Retroblog - blog o komputerowym sprzęcie retro i demoscenie
O kulce Atari! Raport z Silly Venture 2k11 cz. III
Silną stroną każdej maszyny, popularnej w roli platformy do tworzenia dem i intr, są, paradoksalnie, jej ograniczenia. Te, o których wszyscy wiedzą. Przełamanie ich staje się fenomenem, zrozumiałym dla widzów, nawet jeśli moda na tłumaczenie ile animowanych kropek widnieje na ekranie dawno już minęła.
Demoscenowe produkcje bardzo często są trudne do zrozumienia dla widza wychowanego na rozrywkowych telewizjach muzycznych, czy serwisach z dowcipami, pokroju „żal.pl”. Dema pozbawione kontekstu (pojęcia o platformie, na którą zostały opracowane) lub intra 4k (bez świadomości ograniczeń ich wielkości) sporo tracą na wdzięku. Ale czy aby na pewno tracą wszystko?
Zlot atarowych giercomanów w gdańskiej podstawówce zaowocował powstaniem czterech dem na Atari XL/XE. Wciąż oczekujemy na finalną wersję dema C-Drug (warta obejrzenia!), warto też sięgnąć po Beep’em All – czyli przeportowane i odtwarzane na małym Atari muzyczki 1-bitowe, popularne kiedyś na beeperze… (czyżby słowa „możliwości ma spectruma” okazały się prorocze?). Too Silly to właściwie niezły compowypełniacz, ale: dwa scrolle są, coś co wygląda jak rastersplity, wektorowe logo też jest i na dodatek gra muzyka (wiec demo jest, a i zarazem debiut grupy Lamers na Atari!).
01 (437 pkt.) C-Drug – Agenda&Mad Team&LaResistance
02 (214 pkt.) Too Silly – Lamers
03 (212 pkt.) Beep'em All 3 – XXL
04 (101 pkt.) Never Truly Gone - Trilobit
Prawda, zapomniałem o grach. Były i gry! 5 na 8-bitowe Atari, oraz jedna na Falcona. Większość zdecydowanie powyżej poziomu zabaw remizowo-weselnych. Wyniki w konkursach na gry podpowiadają, że my (tak, jak to kiedyś słusznie określił Tomasz Kopacz - „interfejs białkowy”) nie zmieniamy się za bardzo, potrzeba nam prostej, wciągającej rozrywki. Gdyby zestawić zasady starych rozgrywek w rosyjskie gierki elektronicznych, ze współczesnym małpowaniem ruchu pod czujnym okiem Xbox-a 360, PS3 lub Wii – mogłoby się okazać, że oprócz zmian interfejsu i radykalnej poprawy grafiki i dźwięku, wciąż bawi nas to samo. Z tego powodu na I miejscu wylądowali spadochroniarze, wszystko za sprawą świetnej grywalności i prostych zasad. Moim zdaniem, zdecydowanie większy potencjał ma Iso Hunters (dlatego warto poczekać na finalną wersję). Frogs okazał się zbyt trudną wariacją Froggera na dwie żaby sterowane na przemian. Trzecie miejsce zdobyła jedyna gra na Atari Falcon030 - Sweety Thingies (ładna gra logiczna), na piąte miejsce trafiła gra zręcznościowo-przygodowa Fester’s Quest na małe Atari (znakomicie wykonana), zaś stawkę domknęła jedyna tekstówka w zestawieniu – Miecz Przeznaczenia.
01 (374 pkt.) Parachute 2011 - ArSoft
02 (334 pkt.) Isohunters – Agenda
03 (308 pkt.) Frogs - Agenda
04 (284 pkt.) Sweety Thingies - Paradize
05 (237 pkt.) Fester's Quest – Gonzo
06 (185 pkt) Miecz Przeznaczenia - TDC
Reasumując: konkurencja w demach była mocno przeciętna, poza zasłużonym zdobywcą I miejsca można było obejrzeć jedynie jedną namiastkę dema i wysłuchać musicdisku… Za to w grach na małe Atari wciąż coś ciekawego się dzieje, i mimo wieku, nabierają one kolorów.
Właściwie pozostaje mi tylko odnieść się do komentarza (w poprzednim poście) na temat Rumunów: rasizmu nie cierpię w każdej postaci. Zgadzam się więc z ostatnim zdaniem kolejnego rozmówcy. A co do Rumunów – podczas party Function 2010, które odbyło się na Węgrzech, w Budapeszcie, na scenową imprezę przyjechał pewien Rumun o ksywie mu6k. Oczywiście węgierska (i nie tylko) scena miała sporo zabawy, okrzykując go od razu najlepszym (bo podobno jedynym) koderem w Rumunii, co okazało się prorocze. mu6k przyjechał na Function 2010 z demem i wygrał Combined demo compo:
Szanowny rozmówco z Londynu: a czy i Ty byś tak potrafił?
PS Atarowcy wynaleźli genialny sposób na regenarację. Otóż dla zmęczonych zabawą partowiczów wystarczy chwila relaksu w sarkofagu (od biedy może być w klasycznym koźle gimnastycznym), by każdy uczestnik imprezy wyszedł po tej kuracji jak nowy. Czyżby magicy od kurowania ludzi i regeneracji ostrzy za pomocą tworów piramidopodobnych byli bliscy prawdy? 8)
O kulce Atari! Raport z Silly Venture 2k11 cz. II
Konsole do gier nie były jedyną atrakcją party. Po epoce Atari 2600 przyszedł czas na kolejną maszynkę ze stajni Atari. Potocznie nazywane maluchem Atari 400 i jego kolejne wersje (Atari 800, Atari 600XL, Atari 800XL, Atari 1200XL, Atari 65XE, Atari 800XE, Atari 130XE, Atari XEGS, któryś pominąłem?).
Małe Atari ma w Polsce szczególne względy – to w naszym atarowym zagłębiu (zbudowanym dzięki Pewex-om) powstała jedno z najlepszych urządzeń peryferyjnych do Atari – Stacja TOMS 720. I to także w Polsce rozbudowano 8-bitowe cacko do granic możliwości, dodając 1 MB RAM-u, dwa układy Pokey, Covox-a, zamieniając wysłużone dyskietki w zgrabne SIO2SD (czytnik kart pamięci udający stację dysków, odczytujący dane z obrazów dyskietek). To w kraju nad Wisła narodziło się VBXE – czyli karta graficzna do ośmiobitowca… (zobacz: http://vbxe.atari8.info/), no a nostalgiczni wielbiciele Atari mogą przebierać dziś w osprzęcie dostosowującym (odrobinę) starą maszynkę do nowych czasów – (zobacz: http://lotharek.pl/ - właściciel tego sklepiku był na party i na miejscu służył swoją lutownicą).
Małe Atari w konkursowych potyczkach na Silly Venture 2k11 reprezentowało aż 11 muzyczek. Cały konkurs przebiegał płynnie, a wykonane na Pokeyu melodyjki zadziwiały często brzmieniem. Pokeya na swój warsztat wzięli również nierodowici atarowcy (z różnymi efektami, niemniej Booker trafił na drugie miejsce, a znany jest przede wszystkim z sąsiedniej, commodore’owej sceny). Poziom 11 utworów był zróżnicowany, ale było i kilka perełek. Warto zaznaczyć, że współczesne konkurencje muzyczne odbiegają od standardowych konfiguracji małego Atari – dozwolone jest używanie sampli oraz trybu stereo (czyli dwóch układów Pokey).
Ostatecznie wyniki konkursu Atari XL/XE Pokey Music Compo prezentują się następująco:
01 (389 pkt.) Candy Mountain - BeWu
02 (287 pkt.) Warpsztaty Monofoniczne - Booker
03 (279 pkt.) Dashed off - 505
04 (278 pkt.) We Are Brothers In Atrs - LiSu
05 (259 pkt.) Nic sie nie stalo! - LiSu
06 (251 pkt.) Spark Absorber - stRing
07 (241 pkt.) Micro Funk - Michu
08 (234 pkt.) Tribute to - stRing
09 (226 pkt.) Static Stasis - V0yager
10 (191 pkt.) Extreme Night - Jakub Husak
11 (100 pkt.) UZNIPNJC - Vasco
Głosy na prace oddawano na tradycyjnych, papierowych votkach, na dowolną pracę można było głosować w skali 0-6. Większość muzyczek już wkrótce pojawi się pewnie na stronie http://asma.atari.org/main.html.
W konkursie graficznym wystawiono 14 prac na małe Atari, jedna została zdyskwalifikowana. Wyniki Atari XL/XE Gfx Compo:
01 (405 pkt,) Baba Jaga - Piesiu
02 (399 pkt,) Prey - Ooz
03 (398 pkt,) Lost World - Ooz
04 (375 pkt,) Therion Slayer - Odyniec1
05 (331 pkt,) Arni - Born
06 (283 pkt,) Killer 2 - Dracon
07 (263 pkt,) The Vision - Lhuven
07 (263 pkt,) Przyjaciel - Rocky
08 (260 pkt,) Summoning - Lhuven
09 (236 pkt,) Nameless - Lhuven
10 (227 pkt,) Kosmolek - Rocky
11 (223 pkt,) Mag - sOnar
12 (211 pkt,) Gwiazdor - Rocky
Niegdyś grafika na 8-bitowym Atari nie była tak kolorowa...
Wszystkie prace można obejrzeć i skomentować w serwisie ArtCity: http://artcity.bitfellas.org/
Silly Venture 2k11 w Panoramie TVP Gdańsk
Kiedyś posiadanie komputera wyzwalało kreatywność, dzieci i młodzież uczyła się programować w asemblerze, w różnych językach programowania, a teraz? Wszystko podane na tacy. Przychodzi taki po szkole, zamiast odrabiać lekcje siada przed klawiaturą, odmóżdża się na youtube, n-k, czy facebooku, tłucze w Angry Birds albo świeżo ściągniętego pirata Battlefields 3, a potem z nudów snuje się z kumplami po osiedlu ze smartfonem w łapie... No comments.... :/

Kup najtaniej
