Przejdź na skróty do treści. | Przejdź do nawigacji

Zapamiętaj mnie Przypomnij hasło Rejestracja
Wersja mobilna
Newsletter
Zgłoś uwagę
RSS

Blogi

rozwiń
Strona główna Blogi Mobileblog - blog o urządzeniach mobilnych

Mobileblog - blog o urządzeniach mobilnych

28.09.2015

Kopiowanie szybsze od światła

Będąc na targach technologicznych takich jak MWC w Barcelonie czy berlińskie IFA bardzo lubię odwiedzać leżące najczęściej na uboczu, z dala od hal zajmowanych przez największe światowe marki stref w których wystawiają się małe firmy. Wśród stoisk o rozmiarach nierzadko niewiele większych od powierzchni typowej windy należących do przedsiębiorstw których nie stać na rozbudowane działania marketingowe trafić można na prawdziwe perełki, rzeczy naprawdę pomysłowe i innowacyjne.

W tym roku na targach IFA, w tej właśnie strefie przydarzyło mi się coś, z czym dotąd się nie spotkałem. Otóż oglądając ciekawy, choć nie jakoś przesadnie nowatorski wynalazek pewnej firmy z Francji  (będący w gruncie rzeczy rozbudowanym i dopracowanym funkcjonalnie rozgałęziaczem do gniazdka elektrycznego, ze złączami USB i ochroną przeciwprzepięciową) zapragnąłem zrobić mu zdjęcie. Ledwie wyciągnąłem aparat, przyskoczyła do mnie hostessa wołając, że ich ekspozycji nie wolno fotografować. Jak się okazało po chwili rozmowy, zakaz robienia zdjęć miał utrudnić szpiegostwo przemysłowe: "Widzi pan ilu Chińczyków się tu kręci? Jeśli nie będziemy uważać, za kilka miesięcy zaczną sprzedawać kopie naszego urządzenia za połowę jego ceny!" - usłyszałem. Uznałbym tą przygodę za jednostkowy objaw czyjejś wyjątkowej paranoi, ale jak powiedzieli mi odwiedzający targi koledzy dziennikarze, oni też spotykali się z takimi sytuacjami. Ciekawe, co zastanę kiedy przyjadę do Berlina w przyszłym roku. Zasieki, punkty kontrolne i tabliczki "Azjatom wstęp wzbroniony"?

Niestety, jak bardzo by mi się ta sytuacja nie podobała, muszę przyznać że nie sposób nie zrozumieć jej źródeł. Wiele chińskich firm bez najmniejszego skrępowania kopiuje rozwiązania od innych, nie przejmując się prawami do własności intelektualnej, których egzekwowanie jest nawet w Europie i Stanach Zjednoczonych co najmniej problematyczne, a w Państwie Środka zwyczajnie niemożliwe. Nie pomaga też fakt, że niejedna z marek, które dziś znane są na całym świecie i walczą o miejsca na samym szczycie rankingów sprzedaży ma w swojej historii mniejszy lub większy epizod "mocnej inspiracji" pomysłami bardziej rozwiniętych konkurentów. Jeśli oni mogli, to dlaczego teraz my mamy nie móc? - wydają się pytać wszyscy ci głodni sukcesu chińscy przedsiębiorcy, a nam trudno odpowiedzieć im cokolwiek ponad to, że w którymś momencie trzeba po prostu powiedzieć dość.

Ale nikt tak naprawdę nie mówi "dość". Kopiowanie trwa w najlepsze, przechodząc jednak powoli na zupełnie inny poziom. Ciekawą ilustracją tego problemu jest przypadek Mate S, najnowszego smartfonu Huawei. Otóż ostatni flagowy telefon tej firmy jest wyposażony w ekran, który dzięki specjalnym czujnikom jest w stanie mierzyć siłę, z jaką nasze palce (albo cokolwiek innego) naciskają na jego powierzchnię, a jeden z wariantów kolorystycznych jego obudowy to metaliczny, blady róż. Najnowszy iPhone ma wyświetlacz rozróżniający jak mocno na niego naciskamy, a nowością designerską, jaka pojawiła się przy okazji jego premiery było wprowadzenie wersji z… metalicznie różową obudową. Narzucające się wyjaśnienie tej niezwykłej zbieżności, czyli "Apple wymyśliło, Chińczycy skopiowali" okazuje się jednak niezgodne z chronologią wydarzeń: to Huawei pierwsze pokazało smartfon z czułym na nacisk ekranem i różową obudową.

Nie, nie uważam, żeby to spadkobiercy Steve'a Jobsa podkradli pomysły swoim azjatyckim konkurentom. Być może tym razem Chińska firma zdołała przygotować swój produkt działając na podstawie plotek i przecieków, robiąc to na tyle szybko i sprawnie, że wyprzedziła oryginalnego autora. Czy tak było naprawdę, nie wiem, ale z tej perspektywy zakaz fotografowania produktów na targach to sikanie na pożar lasu.

Opinie wyrażane przez autorów blogów są ich prywatnymi sądami.
Gość
Gość IP: 91.226.23.* 2015.09.29 12:07
Dziwi mnie zabieranie na targi sprzetu, ktorego nie chce sie pokazac szerszej publice. Wydaje sie to co najmniej nierozsadne ze strony wystawcy. Nie wspominajac o tym, ze wszystkich pozostalych wprawia w stan konsternacji. Na miejscu dziennikarzy bojkotowalbym takich wystawcow, w ogole nie wspominajac o ich "sekretnych" produktach.
Gość
Gość IP: 178.37.186.* 2015.09.29 11:39
Chip mógłby skopiować jakiś algorytm wstawiania przecinków ;). Zabrakło ich trochę na początku newsa.
Gość
Gość IP: 37.248.254.* 2015.09.29 10:49
@UP
Mogli ale nie wpadli.
Chińczycy mają dzisiaj inne problemy. Niedawno po wielkim wybuchu cyjankali przez 5 dni żaden prominent nie odezwał się publicznie bo się bali. Jedyny działacz, który przyjechał na miejsce i koordynował akcję został aresztowany za odejście od linii partii. W Chinach oficjalna linia Partii to: Lepiej nic nie robić niż się wykazać niepoprawnością. Bo to się natychmiast kończy zamknięciem za korupcję. Tylko naiwni wierzą w piękne Chiny.
10.06.2015

Microsoft prześpi kolejną rewolucję?

Wierzę, że następną rzeczą, która zmieni myślenie i zachowanie ludzi będzie rzeczywistość wirtualna i rzeczywistość rozszerzona. Kto na tej rewolucji zyska, a kto straci? Wszystko wskazuje na to, że zyska Google, a straci Microsoft.

Google ma Google Cardboard. Nie mam na myśli niewygodnego i oferującego fatalne doświadczenia kartonowego pudełka udającego okulary VR - to jedynie platforma testowa dla programistów - tylko cały ekosystem: platformę programową, SDK, implementację sferycznych panoram w aparacie Androida itp. Wprowadzona podczas ostatniej konferencji I/O kompatybilność z iOS to kolejny przełom: dzięki niemu do ekosystemu Google'a trafią najlepsi developerzy, gotowi pisać dopracowane, robiące pożyteczne rzeczy aplikacje.

Od strony hardware'u Cardboard też ma świetlane perspektywy. To platforma pozwalająca każdemu w miarę zdolnemu producentowi przygotować dobrej jakości, wygodne i bardzo tanie gogle, współpracujące z dowolnym smartfonem. Takie gogle już się pojawiają na rynku, a wraz z większą dostępnością ciekawych aplikacji i związanym z tym wzrostem popytu będzie ich coraz więcej i więcej.

Co ma Microsoft? Microsoft ma Holo Lens. To fantastyczne gogle (a właściwie, kompletny "ubieralny" komputer!) rzeczywistości rozszerzonej wykorzystujące technologie z pogranicza science fiction. Nawet na tak wczesnym etapie rozwoju ich możliwości są kompletnie nieporównywalne z tym, co oferuje Cardboard, a wraz z postępem prac będą tylko rosnąć. Holo Lens mają jednak jedną wadę, która sprawi, że skończą jako niszowy produkt w świecie opanowanym przez okulary Google'a: będą drogie.

Microsoft pilnie unika jakichkolwiek dywagacji na temat ich ceny, ale biorąc pod uwagę wszystkie elementy niezbędne do działania Holo Lens to choćby zdecydowali się sprzedawać je ze stratą, gogle nie mają szans kosztować mniej, niż ok. 1000 zł. A realistycznie patrząc, trzeba będzie pewnie za nie zapłacić bliżej 1800-2000 zł. Oznacza to tyle, że Holo Lens mają szansę podzielić niechlubny los Google Glass. Kiedy pojawią się w sprzedaży, będą - jak większość nowinek - oferowały bardzo niewielkie możliwości wykorzystania w praktyce i będą na tyle drogie, że kupi je tylko garść entuzjastów i zapaleńców, przez co deweloperzy nie będą widzieli sensu w pisaniu na nie oprogramowania, przez co nigdy nie zyskają funkcji, które mogłyby uzasadnić cenę, przez co nie kupi ich nikt, poza garścią entuzjastów i zapaleńców.

Zwłaszcza, że za rok (nie wierzę, żeby Holo Lens trafiły do sprzedaży dużo wcześniej) okulary VR wykorzystujące smartfony i kompatybilne z platformą Cardboard  będą pewnie dawały dostęp do pół tysiąca dobrych aplikacji (oraz pięć razy tyle byle jakich), dziesiątek tysięcy amatorskich filmów na youtube i setki tysięcy zdjęć. I będą kosztowały 180-200 zł, jeśli nie mniej.

Jestem ogromnym entuzjastą Holo Lens, które uważam za najlepszą dostępną na rynku technologię AR. Niestety, prawdopodobnie nigdy nie będę miał szansy założyć ich na głowę: już w tej chwili są skazane na śmierć. Oczywiście, tylko na rynku konsumenckim, bo profesjonaliści na pewno chętnie zapłacą więcej za ich niesamowite możliwości. Holo Lens nie zastąpią Microsoftowi taniej, masowej platformy, która pozwoliłaby mu walczyć na równych prawach o udział w rynku wirualnej rzeczywistości, następnej "Wielkiej Rzeczy". Następnej "Wielkiej Rzeczy" którą MS ma szansę przespać.

Opinie wyrażane przez autorów blogów są ich prywatnymi sądami.
Gość
Gość IP: 91.226.23.* 2015.06.12 12:59
@Gość IP: 132.244.72.* 2015.06.12 07:48
Przeciez to nie ma zadnego zwiazku z tematem. Chodzi o to, ze MS nie planuje na razie wypuscic swojego urzadzenia, ktore mogloby konkurowac z innymi goglami VR. A wsparcie dla Oculusa moze do swojego produktu dodac kazdy, bez zadnych porozumien.
Gość
Gość IP: 89.14.95.* 2015.06.12 08:57
Dopóki okulary nie będą się różniły od normalnych okularów a obraz nie będzie wyświetlany bezpośrednio na siatkówce to nic się nie zmieni. A ponieważ technologicznie trochę nam do tego brakuje to na RW jeszcze sobie poczekamy.
Gość
Gość IP: 132.244.72.* 2015.06.12 07:48
Microsoft nic nie przespi i nie bojcie sie o to. Juz podpisal stosowne porozumienia

http://microsoft-news.com/microsoft-announces-partnership-with-oculus-stream-xbox-one-games-in-vr-using-oculus-rift/
Mobileblog - blog o urządzeniach mobilnych
Autor: konstanty młynarczyk (@konstanty_m)
Redaktor naczelny CHIP-a, którego pasją jest sprzęt mobilny - od smartfonów i tabletów, przez netbooki, do notebooków
Liczba postów: 109
Liczba komentarzy: 1907
Liczba wyświetleń: 642002

 

 

CENEO Kup najtaniej
Saunier Duval Multi Combi Inverter 15-025 NHWI (S0010009723) Saunier Duval Multi Combi Inverter 15-025 NHWI (S0010009723)
Dostępny w 2 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
NIKON SLR System Bag CF-EU05 NIKON SLR System Bag CF-EU05
Dostępny w 3 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
ASUS PAD-13 TRANSBOARD / BK / UI / BT / 10 (90XB00HP-BKB020) ASUS PAD-13 TRANSBOARD / BK / UI / BT / 10 (90XB00HP-BKB020)
Dostępny w 1 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu


Video
nowe filmy

Galerie
zdjęcia
Serwis 1
Serwis 2