Futureblog - blog o rozwoju techniki
Robot Honda Asimo pierwszy raz w Polsce!
Nie mogło CHIP-a zabraknąć na przedpremierowym, zamkniętym pokazie słynnego humanoidalnego robota. Ale wy też możecie go zobaczyć na żywo!
Wrażenia są niesamowite - Asimo nie tylko płynnie chodzi różnym tempem, ale potrafi też biegać, wchodzić po schodach czy stać na jednej nodze. Podczas pokazu przynosił napoje do stolika, kopał piłkę i tańczył.
Co prawda, w Internecie jest wiele filmów z udziałem Asimo, ale nie można tego porównać z obserwowaniem go na żywo. My mieliśmy szansę stanąć z nim twarzą w twarz (choć właściwie, by spojrzeć mu w oczy, trzeba było przykucnąć) podczas pokazu zorganizowanego tylko dla kilku redakcji w salonie Honda Plaza w Warszawie. Już w najbliższą sobotę (28 maja, w godz. 11 - 20) Asimo będzie występował publicznie podczas Pikniku Naukowego Polskiego Radia w Warszawie (Park Marszałka Rydza-Śmigłego przy ul. Rozbrat), którego partnerem medialnym jest CHIP. Zapraszamy!
Kilka faktów związanych z Asimo:
- nazwa pochodzi od Advanced Step in Innovative MObility
- wzrost robota to 130 cm, a waga 54 kg
- pierwszy chodzący prototyp Honda stworzyła w 1986 roku, wersja nazwana Asimo pojawiła się w 2000 roku
- maksymalna szybkość podczas biegu to 6 km/godz.
- Asimo ma 34 stopnie swobody ruchu (człowiek ponad 200)
- niestety, na razie nie można go kupić (ale warto zacząć już odkładać pieniądze)
Microsoft zapłacił ponad 400 zł za moje konta na Skype'ie
Gdy w 2005 roku eBay przejął kontrolę nad Skype'em za 2,6 mld USD, próbowałem wyliczyć, czy kiedykolwiek się to zwróci. Wyszła mi abstrakcyjnie odległa data. Microsoft podbił stawkę jeszcze bardziej. Po co?
Skype zrewolucjonizował rynek telekomunikacyjny. Można zaryzykować stwierdzenie, że telecomy na całym świecie straciły przez ten komunikator więcej niż chce wyłożyć za niego Microsoft. Podstawą tej rewolucji jest jednak fakt, że za rozmowy nic nie trzeba płacić.
Oczywiście, Skype rozwinął płatne usługi, z których korzysta sporo osób. Zapewne zarabia także na umowach licencyjnych z producentami telewizorów i innego sprzętu. Skype podał, że na koniec 2010 roku miał 170 mln użytkowników. W tym są trzy konta wykorzystywane przeze mnie przy różnych okazjach. Według dzisiejszego średniego kursu dolara w NBP transakcja warta jest ponad 23 miliardy złotych, a więc przeszło 135 zł na konto. Musze przyznać, że jak dotąd nie wydałem w Skype'ie ani złotówki, a więc de facto generuję operatorowi tylko koszty.
eBay nie potrafił nigdy zdyskontować posiadania Skype'a. Co musi zrobić Microsoft, by na tym interesie zarobić? Do komunikacji używam bezpłatnych emaili, bezpłatnych komunikatorów, bezpłatnego Facebooka i płatnych rozmów komórkowych. Sporadycznie dzwonię z telefonu stacjonarnego i wysyłam SMS-y. Czy Skype może stać się konkurencją dla połączeń komórkowych? Oczywiście, ale... bezpłatny Skype. Mając w pakiecie komórkowym kilka gigabajtów transferu mogę używać Skype'a zamiast normalnych połączeń. Co prawda, dzisiaj w sieciach komórkowych są zbyt duże opóźnienia, ale przy LTE znacznie one zmaleją.
Reasumując, raczej jest mała szansa, że zwrócę Microsoftowi wydane na mnie 400 zł. Zresztą w Redmond już to wiedzą i dlatego planują wyświetlać mi w trakcie rozmów reklamy...
PS A co według Was będzie podstawą przychodów Skype'a w przyszłości?
1.7mln wydalo na skypa jednego centa i wiecej to przy 100mln uzytkownikow ktrzy nie placa ani centa nie stanowi rzeszy
w jednej jeszcze rzeczy autor ma racje w zasadzie kazdy posiada/założył kilka kont na skypie! wiec bardziej wymierna jest liczba osob w danej chwili zalogowanych w sieci i jest to srednio 10mln
podsumowujac M$ przeplacilo a biorac pod uwage ostatnie ich wtopy raczej nie nalezy patrzec z nadzieją na swietlana przyszlosc $kypa

Kup najtaniej
Poza tym dlaczego się dziwicie, że trzeba kucnąć żeby spojrzeć mu w "oczy", w końcu to Japończyk. Mały ale figlarny