![]() |
Czytelnik CHIP-a. Wielbiciel Linuksa i wolnego oprogramowania, jeszcze licealista.
Liczba postów:
23
|
Midori - mała i zwinna przeglądarka
Data postu: 13.02.2010, 22:52
Liczba wyswietleń postu:
1019
Tagi postu:
ubuntu, internet, chrome, firefox, opera, midori
Firefox i Opera za ciężkie? Chrome też? Został tylko Lynx? Niezupełnie...
Wielu z nas ma jeszcze swoje stare komputery, które nie są w stanie uciągnąć jakiejkolwiek nowoczesnej przeglądarki. Wydaje się, ze sprawa przegrana i musimy się zadowolić żółwim tempem wypasionych browserów. Jest alternatywa - Midori.
Mała, szybka i funkcjonalna
Midori, pomimo swojej lekkości, posiada wszystkie podstawowe funkcje, jakie powinna mieć dzisiejsza przeglądarka. Nie brakuje jej kart, paska wyszukiwania czy sprawdzania pisowni. Ma bardzo prosty interfejs, prostszy niż Chrome, co powoduje że jest bardzo wygodna w użytkowaniu. Podstawą przeglądarki jest WebKit, co czyni ją w 100% zgodną ze standardami.
Flash? Java? Żaden problem. Przeglądarka nie będzie miała żadnego kłopotu z poprawnym wyświetleniem YouTube czy rozbudowanych serwisów społecznościowych, które aż ociekają JavaScript. No może poza jednym incydentem - nie mogę wpisać hasła przy logowaniu do nasza-klasa.pl, ale jakby się dłużej zastanowić to może być to nawet zaleta("It's not a bug - it's a feature!!!") :D.
Zainteresowani użytkownicy Ubuntu zainstalują przeglądarkę klikając tutaj.
Więcej informacji: http://www.twotoasts.de/index.php?/pages/midori_summary.html
PS. Znajomy od niedawna zaczął nagrywać podcast Akustyczne zacisze(tak, to jest reklama :) ) i zacząłem się zastanawiać, dobrym pomysłem byłoby wzbogacenie tego bloga o treści audio mojego autorstwa. Co wy na to, drodzy czytelnicy?
|
|
zgłoś nadużycie
Bob70r
2010.02.14 20:19
|
A ja mimo wszystko jestem ciekaw jak sobie "zielona" poradzi:-) |
|
|
zgłoś nadużycie
Browar
2010.02.14 19:47
|
kilka tygodni i będzie PO.MIDORI |
|
zgłoś nadużycie
Gość IP:83.11.175.*
2010.02.14 13:17
|
jest jeszcze uzbl |
Longene - jądro Linuksa i Windows w jednym?!
Data postu: 12.02.2010, 19:40
Liczba wyswietleń postu:
2612
Tagi postu:
windows, linux, wine, reactos
Ktoś by mógł powiedzieć, że marzenie geeków się spełnia - bezpieczeństwo Linuksa i możliwości Windows w jednym. A jak jest naprawdę?
Niektórzy mają dość nieprzewidywalnego działania Wine: coś nie działa, a jak już działa to w następnej wersji znowu przestaje. Niektórzy nie mogą sobie pozwolić na wirtualizację Windows z powodu niskiej wydajności takiego rozwiązania. Włączenie podstaw okienek do jądra pingwina powinno załatwić raz na zawsze te wszystkie problemy, nieprawdaż?
Linux Unified Kernel...
Bugi, dziury i malware
Antyreklama
|
|
sig 2010.02.15 22:22 |
re Gość IP:74.63.93.* (ł)Ubuntu powiadasz? pewnie niedługo po premierze nowej wersji ściągałeś, zanim wszystko zacznie tam ładnie działać mija jakieś pół roku W zasadzie jak przy okazji reinstalacji/aktualizacji systemu nie przeczyszczę też /home to po 1 uruchomieniu czeka mnie co najwyżej kilka ustawień wymagających konta admina (np przekonifugorwanie "pode mnie" bootmanagera). No i naturalnie instalacja potrzebnych programów i programików, ale to już niezależnie od systemu (aczkolwiek pod Linuksem jest tego mniej niż w Windowsie, bo np pakiet biurowy już jest). |

