palomar Transient Factory” i wyszukiwaniu na nich kończących swój żywot gwiazd. Jest to o tyle łatwe, gdyż taka gwiazda kończy swe życie wielkim wybuchem i staje się jaśniejsza nawet od jasności galaktyki, w której się znajduje. W przeciągu miesiąca lub dwóch eksplozja gaśnie, co ułatwia odnajdowanie jej na zdjęciach. Mimo teoretycznej łatwości zadania, rola powierzona użytkownikom Internetu przez naukowców jest znacząca, gdyż to oni mogą przyczynić się do odkrycia kolejnych supernowych, o których astronomowie dotychczas nie wiedzieli. Rolą naukowców jest z kolei weryfikacja wyszukanych przez internautów obiektów oznaczonych jako supernowe. W tym celu wykorzystane zostaną największe obserwatoria na świecie, m.in. teleskop Herschel na wyspie La Palma czy teleskop Kecka na Hawajach.

null
Metoda wyszukiwania supernowych na zdjęciach, od lewej: nowy, odniesienie, różnica.
 Źródło: http://supernova.galaxyzoo.org

Pomoc internautów w wyszukiwaniu supernowych jest ważna, gdyż analiza komputerowa zdjęć przez programy stworzone na potrzeby projektu naukowego okazała się niewystarczająca. Sprawdzanie fotografii za pomocą odpowiedniego oprogramowania nie pozwala dokładnie ocenić co się na owych zdjęciach znajduje, a także komputery nie zawsze są w stanie zadecydować o przydatności zdjęć. Z kolei sami astronomowie nie byliby w stanie przejrzeć ogromnych ilości materiału, dlatego też zwrócono się z prośbą do wszelkich zainteresowanych użytkowników sieci globalnej. Wyszukiwanie supernowych może być ciekawą zabawą przy jednoczesnym sporym potencjale edukacyjnym.

Jeżeli polowanie na supernowe spotka się z równie wielkim entuzjazmem jak wcześniejsze klasyfikowanie galaktyk i co za tym idzie przeniesie się w dojrzałą fazę, wówczas projekt prawdopodobnie zostanie rozszerzony na inne cele, m.in. identyfikację innych obiektów zmiennych.

Zwracam uwagę na projekt „Galaktyczne Zoo”, gdyż taka inicjatywa może przyczynić się do zwiększenia zainteresowania szerszej grupy odbiorców niezwykle fascynującą dziedziną nauki jaką jest astronomia. A dzięki możliwości aktywnego uczestnictwa w badaniach i co za tym idzie, przyczynienia się do rozwiązywania kolejnych tajemnic Wszechświata oraz odkrywania coraz to nowych obiektów, w tym przypadku supernowych, projekt mam nadzieję spotka się z entuzjastycznym uczestnictwem wielu internautów. Myślę także, że jest to fajna sprawa dla ludzi nie posiadających profesjonalnego sprzętu do obserwacji nieba czy nawet nie mających cierpliwości do wysiadywania przed teleskopem i wpatrywania się w konkretny fragment nieba przez długie godziny, z nadzieją na odkrycie „umierającej gwiazdy”. Mnie projekt zainteresował, choć nadal stawiam obserwacje teleskopowe ponad siedzenie przed komputerem, ale jako, że pogoda ostatnio nie dopisuje, chyba i tak zabiorę się za szukanie na zdjęciach własnej supernowej ;)

queertIN queertIN 2010.02.27 15:40
Mója nauczyciel od fizyki ma bzika na punkcie fizyki :) Kiedyś opowiadał nam coś o tym w szkole.
KraStiX
KraStiX 2010.02.06 07:51
Komentarz został usunięty ze względu na naruszenie zasad serwisu.
KraStiX
KraStiX 2010.02.06 07:51
Komentarz został usunięty ze względu na naruszenie zasad serwisu.

Steampunk – w starym ciele młody duch?

Data postu: 09.12.2009, 15:58
Liczba wyswietleń postu: 1846
Tagi postu: steampunk, cyberpunk, fantastyka naukowa, gadżety, technologie

Jak daleko sięga granica ludzkiej wyobraźni? W przypadku gatunku jakim jest fantastyka naukowa wydaje się ona być nieosiągalna. Współcześni autorzy zdają sobie sprawę, iż mnóstwo XIX-wiecznych wizji i planów było kompletnie nietrafionych, z sentymentem zerkają jednak w tamtą stronę tworząc niesamowite dzieła.

Przeglądając kolejne witryny internetowe natknęłam się na hasło steampunk. Nazwa przykuła moją uwagę i zainteresowała na tyle, że postanowiłam poczytać o tym szerzej. Więc przechodząc do  kolejnego mojego wywodu na blogu zacznę od podstawowej kwestii, czym jest steampunk?

Najprościej rzecz ujmując steampunk jest współczesnym nurtem czy też gałęzią fantastyki naukowej, początkowo przeciwstawną w pewien sposób dla cyberpunku, gdyż zamiast snuć wyobrażenia i wizje na temat mrocznej industrialnej przyszłości, odwołuje się do alternatywnej przeszłości. Jego nazwa związana jest  z Wiekiem Pary (Steam), a także z cyniczną w pewien sposób ideologią przełomu XX i XXI wieku (Punk). Niektóre źródła podają, iż drugi człon nazwy wywodzi się od punkowego hasła „Do It Yourself” z lat 70-tych XX wieku, które w dzisiejszych czasach funkcjonuje jako pewnego rodzaju symbol majsterkowania. Akcja większości utworów stempunkowych rozgrywa się w wiktoriańskiej Anglii, a bohaterów otaczają technologie oparte na mechanice. Przykładem może być maszyna różnicowa, będąca pierwszym urządzeniem odpowiadającym współczesnym komputerom. Powieść zatytułowana „Maszyna Różnicowa” (oryginalny tytuł „The Difference Engine”), której autorami są Bruce Sterling i William Gibson, zapoczątkowała nowy nurt w literaturze poświęconej fantastyce naukowej, jakim jest steampunk. Należy tutaj wspomnieć, że podgatunek ten nawiązuje do prekursorów fantastyki, którymi byli Juliusz Verne, Herbert George Wells czy Mark Twain.

W obecnych czasach zmieniło się w pewnym sensie pojmowanie steampunku i terminem tym określane są praktycznie wszystkie dzieła science fiction, które choć nawiązują do okresu XIX lub początku XX wieku. Steampunku doszukać się można zarówno w literaturze, jak i w muzyce, filmach, serialach, komiksach, grach oraz technologiach, ale także w modzie czy w stylu życia. Tym sposobem zarówno westerny (np. „Bardzo dziki zachód”), seriale (np. „Star Trek”), gry RPG (np. „Arcanum”), a nawet zespoły muzyczne (np. Abney Park) zaliczają się do tego nurtu. Za sprawą Gotów steampunk urósł wręcz do miana subkultury. Faktem jest, iż w kontekście historycznym pierwotna definicja tego odłamu cyberpunku zmieniła się diametralnie i nabrała wymiaru swego rodzaju estetyki, nakładającej się na inne gatunki.

Ściśle związany z tym nurtem jest termin dieselpunk, będący również odłamem cyberpunku, jednak akcja utworów rozgrywa się przeważnie w latach 30 i 40-tych XX wieku. 

Szaleństwo związane ze steampunkiem wykorzystali producenci rożnych gadżetów, zmieniając zwykłe przedmioty codziennego użytku w fantazyjne dzieła sztuki. Przykładem, często podawanym przez wszelkie portale zamieszczające notki o steampunku, jest klawiatura komputera połączona ze starą maszyną do pisania. Jej twórcą jest Jake von Slatt, który ma na swoim koncie także przerobienie  gitary elektrycznej Stratocaster czy połączenie zabytkowego radia z odtwarzaczem MP3. Innym steampunkowcem, którego fantazyjne pomysły stały się znane na cały świat jest brytyjski artysta Paul St. George.

null

Według jego własnych opowieści, szkice jego pradziadka przedstawiające plany podziemnego tunelu mającego połączyć Londyn z Nowym Jorkiem, znalezione na strychu rodzimego domu, zainspirowały go do stworzenia niezwykłego dzieła. Przekształcając bowiem owe plany zbudował ogromny teleskop, który pozwalał podejrzeć co się dzieje po obu stronach Atlantyku. Wszystko to oczywiście za sprawą szerokopasmowego łącza internetowego oraz kamer. Autor swoje dzieło nazwał telektroskopem, a samą nazwę zaczerpnął z XIX-wiecznych gazet. Pomimo, iż owy telektroskop jest tylko obiektem artystycznym i praktycznego zastosowania w rzeczywistości nie ma, a historię o pradziadku-wynalazcy poddaje się w wątpliwość, całość tworzy ciekawy projekt i podsyca wyobraźnię miłośników steampunku.

Niektórzy spekulują czy takie przerabianie nowych technologii i łączenie ich ze starymi , zabytkowymi urządzeniami można jeszcze zaliczyć do steampunku. Wszak pierwotnie chodziło o to, by wykonywać wszelkie gadżety od początku do końca samemu, stosując technologie, które były dostępne na przełomie XIX i XX wieku, a nie przerabiać istniejące już urządzenia. Obecnie jednak ta granica dość znacznie się zatarła i „steampunkować można niemalże wszystko”.

null
Autor: Jake von Slatt

Co ciekawe steampunk w Polsce tak naprawdę dopiero od niedawna zaczyna zwracać na siebie uwagę. Największy polski serwis poświęcony temu zagadnieniu – Retrostacja, prowadzony jest przez Krzysztofa Janicza od 2002 roku. Znajdziemy w nim chyba wszystko co dotyczy tego nurtu fantastyki naukowej, począwszy od obszernej historii podgatunku, poprzez szerokie omówienie poszczególnych steampunkowych dzieł, aż do najświeższych informacji na temat co nowego w tym zwariowanym świecie fantazji i niebagatelnych pomysłów.

 

To co mnie najbardziej urzekło i zaciekawiło w steampunku to jego technologiczna strona i design. Kreatywność i wyobraźnia nie mają tu ograniczeń, nie ma reguł nakazujących myślenie i tworzenie według narzuconego formatu, dlatego nie dziwi łączenie technologii z magią czy przyziemnych i wydawałoby się zwyczajnych gadżetów z dużą dawką fantastyki. Wszystko po to by upiększyć nawet najbardziej zwykłą rzecz i nadać jej niecodziennego charakteru. Ciekawy sposób na stworzenie gadżetów „z duszą”.

 

Poniżej prezentuję kilka gadżetów, które szczególnie przypadły mi do gustu:

null

 

 

 

Autor: Jake von Slatt

Parametry: 24″ ekran, 250 GB dysk SATA, system Linux Ubuntu 7.10 Gutsy Gibbon, napęd DVD wysuwający się do góry.

 

 

 

  

null

 

 

 

 

Autor: Ivan Mavrovic

Telefon Nokia w "nowym" steampunkowym wydaniu.

 

 

  

null

 

 

 

 

Steampunkowy pendrive zaproponowany przez firmę Artype. Co ciekawe wysadzany jest 26 rubinami, a całość zamknięta w amarantowej obudowie.

16 GB pojemności za cenę 165 $.

 

 

 

null

 

 

 

 

 

 Autor: Mad Uncle Cliff

W skład tej oryginalnej maszyny wchodzi nie tylko monitor, ale także pełnoprawny Pecet i głośniki.

 

 

  

null

 

 

 

 

Autor: Colin Thompson

Apple iPod w niecodziennej odsłonie. Chyba jeden z najciekawszych steampunkowych gadżetów jakie udało mi się znaleźć.

 

 

  

null
 

 

 

  

 

 

 

Autor: Molly Friedrich

Steampunkowy odtwarzacz MP3 - oryginalny gadżet dla miłośników muzyki.

jacenty jacenty 2010.01.09 17:15
steampunk w nurcie fantastyki naukowej zawsze mnie pociągał, jest w tym coś nierzeczywistego technologicznie, ale podpartego na jakiś osiągnięciach technologicznych. przecież para zapoczątkowała przemysł i w pewnym sensie automatyzację, wyprowadzając ludzkość z manufaktury.
pamięta ktoś drugą część gry Thief? tam chodziły automaty/roboty napędzane parą, z paleniskiem w miejscu pleców. bardzo mnie to urzekło. polecam też poszukać w internecie projekty obudów komputerowych wzorowanych na steampunku. dla mnie bomba.
weczi weczi 2009.12.10 11:12
osobiscie bardziej podobaja mi sie przerobki typu pc w tosterze...
ale to jest ciekawe i intrygujace... oczywiscie raczej chyba srednio wygodne podczas codziennego uzytkowania (ten telefon, te myszki...)
kruper11 kruper11 2009.12.10 10:36
projekty poniekąd ciekawe , ale jakoś nigdy nie lubiłem "brudu" w modach i komputerach...

Archiwum bloga

Windows 7 tapety ...
kruper11
Jelenie,sarny i ...
warmiak
Sikory i myszołowy.
warmiak
Idziemy na całość! ...
Przyjaciele twojego ...
Asus 1201N. ...
Kup najtaniej
Najpopularniejsze
  • kadziaj_M
    (CHIP)
    Avatar
    19:21 17.03.2010
    Dysk USB

    walchip Używaj edycji postów. więcej