Przejdź na skróty do treści. | Przejdź do nawigacji

Narzędzia osobiste
  • Newsy: 8502
  • Artykuły: 7304
  • Zdjęcia: 78914
  • Posty forum: 116128
Sekcje

Jesteś w: Strona główna > Blogi > Linuxblog - blog o Linuksie > 2009 > 11 > Mitologia Linuksa
Linuxblog - blog o Linuksie

Bartosz "siekacz" Zasieczny

Czytelnik CHIP-a. Wielbiciel Linuksa i wolnego oprogramowania, jeszcze licealista.

Liczba postów: 23
Liczba komentarzy: 305
Liczba wyświetleń: 53399
Tagi blogu: KDE, linux, oprogramowanie, Ubuntu, wolne oprogramowanie

Mitologia Linuksa

Data postu: 10.11.2009, 23:53
Liczba wyswietleń postu: 3199

Linuksa otacza dosyć ciekawa i zabawna mitologia. Znajdziemy tam wiele klasyków typu: "Na Linuksa jest mało programów" czy "Linux jest trudny", jednak mój ulubiony to: "Linux - alternatywa dla ubogich".

Czy linux jest napewno darmowy?
Powszechnie uważa się, że co jest Open Source, to jest darmowe. Oczywiście są w internecie dostępne darmowe wersje do pobrania ale...
 
Suma ok. 400 PLN, które wydajemy na system pewnej firmy "zza oceanu", to naprawdę niedużo, biorąc pod uwagę koszta całego sprzętu komputerowego, który tak czy inaczej musimy kupić, żeby jakiś system w ogóle uruchomić. Po za tym czy darmowość systemu jest aż tak wielką zaletą, w stosunku do ogólnej jakości? Wątpię. Jeżeli Linux na desktopie ma w przyszłości coś znaczyć i  być preinstalowany na zestawach komputerowych, to na pewno nie będzie to dystrybucja ściągnięta przez producenta z internetu. Będzie to normalny system, opatrzony komercyjnym wsparciem na telefon, kosztujący podobnie jak obecne okienka. Inaczej nie może to wyglądać, jeżeli mówimy o stanowiskach produkcyjnych. Argument darmowości odpada...
 
Sprzęt, sprzęt i jeszcze raz sterowniki
Problemy z dostępnością sterowników na system spod znaku Pingwina ciągną się od zawsze, jednak teraz sytuacja zaczęła się gwałtownie poprawiać. Urządzenia peryferyjnie przeważnie działają, bez żadnej grzebaniny w postaci instalacji sterowników - po prostu Plug'n'Play. Modemy 3G, pendrive'y, odtwarzacze mp3(oczywiście po za Zune HD, za co możecie podziękować Microsoftowi, jednak i to się niedługo wyjaśni, taką mam nadzieję), urządzenia wielofunkcyjne, aparaty cyfrowe, kamery internetowe, etc... - można by jeszcze długo wyliczać, jednak te urządzenia często po prostu działają po podłączeniu. Niemożliwe? A jednak.
 
Gorzej ma się sytuacja z kartami graficznymi, gdzie AMD po prostu ma użytkowników Linuksa głęboko gdzieś i ich linuksowe sterowniki to dno i 3 metry mułu. O tyle dobrze, ze firma dała dokumentacje do swoich kart i powstają dobrej jakości otwarte sterowniki. Lepiej mają się sterowniki od NVidii, w niczym nie ustępują funkcjonalnością swoim windowsowym odpowiednikom. Tylko instalacja jest lekko skomplikowana, ale z tym Ubuntu już sobie poradziło "parę" wydań wstecz, automatyzując cały proces, łącznie z pobieraniem sterowników z internetu.
 
Oczywiście, linuksowych sterowników nadal jest trochę za mało, jednak trzeba mieć wyjątkowe "szczęście", żeby jakiś sprzęt nie działał. Większość sprzętu po prostu działa, nawet czytniki kart chipowych czy linii papilarnych. Czasami trzeba się trochę pobawić, jednak nie jest to jakoś szczególnie skomplikowane.
 
Oprogramowanie, czyli bez MS Office i Photoshopa nie da się żyć...
Ile to razy słyszy się, że Photoshop czy pakiet biurowy pewnej znanej firmy, jest do życia bardziej potrzebny niż tlen i woda. A nie jest. Jaki % użytkowników potrzebuje czegoś więcej niż Openoffice czy GIMP? Ano tak, wszyscy nagle stali się profesjonalnymi grafikami, fotografami, muzykami, redaktorami, którzy potrzebują nie wiadomo jakiego oprogramowania, na które najzwyczajniej ich nie stać i je piracą. Ktoś nie może nadal się rozstać z tymi programami? Wine prawdopodobnie obsłuży, a jak nie obsłuży to mamy wirtualizację, która na Linuksie działa idealnie. Pojawią się głosy, że po co wirtualizować, skoro można mieć prawdziwego Windows? Zaraz, chwileczkę... Czym jest zatem tak reklamowany i wyczekiwany przez użytkowników Tryb XP w Windows 7?
 
Office 2003 działa pod Wine w 100%
Office 2003 działa pod Wine w 100%
Wróćmy jednak do bazy oprogramowania OpenSource, która jest bardzo bogata. Znajdziemy tam wiele wartościowych programów, które zainstalujemy szybko łatwo i bezpiecznie z repozytorium. Niektóre programy w ogóle nie mają odpowiednika na Windows, przykładem jest GNOME Do, bez którego obecnie nie wyobrażam sobie życie. Szerzej o tym programie napiszę niedługo.
 
Kernel Panic - nie pamiętam kiedy go widziałem
Takie zachowanie Linuksa to naprawdę rzadkość, a jeżeli coś takiego się dzieje to powody są dwa: bawimy się z systemem i eksperymentujemy albo jakość sterowników pozostawia wiele do życzenia. Xorg wywala się z tych samych powodów. Oczywiście, w przeszłości różne niespodzianki miały miejsce - ale to przeszłość. W historii Windows też znajdzie się parę niechlubnych wpadek :). Ale nie o tym teraz mówimy.
 
Linux jest tak samo wrażliwy na nierozsądne użytkowanie jak każdy inny system. Po prostu trzeba wiedzieć co się robi jak się grzebie, a jak się nie wie, to nie grzebać. Chyba wszędzie to obowiązuje.
 
Multimedia
Może Linux nie ma tak fajnie wyglądających odtwarzaczy, ale na pewno ma równie funkcjonalne. Przykładem jest świetny SMPlayer, który jest prosty, szybki i bardzo funkcjonalny. HD? Nie ma problemu! Celeron D, 512MB RAM i Radeon 9250(mój aktualny sprzęt) odtwarza bez problemu filmy w rozdzielczości 720p, pobrane z YouTube. Tak, przy włączonym Compizie... :)
SMplayer: HD w Lnuksie
SMplayer: HD w Lnuksie
Compiz + HD
Compiz + HD

 

Oczywiście przy tak leciwym komputerze obciążenie procesora sięga 100%, jednak wideo odtwarza się płynnie i raczej problemów nie ma.

Kodeki i inne niezbędne rzeczy do odtwarzania różnych multimediów sę w repozytorium. Znajdziemy tam wszystko co potrzebne do odtwarzania QuickTime, RMVB czy WMV. Wystarczy spojrzeć do repozytorium, a większości przypadków zrobi to za nas program.

A co z DRM? To ktoś jeszcze tego używa? :)

Aplikacji typu Media Center jest od groma: Boxee(Zorientowane na internet), XBMC, Moovida, MythTV(zorientowane na odbiór telewizji przez tuner). Jest w czym wybierać, wystarczy się rozejrzeć...

Seciurity by Obscurity, czyli odwrotność Linuksa

Twórcy Windows wychodzą z założenia, ze wystarczy utajnić kod źródłowy produktu i  mamy 100% bezpieczeństwa. Nikt nie znajdzie żadnej dziury nawet jak są ich tysiące. Nikt po prostu o nich nie wie. Być może sam Microsoft. W Linuksie sprawa jest jasna: mamy dziurę, wiadomo gdzie ona jest trzeba załatać. Aktualizacja pojawia się stosunkowo szybko, więc od razu mamy bezpieczny system, nie musimy czekać do pierwszego wtorku miesiąca.

Linux też nie nadaje bezmyślnie praw wykonania każdemu plikowi, który zawiera coś co można uruchomić jako program, przez co trudniej uruchomić sobie takiego wirusa. Domyślna praca na koncie ograniczonym i otrzymywanie praw administratora kiedy jest taka potrzeba, też podnosi znacznie bezpieczeństwo. W Windows mamy dalej sytuacje gdy system pozwala na wszystko, tak było w XP, w Viście była mała nadzieja na normalny stan rzeczy, za pomocą UAC, jednak w 7 go znieczulili na tyle, że można go łatwo obejść.

Następną sprawą wartą spostrzeżenia, jest megabezpieczeństwo oprogramowania z repozytoriów, które zawsze jest oznaczone kluczem PGP, tak by było wiadomo kto jest opiekunem paczki repozytorium. To gwarantuje nam, że nie dostanie się nam do komputera żaden syf, a jak się dostanie to od razu wiadomo kto jest za to odpowiedzialny. Na Windows często nowi, Bogu ducha winni użytkownicy instalują oprogramowanie z niepewnych źródeł, a później rozpaczają na forach. Repozytorium = wysokie bezpieczeństwo. Na Windows tego nie ma.

Konsola to ZUO!!11!!

Użytkownicy systemu Windows panicznie się boją czarnego okienka i białych literek w środku. Nie słusznie. To potężne narzędzie, często po prostu wygodniejsze i szybsze niż jakiekolwiek GUI. Przykład? Usuwanie oprogramowania. Na Windows: Start -> Panel Sterownia -> Dodaj/Usuń... szukanie programu XYZ -> parę razy "Dalej" i ew. reboot. Na Linuksie: Konsola -> sudo apt-get autoremove xyz i podanie hasła. I to wszystko. Co jest prostsze i szybsze?

Konfiguracja i wybór

Personalizacja i konfiguracja to nieodłączny element użytkowania komputera. Kto lubi to konfiguruje bardziej, a jak nie lubi to mniej lub wcale. Ja osobiście się lubię tym pobawić, ale jeżeli nie jest to zbyt kłopotliwe. Konfiguracja Interfejsu GNOME jest rozbudowana, a zarazem banalna - instalacja styli i tapet metoda przeciągnij i upuść, na bieżąco mamy podgląd zmian. 

Niektórzy udzie nawet domyślnej tapety nigdy nie zmieniają, a co dopiero styl. Dla takich ludzi jest Ubuntu. 7 Pytań, 10 min instalacji, po reboocie mamy gotowe środowisko, ew. spyta o pobranie sterowników do karty graficznej.

Wybór złą rzeczą nie jest,a wzajemna konkurencja między dużymi projektami napędza rozwój, dzięki czemu są lepsze. KDE i GNOME to dwa świetne środowiska, tylko trzeba wiedzieć czego się chce. Jeżeli taki wybór jest dla kogoś problemem, to jakie dopiero będzie miał problemy z kupnem samochodu, komputera czy zagłosowaniem w wyborach. Brak wyboru mieliśmy przed ponad 20 laty, i co? Było dobrze?

Gry

Tu nie ma o co się sprzeczać, gier jest mało i nie są to jakieś hity. I powtórzę teraz bardzo znany slogan: Gry OpenSource mogą być ciekawe, a jak komuś nie wystarczy to większość działa na Wine. Koniec.

Mam nadzieję, że naprostowałem tu parę spraw, związanych z mitami Linuksa. Mam tez nadzieję, że więcej na tym portalu nie natrafię na slogany powtarzane od lat. Według mnie mówienie, że Linux jest substytutem Windowsa dla ubogich, jest na poziomie stwierdzenia "Windows jest do d*py!". 

Gość Gość IP:213.238.101.* 2009.11.11 00:43
@autor

Pana redakcyjny kolega Maciej Gajewski niestety nie ma na tyle oleju w głowie, aby najpierw poznać Linux'a, a potem o nim pisać... U Pana widzę jest na odwrót... Bardzo dobry artykuł, oby więcej takich, to może dotrze do ludzi w końcu, że na Linux'ie można conajmniej tyle ile na Windowsie...

Pozdrawiam
Gość Gość IP:89.108.245.* 2009.11.11 00:51
Linux jest do d*py!
Potrzeba nam ludzi od dokumentacji, specjalistów od usablity oraz programistów do czarnej(czytaj nieciekawej) roboty a nie bezwartościowej propagandy :/
Gość Gość IP:84.112.198.* 2009.11.11 01:42
Szanowny autorze - Pana sprzet "Celeron D, 512MB RAM i Radeon 9250" odtwarza plynnie filmy HD - ja sie pytam jakim cudem skoro moj sprzet: AMD Turion Ultra 64x2, 4 GB RAM i Radeon 4350 nie bardzo radzi sobie z ze zwyklym divx-em w rozdzielczosci DVD ??? - testowalem m.in. pod Ubuntu 8.10 i 9.10, najnowsza Fedora, LinuxOS-em. Sterowniki do grafy mam ze strony ATI - moze jakas rada co mam zrobic zeby osiagnac rezultaty chociaz zblizone do Panskich !! Zaznaczam ze pod Windows (Vista, 7) filmy HD chodza bardzo dobrze !
Gość Gość IP:87.206.207.* 2009.11.11 01:49
Z tym wine i brakiem DRM to bym nie przesadzał. Ale artykuł wporzątku. Salut.
Gość Gość IP:89.76.82.* 2009.11.11 02:23
Filmy HD na linuxie? Mam kartę SkyStar2 i mogę oglądać program FullHD (1920i) na zabytkowym GF6150- i AMD 4200+! Na Win coś takiego kończy się u mnie zwiechą po 15-20 sek :) Trudne do uwierzenia, tak samo jak to że na lapku z którego teraz klikam użycie RAMu wynosi 120MB (razem z buforami) na kernelu 2.6.30, przy uruchomionym FF 3.5 i komunikatorze Pidgin. Do tego słucham radia w AAC+ :)
Gość Gość IP:89.76.82.* 2009.11.11 02:24
Uuups- zapomniałem dodać- TV leci z satelity w DVB-S2, h264...
Blackswift Blackswift 2009.11.11 03:13
Darmowy, a u żytkowników ma mniej nawet od Mac OSa.
icebreaker_ icebreaker_ 2009.11.11 08:38
@Gość IP:89.76.82 Możesz napisać jaki masz system, jakiego środowiska graficznego używasz i czy okrajałeś kernela z niepotrzebnych funkcji? W tej chwili używam KUbuntu 9.04, kernel 2.6.31 (default settings), kde 4.3.2, mam uruchomionego Firefox-a 3.5, kadu oraz okno terminala i zajętość pamięci wynosi u mnie ponad 850MB.
Gość Gość IP:85.222.61.* 2009.11.11 09:46
"a jak komuś nie wystarczy to większość działa na Wine. Koniec."
Nie ma co - rewelacyjny argument ...

"Na Windows: Start -> Panel Sterownia -> Dodaj/Usuń... szukanie programu XYZ -> parę razy "Dalej" i ew. reboot."
Nie jest to do końca prawda bo skrót do deinstalatora jest przeważnie w Starcie.

"Brak wyboru mieliśmy przed ponad 20 laty, i co? Było dobrze?"
Świetnie. Teraz mamy ponad setkę dystrybucji do wyboru i co? Jest lepiej?
f4lcc0n f4lcc0n 2009.11.11 10:18
Dobry artykuł, fakt karty GF mają się lepiej (ich sterowniki).
Dla tych co nadal boją się konsoli jest Programy-> Centrum oprogramowania i możliwość przeszukania repozytorium 2k programów lub odinstalowania oprogramowania zainstalowanego (i uruchamia się natychmiast, a nie 5 min jak nieco jest zainstalowane w systemie).
Jeszcze jedno - jeśli chodzi o wykonanie jakichś czynności w systemie - wolę przesłać kilka linii poleceń, niż opisywać co i gdzie kliknąć, ktoś ukuł stwierdzenie, że każdą czynność w unixie można wykonać za pomocą linii poleceń i to naprawdę duży plus tego (konoli) narzędzia.
Poza tym nie każdy program w Windows ma polecenie deinstalujące.
Windows 7 tapety ...
kruper11
Jelenie,sarny i ...
warmiak
Sikory i myszołowy.
warmiak
Idziemy na całość! ...
Przyjaciele twojego ...
Asus 1201N. ...
Kup najtaniej
Najpopularniejsze
  • kadziaj_M
    (CHIP)
    Avatar
    19:21 17.03.2010
    Dysk USB

    walchip Używaj edycji postów. więcej