Przejdź na skróty do treści. | Przejdź do nawigacji

Zapamiętaj mnie Przypomnij hasło Rejestracja
Wersja mobilna
Newsletter
Zgłoś uwagę
RSS

Blogi

rozwiń

Retroblog - blog o komputerowym sprzęcie retro i demoscenie

32-letni milioner

Jeśli jedyne skojarzenia jakie przychodzą Wam na myśl o przełomie lat 70. i 80. to hippisi, trawka, peace i tandetna muzyka dyskotekowa – jesteście w błędzie. Właśnie wtedy rozkręcał się biznes związany z elektroniczną rozrywką.

Nikt już dziś nie pamięta pierwszej generacji stacjonarnych konsol do gier – urządzeń o dziwnych nazwach (Magnavox Odyssey, czy Coleco Telstar), jak i pierwszego Ponga firmy

Atari 2600 Jr. - konsola II generacji wyposażona w aż 128 bajtów RAM. To działa. Naprawdę.
Atari 2600 Jr. - konsola II generacji wyposażona w aż 128 bajtów RAM. To działa. Naprawdę.

Atari (zainteresowani leciwymi generacjami konsol klikają tu). Tak naprawdę dopiero druga generacja dała w kość kineskopom i zburzyła amerykański styl życia raz na zawsze. Koniec z rodzinnym oglądaniem TV, czas połamać kilka dżojstików.

30 milionów egzemplarzy – niezły wynik jak na urządzenie sprzedawane pod koniec lat 70., które przeżywało swoją drugą młodość dziesięć lat później w odmłodzonej obudowie. O jakiej konsoli mowa? Długowiecznej Atari 2600, znanej także pod nazwą Atari VCS (Video Computer System). Przez całe lata 80. słowo „Atari” było synonimem elektronicznej rozrywki. Prezentowany na zdjęciach model Atari 2600 Jr. to odświeżona wersja jednej z najpopularniejszych konsol do gier. Nawet dziś doskonale prezentuje się obok nowoczesnego telewizora. Problem może stanowić jedynie zakres obsługiwanych przez TV częstotliwości. Nie każdy nowoczesnych odbiornik ma kanały 2 i 3, na których nadaje obraz konsola (composite video w konsoli brak).

Ten wiekowy wynalazek, który w odmłodzonej wersji zaistniał na rynku w 1986 r nawet dziś prezentuje się doskonale obok supernowoczesnego zestawu HiFi i kina domowego.
Ten wiekowy wynalazek, który w odmłodzonej wersji zaistniał na rynku w 1986 r nawet dziś prezentuje się doskonale obok supernowoczesnego zestawu HiFi i kina domowego.

Atari VCS niestety nie należy ani do superergonomicznych, ani superwydajnych maszynek. Wyciskało toto ok. 100 kolorów w rozdzielczości 160×102 ze swojego 1,19-megachercowego procesora MOS 6507 (okrojony 6502, stosowany w komputerach 8-bitowych firm Atari i Commodore) i 128 bajtów RAM-u (dodatkowy 256 bajtów RAM-u tkwiło na kartridżu z grą). A wszystko dlatego, że pamięć w tamtych czasach była koszmarnie droga.

Z perspektywy nextgenowych konsol trudno uwierzyć, że da się na Atari VCS grać. A jednak. Na Atari VCS opracowano ok. 1000 gier. Wszystkie z gigantyczna pikselozą. Jest kilka gier o których nie sposób zapomnieć. Commando (tak, na podstawie filmu z mistrzuniem rozwałki lat 80.), Defender (kto bywał na automatach wie o co chodzi), Frogger (przeprowadź żabę, głupie ale jakże wciągające), niezapomniany Montezuma’s Revenge, wciągający Moon Patrol (nie ma to jak skoki samochodem w księżycowej grawitacji), Pitfall! (w tamtych czasach gwiazda jaśniejsza, niż Indiana Jones i Lara Croft razem wzięci), wyścigi z „realistyczną grafiką 3D”, czyli Pole Position oraz River Raid i Tapper.

Frogger - żaba skakać musi! A to tylko jeden z wielu tytyłów, które Atari VCS wylansowało.
Frogger - żaba skakać musi! A to tylko jeden z wielu tytyłów, które Atari VCS wylansowało.

Jeśli nie graliście – proponuję złapać Stellę, odpowiedni obraz ROM-u z AtariAge, albo zaryzykować zakup na aukcji sprawnego Atari 2600 Jr. Tylko w celach poglądowych. Bo choć VCS zyskał ogromną popularność, to Atari lepiej wychodziło zawsze robienie komputerów, a i późniejsze generacje konsol (5600, 7800, Lynx, Jaguar) miały zdecydowanie dłuższy pazur.

Demoscena, lubująca się w ograniczeniach zrobiła z Atari 2600 prawdziwą gwiazdę. Core, Doctor i 4k4u pokazują, jak wielkie moce drzemią w tym niepozornym kawałku krzemu, drewna i plastiku.


Dodaj komentarz 7 komentarzy
dowlander
dowlander 2009.02.20 21:13
Mam tą konsolkę jeszcze dziś, ale trzeba mieć do niej sentyment. Obecnie mnie nie ciekawią takie gierki. Czasem jednak sobie odpalam, bo jest w niej zintegrowanych bodajże 255 gier i można sobie pograć nawet w dwie osoby. Zabawa jest wtedy niezła :)
bzz
bzz 2009.02.21 00:09
ojciec tak wymasterowal montezume i przeszedl ja tyle razy ze pod koniec od poczatku do konca konczyl gre bez pochodni w zupelnych ciemnosciach
i ktos tu zapomnial o wiecznym alley cat to byla grafika!
pl_m
pl_m 2009.02.21 09:52
wtedy to były gry! Nie to co dzisiaj, że liczy sie tylko grafika.
wojtas_vip
wojtas_vip 2009.02.21 12:40
Atari nie miałem, ale gdzieś jeszcze leży sprawny PEGAZUS! Ach to były czasy jak jako dziecko siedziało się całe noce i grało w PAC-MAN albo Comando czy Mario! Niezapomniane :)
teczowy
teczowy 2009.02.21 14:14
atari, commodore, junior, amiga, to było szaleństwo tamtych czasów, nawet jak sobie pomyślę, jak wiele godzin zmarnowanych na tym sprzęcie to mnie to do teraz przeraża ... ile człowiek nawagarował :)
asza001
asza001 2009.02.21 17:51
ehh mam do nich sentyment, bo były w dzieciństwie :)
adderek
adderek 2009.02.22 11:24
Wtedy kry się pisało/kodowało. Sprzęt użtkownika, wydajność, optymalizacja - te cechy były ważne.
A dzisiaj to wygląda tak:

Mamy napisać edytor tekstu? To niech używa ślicznego interfejsu wykorzystującego DirectDraw. Do tego dorzucimy standardowe biblioteki i wszystkie zainicjalizujemy. Musi być pasek przycisków - oczywiście śliczny. A do wszystkiego wykorzystamy C# tworząc jedną gigantyczną nieoptymalną klasę hardkodując wszystkie możliwe stringi we wszelkich znanych nam językach. I tak "notatnik" uzyska rozmiar płyty CD. Dorzucimy marketing i sprzedamy użytkownikom jako usługę on-line z abonamentem. Jeszcze gratis dodamy dostęp do aktualizacji (w końcu obrazki na przyciskach trzeba co jakiś czas zmienić).

Jaki odsetek programistów w dzisiejszych czasach używa C#? Ilu z nich _próbuje_ pisać optymalny i elastyczny kod? Ilu z nich potrafi napisać coś w assemblerze lub chociaż wie jak "działa komputer"?
I czy istnieją firmy płacące więcej programiście niż handlowcowi?

Ech... tye zasobów się marnuje....
Retroblog - blog o komputerowym sprzęcie retro i demoscenie
Autor: bartłomiej dramczyk
Redaktor CHIP-a, który do dziś nie sprzedał C64 i Amigi. Podobnie jak nie porzucił demosceny, z którą związany jest od 1992 roku.
Liczba postów: 91
Liczba komentarzy: 386
Liczba wyświetleń: 87027
Data postu: 20.02.2009, 16:38
Liczba wyświetleń: 1514
Sonda
Wyraź swoją opinię

Telefony

Play.pl
Cena: 1.00
  • Aparat fotograficzny 3,2 Mpix
  • Wyświetlacz o przekątnej 2 cale
  • Dostęp do serwisów społecznościowych
  • Stereofoniczne radio FM z RDS
Cena: 1.00
  • Odporny na pył i silny strumień wody
  • Czytelny, kontrastowy wyświetlacz
  • Duże klawisze
  • Proste, intuicyjne menu
CENEO Kup najtaniej
Motorola Flipout Motorola Flipout
Dostępny w 26 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
INSERT - Subiekt GT Sfera INSERT - Subiekt GT Sfera
Dostępny w 11 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Sony Ericsson Elm Sony Ericsson Elm
Dostępny w 21 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Tp-Link TL-WR1043ND Tp-Link TL-WR1043ND
Dostępny w 58 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
INCORE zestaw do ekranów (ISC1623) INCORE zestaw do ekranów (ISC1623)
Dostępny w 8 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu

Video

nowe filmy