Futureblog - blog o rozwoju techniki
Microsoft zapłacił ponad 400 zł za moje konta na Skype'ie
Gdy w 2005 roku eBay przejął kontrolę nad Skype'em za 2,6 mld USD, próbowałem wyliczyć, czy kiedykolwiek się to zwróci. Wyszła mi abstrakcyjnie odległa data. Microsoft podbił stawkę jeszcze bardziej. Po co?
Skype zrewolucjonizował rynek telekomunikacyjny. Można zaryzykować stwierdzenie, że telecomy na całym świecie straciły przez ten komunikator więcej niż chce wyłożyć za niego Microsoft. Podstawą tej rewolucji jest jednak fakt, że za rozmowy nic nie trzeba płacić.
Oczywiście, Skype rozwinął płatne usługi, z których korzysta sporo osób. Zapewne zarabia także na umowach licencyjnych z producentami telewizorów i innego sprzętu. Skype podał, że na koniec 2010 roku miał 170 mln użytkowników. W tym są trzy konta wykorzystywane przeze mnie przy różnych okazjach. Według dzisiejszego średniego kursu dolara w NBP transakcja warta jest ponad 23 miliardy złotych, a więc przeszło 135 zł na konto. Musze przyznać, że jak dotąd nie wydałem w Skype'ie ani złotówki, a więc de facto generuję operatorowi tylko koszty.
eBay nie potrafił nigdy zdyskontować posiadania Skype'a. Co musi zrobić Microsoft, by na tym interesie zarobić? Do komunikacji używam bezpłatnych emaili, bezpłatnych komunikatorów, bezpłatnego Facebooka i płatnych rozmów komórkowych. Sporadycznie dzwonię z telefonu stacjonarnego i wysyłam SMS-y. Czy Skype może stać się konkurencją dla połączeń komórkowych? Oczywiście, ale... bezpłatny Skype. Mając w pakiecie komórkowym kilka gigabajtów transferu mogę używać Skype'a zamiast normalnych połączeń. Co prawda, dzisiaj w sieciach komórkowych są zbyt duże opóźnienia, ale przy LTE znacznie one zmaleją.
Reasumując, raczej jest mała szansa, że zwrócę Microsoftowi wydane na mnie 400 zł. Zresztą w Redmond już to wiedzą i dlatego planują wyświetlać mi w trakcie rozmów reklamy...
PS A co według Was będzie podstawą przychodów Skype'a w przyszłości?

Kup najtaniej

Kupił za 2,6 a sprzedał za 8,5 i nie zarobił?
Biznesmenem to ktoś tak myślący, że inwestycja musi się zwrócić i nie policzyć jej wartości rynkowej w chwili pozbywania się jej, to nie będzie.
M$ zainwestuje, zarobi na eksploatacji (reklamach) i być może podniesie jeszcze bardziej wartość marki i co, nie zarobi na czysto?
Zarobi nawet jeżeli marka nieznacznie straci, bo przychody z reklam pokryją tą różnicę z nawiązką. Oczywiście, taka inwestycja musi mieć odpowiednia stopę zwrotu, bo inaczej traciła by sens, ale M$ dobrze sobie chyba wszystko przekalkulował...
Straci, jeżeli przedobrzy i wyrośnie mu konkurencja, do której uciekną obecni użytkownicy Skypa nagabywani np natrętnymi reklamami, a Skyp straci nagle bardzo na wartości i będzie trudny do sprzedania, ale to nie takie proste wygryźć ugruntowaną markę z rynku.
Dlatego nie sądzę, że M$ będzie musiał długo czekać na zwrot tej inwestycji.
jedna z pierwszych akcji bedzie wprowadzenie skype do xbox 360 (i do nastepnej generacji)
potem integracja z windows 8
a to da kolejne paredziesiat milionow wiecej uzytkownikow
a jak wiadomo wartosc z reklamy wzrasta z iloscia uzytkownikow
P.S. nie jestem prawa reka Ballmer-a
poprostu jestem bardziej inteligentny od was :-]
To lubie !! [Mam nadzieje ze Facebook mnie nie zaskarzy]
4all.pl
1.7mln wydalo na skypa jednego centa i wiecej to przy 100mln uzytkownikow ktrzy nie placa ani centa nie stanowi rzeszy
w jednej jeszcze rzeczy autor ma racje w zasadzie kazdy posiada/założył kilka kont na skypie! wiec bardziej wymierna jest liczba osob w danej chwili zalogowanych w sieci i jest to srednio 10mln
podsumowujac M$ przeplacilo a biorac pod uwage ostatnie ich wtopy raczej nie nalezy patrzec z nadzieją na swietlana przyszlosc $kypa