Przejdź na skróty do treści. | Przejdź do nawigacji

Zapamiętaj mnie Przypomnij hasło Rejestracja
Wersja mobilna
Newsletter
Zgłoś uwagę
RSS

Blogi

rozwiń

Mobileblog - blog o urządzeniach mobilnych

13.04.2012

5 sposobów, na jakie telefon może uratować ci życie. Nawet bez zasięgu.

Komórka jest z tobą wszędzie i zawsze. Prawdopodobnie będziesz ją miał ze sobą, kiedy coś pójdzie źle, a wtedy może uratować ci życie, choćby nie miała zasięgu, albo nawet była całkiem zepsuta. Jak?

Pamiętacie wpis o miejskim zestawie przetrwania? Pisałem w nim, że jest taka rzecz, bez której w dzisiejszych czasach nikt nie rusza się z domu. I nie jest to bynajmniej portfel - o nim łatwiej zapomnieć - tylko telefon komórkowy.Oto pięć sposobów, na jakie telefon może uratować ci życie.

1. OGIEŃ Jak rozpalić ogień za pomocą telefonu?

Ogień to jedna z najważniejszych rzeczy, o które trzeba zadbać, żeby przetrwać. Jeśli potrzebujesz ognia, a masz przy sobie telefon komórkowy z naładowaną baterią oraz watę stalową lub bardzo cienki drut, możesz się nie martwić. Wystarczy wyjąć baterię z telefonu i połączyć jej bieguny (styki) za pomocą stalowej waty, w której błyskawicznie pojawi się żar (to skutek wydzielania ciepła podczas przepływu prądu przez przewodnik o określonej oporności - warto uczyć się fizyki). Watę stalową można spróbować zastąpić cieniutkim drutem, który jednak będzie nagrzewał się dużo wolniej i może nie dać oczekiwanego efektu... Jeśli próbujecie szczęścia z drutem, poczekajcie chwilę - wydzielanie ciepła, które ma nam doprowadzić do zapłonu hubki zależy od czasu.
UWAGA: Rozpalenie ognia za pomocą tego sposobu nie powinno skutkować całkowitym wyładowaniem baterii, więc telefonu będzie można użyć jeszcze do wezwania pomocy lub innych działań. Niestety, niektóre telefony (np. iPhone) mają baterię niedostępną dla użytkownika - żeby się do niej dostać w warunkach polowych trzeba praktycznie zniszczyć telefon.

2. HELIOGRAF Wzywanie pomocy przez nieczynną komórkę

Za pomocą telefonu można wezwać pomoc. Oczywiste? A jeśli powiem, że spoza zasięgu sieci komórkowej...?
W sytuacji awaryjnej jednym z lepszych sposobów na zwrócenie uwagi załogi przelatującego samolotu lub przepływającego statku jest użycie lusterka (lub jego specjalnie przygotowanej do roli komunikacyjnej wersji - heliografu). Jeśli przypadkiem nie nosisz ze sobą zawsze zestawu do makijażu, może się okazać, że najlepszym odpowiednikiem heliografu będzie komórka. Mimo starań producentów, ekrany telefonów wciąż odbijają większość padającego na nie światła. To, co denerwujące na co dzień, w sytuacji zagrożenia może okazać się zbawienne: wyłącz telefon i puszczaj nim "zajączki" sygnalizując, że potrzebujesz pomocy. Znajomość alfabetu Morse'a może się przydać, ale nie jest konieczna.
Tu możesz dowiedzieć się, jak użyć lusterka do sygnalizacji.

3. ŚWIATŁO Telefon jest latarką

Kiedy znajdziesz się w czarnej... rozpaczy, zawsze możesz liczyć na "światełko w tunelu". To nie  pociąg, to twój telefon! Pomoże znaleźć upuszczony drobiazg, dokonać drobnej naprawy roweru czy silnika w ciemnościach, odczytać mapę nocą. W tym bardzo oczywistym zastosowaniu bardzo mogą pomóc dodatkowe aplikacje: z ich pomocą można wygodnie regulować kolor i moc świecenia ekranu (np. ustawić całkiem białe tło ekranu i zwiększyć do maksimum podświetlenie, albo zmienić kolor ekranu na czerwony i zmniejszyć jasność, co się przydaje podczas marszu nocą). Aplikacje dają też dostęp do diod podświetlających używanych w roli lamp błyskowych w telefonach: dają one dużo mocniejsze światło, niż podświetlenie ekranu, zmieniając smartfona w prawdziwą latarkę.

4. CIEPŁO Smartfon kontra hipotermia

Wyziębienie zabija, to na pewno wiecie. Noc w terenie bez odpowiedniego schronienia, ubrania i sprzętu jest niebezpieczna nie dlatego, że może przyjść niedźwiedź i cię zjeść (Ok, faktycznie może. Przeczytaj, jak tego uniknąć, pisałem o tym tutaj), ale dla tego, że możesz wychłodzić organizm aż do hipotermii i… i nie doczekać następnego dnia. Mogą zdarzyć się sytuacje, kiedy nie ma możliwości rozpalenia ognia, a o twoim życiu zadecyduje fakt, że nie masz skąd wziąć choć odrobiny ciepła. Jeśli masz ze sobą smartfona, masz też źródło ciepła.
Smartfon to miniaturowy komputer  i znajdująca się w nim elektronika, a zwłaszcza procesor i układ graficzny wydziela podczas pracy sporo ciepła. Im intensywniej pracuje silikon telefonu, tym tego ciepła jest więcej... Podczas szczególnie intensywnej pracy telefon może nagrzać się nawet do 40-60 stopni Celsjusza! Jak go do tego zmusić? Nieźle sprawdzą się zaawansowane graficznie gry akcji, odtwarzanie filmu wysokiej rozdzielczości albo włączenie trybu mobilnego hotspotu, ale najlepszym sposobem jest użycie odpowiedniej aplikacji. Praktycznie w sklepie każdego mobilnego systemu operacyjnego można znaleźć aplikacje o nazwie Hand Warmer lub podobnej. Ich zadanie jest proste - mają rozgrzać telefon do maksymalnej bezpiecznej temperatury - a realizują je przez obciążenie procesora i chipa graficznego intensywnymi obliczeniami, włączenie Wi-Fi i odbiornika GPS a nawet silniczka wibracyjnego! Najlepsze z tego rodzaju appsów oferują możliwość stopniowania temperatury oraz są wyposażone w timer, który wyłącza aplikację po zadanym czasie. To funkcje nie do przecenienia: telefon  działający w "trybie grzałki" zużywa prąd szybciej, niż rośnie polskie zadłużenie narodowe i gdyby pozwolić mu tak pracować bez przerwy wyczerpałby baterię w ciągu nie więcej, niż 2 godzin.
UWAGA: Jak efektywnie wykorzystać ciepło?
Jedno, niewielkie źródło ciepła to mało, kiedy nasz organizm się wychładza. Żeby dobrze je wykorzystać, trzeba wiedzieć, jak postępować. Sposoby są dwa - prosty, ale mniej efektywny i wymagający więcej starań, za to dający najlepszy efekt:
a) przyłóż źródło ciepła do klatki piersiowej, na mostku. W ten sposób będziesz ogrzewał serce i przepływającą przez nie krew, która poniesie ciepło dalej do organizmu. Niestety, po drodze ma szanse ponownie się wychłodzić, pozostawiając partie organizmu na pastwę zimna.
b) przykładaj źródło ciepła na zmianę do miejsc, w których duże naczynia krwionośne przebiegają blisko powierzchni skóry. Są to:
- tętnice ramienne (pod pachami)
- tętnice szyjne (po obu stronach szyi)
- tętnice udowe (po wewnętrznych stronach ud)
W ten sposób ogrzejesz krew w jej drodze do różnych części ciała, efektywnie  wykorzystując pojedyncze źródło ciepła do ogrzania całego organizmu.

5. CIĘCIE Komórka zastąpi ci nóż

Nie masz przy sobie noża? Naprawdę?! Fatalnie, postaraj się na przyszłość nie popełniać tego błędu… Tymczasem jednak może się okazać, że w sytuacji awaryjnej będziesz potrzebował namiastki  tego bardzo trudnego do zastąpienia narzędzia. Przyznaję, że niewiele jest okoliczności, w których takie rozwiązanie jest rozsądne, ale jeśli naprawdę potrzebujesz czegoś, co będzie skutecznie cięło, możesz użyć telefonu. Praktycznie wszystkie nowoczesne smartfony mają ekran pokryty taflą szkła, a rozbite szkło doskonale nadaje się do wykonania prymitywnego noża. Aby uzyskać jak najdłuższy odłamek warto uderzyć przy samej krawędzi krótszego boku ekranu - potem wystarczy już tylko oprawić uzyskany kawałek ostrego szkła w kawałek drewna, który posłuży za rękojeść i mamy gotowy substytut noża. Oczywiście, rozbite szkło może posłużyć do wielu innych rzeczy, jak choćby groty do strzał, ale to już kwestia twoich potrzeb i pomysłowości.

Konsultacje medyczne: RH+ Medycyna Ratunkowa. Jeśli szukacie ludzi, którzy nie tylko potrafią ratować życie, ale również doskonale o tym uczą, to zgłoście się do nich - to prawdziwi profesjonaliści.

Materiał pochodzi z bloga Tosieprzyda.pl

Gość
Gość IP: 83.17.24.* 2012.04.16 10:14
a jak wlaczymy wibracje to mozna go w otwor wsadzic
Gość
Gość IP: 195.90.103.* 2012.04.16 08:02
Redaktor zamiast mózgu to sam ma chyba watę stalową!! Takie bzdety w takim serwisie? To już nie jest ten CHIP co był ok 15 lat temu. To było fachowe pismo. A teraz, szkoda gadać.
Wata stalowa? niezła impreza musiała tam być.
Gość
Gość IP: 79.185.175.* 2012.04.15 08:08
Wole artykuły Pana Gajewskiego. Tutaj to sodomia i gomoria intelektualna. Tak tylko marudzę, bo zagrzał mi się sylikon.
07.11.2011

Samsung jest jak żaba, Apple jak lew

Kto waszym zdaniem wygra i zdobędzie świat?

Na pierwszy rzut oka rynek IT to dżungla. Jeden pożera drugiego, nie ma litości a przetrwać może tylko najbardziej bezwzględny i najsilniejszy. Jeśli jednak przyjrzeć się sprawie bliżej, okazuje się, że tak samo jak w przyrodzie prawda jest znacznie bardziej skomplikowana: wzajemnymi relacjami urządzeń/producentów na rynku rządzą złożone zasady, o dziwo bardzo podobne do tych, które obowiązują w ekosystemach pomiędzy organizmami żywymi.  Na przykład: słyszeliście kiedyś o strategiach przetrwania r i K?

Samsung ma w bieżącej ofercie blisko dwadzieścia smartfonów z Androidem. Jeśli doliczyć do tego urządzenia z bada OS, Windows Phone i zwykłych, "głupie" telefony, liczba ta rośnie do około 140 modeli. Imponujące, prawda? Tymczasem Apple przez cały ten czas sprzedaje zaledwie trzy modele swojego iPhone'a. Trzy!

Drugi przykład. Ile modeli tabletów wprowadził na rynek Samsung? Policzmy: Galaxy Tab 7", Galaxy Tab 10, Galaxy Tab 10.1, Galaxy Tab 8.9 a lada moment do sprzedaży wejdzie też Galaxy Tab 7.7 i Galaxy Tab 7 Plus. Rzut okaz na ofertę Jabłka, które swoje tablety sprzedaje o niemal rok dłużej, niż Samsung. Co widzimy? Dwa modele: iPad i iPad 2.

Pewnie widzicie już, do czego zmierzam. Otóż Samsung i Apple stosują dwie różne strategie, które w ekologii* są znane jako strategia r i strategia K.

Celem organizmów żywych jest podtrzymanie istnienia gatunku, a celem firm - trwanie i przynoszenie zysku: dla nich sukces to produkt, który dobrze się sprzedaje, zaś dla zwierząt i roślin sukcesem jest, jeśli potomstwo przeżyje dość długo, żeby samo się rozmnożyć.

Oferta telefonów Samsunga, tylko w kategorii 'smartphone'
Oferta telefonów Samsunga, tylko w kategorii
"smartphone"

Atak chiński: małymi grupami, po 2-3 miliony

Każdy organizm ma ograniczone zasoby, które może przeznaczyć na zapewnienie swojemu potomstwu jak największych szans na sukces. Niektóre zwierzęta decydują się przeznaczyć jak maksimum energii na wydanie jak największej liczby młodych - przy czym "jak największej" oznacza "naprawdę ogromnej". Żaba składa skrzek, z którego może wylęgnąć się może 4000 kijanek, a ikra samicy karpia to nawet ponad 200 000 jajeczek! Jeśli porównać żaby i karpie z lwami czy jeleniami, z których pierwsze mogą mieć ledwie 3-5 kociąt w miocie, a drugie muszą zadowolić się jednym potomkiem, możemy odnieść wrażenie, że świat już od dawna powinien należeć do płazów i ryb. Tak się jednak nie dzieje.

Rola żabich rodziców najczęściej kończy się na złożeniu jaj. Skrzek, a później kijanki i młode żaby zostają pozostawione samym sobie i są dosłownie dziesiątkowane przez żywiące się nimi drapieżniki, warunki pogodowe czy zwykłe przypadki. Sukces (czyli dożycie do dorosłości) odnosi nikły procent żabiego potomstwa - to, które okazało się najlepiej przystosowane, ale też to, które zwyczajnie miało najwięcej szczęścia. Klęska i śmierć większości jest w kalkulowana w  cenę i niezbędna dla sukcesu tej garstki. Takie działanie nazywane jest strategią r.

Apple sprzedaje 3 modele iPhone'a, ale trzeba się naszukać, żeby zobaczyć inne, niż najnowszy
Apple sprzedaje 3 modele iPhone'a, ale trzeba
się naszukać, żeby zobaczyć inne, niż najnowszy

Wszystko na jedną kartę

W odróżnieniu od istot preferujących strategię r, zwierzęta rozmnażające się zgodnie ze strategią K, a więc większość ssaków ze wspomnianymi wyżej lwami i jeleniami, inwestują nie w ilość, ale w jakość potomstwa. Ich sposobem na zapewnienie przetrwania swoim genom jest maksymalna koncentracja wysiłku na utrzymaniu przy życiu kilku, lub nawet tylko jednego potomka. Młode żaby są od pierwszych chwil pozostawione samym sobie - młode jelenie, lwy czy dziki pozostają przez długi czas pod czujną opieką rodziców,  co oznacza nie tylko lepszą ochronę przed drapieżnikami i zapewnienie pożywienia, ale przede wszystkim naukę: przekazywanie wiedzy o tym, jak przetrwać - jak zdobywać pokarm, jak chronić się przed niebezpieczeństwem i jak współpracować.

Strategia r lepiej sprawdza się tam, gdzie środowisko szybko się zmienia a życie jest niespokojne i niepewne, natomiast strategia K doskonale pasuje do stabilnych środowisk, w których warunki są relatywnie stałe przez długi czas.

Smartfony jak zwierzęta

Niektórzy producenci oferują dziesiątki modeli, które mają za zadanie trafić w każdy możliwy segment rynku, zaspokoić każde potencjalne zapotrzebowanie, nawet najbardziej niszowe. Większość z tych produktów sprzeda się w śladowych ilościach i szybko odejdzie w niepamięć, ale niektóre okażą się mieć właściwą kombinację cech oraz trochę szczęścia i odniosą sukces.

Inne firmy decydują się wypuścić na rynek zaledwie po kilka, albo wręcz tylko jeden model w danej kategorii urządzeń. Dzięki ograniczeniu asortymentu mogą poświęcić więcej środków na dopracowanie każdego ze swoich produktów a potem skoncentrować cały wysiłek na ich promowaniu.

Obie strategie są skuteczne. Jeśli rozejrzycie się wokół, zobaczycie, że żab co prawda jest więcej, ale to lwy przyciągają znacznie więcej uwagi.
I tak oto Samsung jest żabą, a Apple lwem. To  dobrze - rynek, tak jak ekosystem, potrzebuje i żab i lwów.

* Tak naprawdę ekologia to nauka o ekosystemach, a nie wyłączanie niepotrzebnego oświetlenia i oszczędzanie wody...

konstanty_m@twitter.com

Gość
Gość IP: 31.6.253.* 2011.11.16 19:34
Prawda jest taka, że bez pracy genialnych inżynierów Samsunga, Intela i innych firm nie byłoby ani jednego urządzenia spod znaku Apple`a. Jeśli ktoś nie wierzy, proszę zajrzeć do środka jakiegokolwiek applowskiego "cuda" i zobaczyć, kto wymyślił, opracował, a następnie wyprodukował poszczególne elementy. Dalszy komentarz będzie zbyteczny!!!
Gość
Gość IP: 80.48.14.* 2011.11.08 14:39
@ 46.7.90.* & 62.225.75.*

Czasem ma wrażenie, że polityka i zasady w tych dwóch firmach można podsumować w ten sposób:

Samsung - chcesz tego? mamy to! proszę bardzo, zapraszamy ponownie!
Apple - chcesz tego? na pewno? bo powinieneś raczej chcieć właśnie tego... i jak, niezłe, prawda? zapomnij o tym, czego chciałeś przedtem. to jest to!

Innymi słowy - Samsung odpowiada na potrzeby konsumentów, a Apple je kreuje.
Bez oceny, która droga lepsza.
Gość
Gość IP: 89.25.149.* 2011.11.08 13:12
Zadam pytanie retoryczne, który gatunek ma większe szanse na wyginięcie - żaby czy lwy ? :-), fachowo w ekonomii takiego procesu nie nazywamy ekologią tylko dywersyfikacją - zasada dokładnie ta sama :-). Nie zmienia to faktu że przykład "per analogiam" doskonale ujęty, gratuluję pióra - nie rzucaj tego /pisania/ :-).
Mobileblog - blog o urządzeniach mobilnych
Autor: konstanty młynarczyk (@konstanty_m)
Redaktor prowadzący CHIP.pl, którego pasją jest sprzęt mobilny - od smartfonów i tabletów, przez netbooki, do notebooków
Liczba postów: 83
Liczba komentarzy: 1310
Liczba wyświetleń: 441015
Sonda
Wyraź swoją opinię
Telefony
Play.pl
Cena: 109.00
  • Modem z funkcją routera Wi-Fi
  • Możliwość utworzenia sieci bezprzewodowej dla pięciu urządzeń
  • Wbudowana bateria
  • Połączenie z komputerem za pomocą przewodu USB
Cena: 129.00
  • Word: edytor tekstu
  • Excel: arkusz kalkulacyjny
  • PowerPoint: program do tworzenia prezentacji
  • OneNote: organizator notatek
CENEO Kup najtaniej
LEXMARK 40X0070 ROLL ASM PICK TIRES (12G6092) LEXMARK 40X0070 ROLL ASM PICK TIRES (12G6092)
Dostępny w 1 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
PENTAGRAM Eon Cineo GOLD 4GB P 5119 PENTAGRAM Eon Cineo GOLD 4GB P 5119
Dostępny w 4 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Activejet APn-7MS Activejet APn-7MS
Dostępny w 7 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
BenQ MS513 BenQ MS513
Dostępny w 55 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Konica Minolta MC4690MF Konica Minolta MC4690MF
Dostępny w 43 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu

Co:
Gdzie:
Kraj:
praca IT Polska njobs IT praca
vacatures IT Netherlands njobs IT vacatures
arbeit IT Deutschland njobs IT arbeit
work IT United Kingdom njobs IT jobs
Lavoro IT Italia njobs IT lavoro
Emploi IT France njobs IT emploi
trabajo IT Espana njobs IT trabajo
Video
nowe filmy