Siećpospolita Polska - blog geeka
Full HD - tak! Obraz 3D? Nie, dzięki...
Wczoraj miałem prawdziwą ucztę kinomana. Avatar, w wersji 1080p, na kanapie, na mojej 40-calowej Bravii, praktycznie 1,5 metra od ekranu. Po seansie powiem jedno: mam w nosie 3D.
Na temat Avatara już się pozachwycałem. Boski film, nie tylko ze względu na techniczną stronę (kto chce o tym podyskutować, zapraszam pod tamtą notkę, a nie tą). W kinie byłem dwa razy. Za każdym razem na wersji 3D. Chwaliłem twórców za nienachlane a realistyczne trójwymiarowe efekty, które, jak sądziłem, poprawiają odbiór filmu. Czas na posypanie głowy popiołem.
Nie żałuję, że widziałem w kinie wersję 3D. Tam było na to miejsce. Ale obraz 3D ma mnóstwo wad, które niestety, tę technologię przekreślają dla mnie zupełnie. Po obejrzeniu tego w domu, w rozdzielczości 1080p, odkryłem ten film na nowo. Miliardy drobnych szczegółów, plejada barw, piękno kadru, intensywność tego, co się dzieje na ekranie – nie uświadczysz tego w 3D. Stereoskopowy obraz i okulary na głowie powodują, że to co widać, jest zawsze nieco nieostre, rozmazane. Full HD pokazuje piękną pracę montażysty, operatora kamery i, w przypadku Avatara, niesamowitą pracę grafików komputerowych.
A 3D? Muszę siedzieć przed telewizorem mniej więcej tak, jak mi każą. Muszę mieć na sobie okulary. Obraz jest nie efektowny, a efekciarski. A na dodatek potrafi rozboleć głowa.
Nie jestem wrogiem innowacji, czego właśnie dowodzą moje peany nad Full HD. Avatar w 1080p to cukierek dla zmysłów. Ale nad 3D trzeba jeszcze długo popracować.
Kontynuujemy nasz nowy zwyczaj – jeżeli jakieś komentarze przykują moją uwagę, będę je publikował w następnej. Ważna uwaga: komentarze do komentarzy (sic!) umieszczamy pod odpowiednią notką (czyli tam, skąd one pochodzą). Mam nadzieję, że dzięki temu trochę postymuluję jeszcze dyskusję, zwłaszcza, że niejednokrotnie komentujący mają więcej ciekawych rzeczy do powiedzenia, niż ja sam ;)
Z notki pt. Trzecia Rzeczpospolita czy trzeci świat? wybrałem komentarz Xellosa:
TO i ja napisze dlaczego nie wroce do polandii.
1. j/w. Nie pojmuje dlaczego wiele doskonalych uslug brakuje w polsce. Z technicznego punktu widzenia - zero skomplikowania, kwestia tlumaczenia. To juz nawet nie jest kwestia ze to itunes, czy XLive (osobiscie preferuje ps3 ale milo wiedziec ze w polsce posiadanie x'a to lans lol!)
2. Autor napisal co napisal, proponuje dluzszy pobyt w cywilizowanych krajach a takich tematow bedzie zdecydowanie wiecej np:
a. posiadam konto w HSBC i mam dostep do kasy wszedzie! Bez prowizji, brak limitow wyplat kasy na miesiac, wyciag z bankomatu za free. I nie piszcie mi tu ze mam jakies super konto. Bo ja za nie NIC nie place. Jednym slowem wszyskie "dziury w scianie" sa za free.
b. poszedlem do O2 bo wyliczylem ze za duzo doloadowuje pre-paida i chce wziac kontrakt. Powiedzialem im ze nie wiem czy to bedzie O2. Efekt, wyszedlem z salonu z konsola PS3 (2gry+2filmy) + LG Cookie + 1200 min do wszystkich sieci oraz nielimitowane sms do wszystkich sieci. Koszt miesieczny: 25 funtow! To na polskie mniej niz 100! Dodatkowo za ostatni miesiac nie policzyli mi nic! Bo jak uslyszalem w BOK nie wykorzystuje wiecej niz 30% minut. (jesli Pan autor arta chce przesle mu rachunek jako dowod!)
c. Filmy oraz gry: nie jestem zwolennikiem kupowania gier w dniu premiery raczej czekam kilka tygodni by miec je taniej. Wyjatkiem byl Fallout3 :) . Reszta jest 2giej reki, w idealnym stanie, w cenie duzo nizszej. Oczywiscie dostawa do domu gratis (proof: game.co.uk)
d. Filmy: od kiedy wyprowadzilem sie z Polski z DUMA musze przyznac ze rapidshare odszedl w niebyt. Mam za to spora kolekcje filmow (Kompania Braci na BRD - widok bezcenny - czekam na Pacyfik) I prosze sobie nie myslec. Cena filmow w niebieskim pudelku: 2 za 20/30 (proof: hmv.com)
e. telewizja: W.Y.P.A.S nawet ze zwyklej anteny mam 4 kanaly HD.
f. kurcze, jakos jest latwiej.
g. mam gdzies HADOPI. Nie pirace. Myzyka: wszystko ponizej 10 funtow za plyte.
Pozdrawiam.
Xellos

Kup najtaniej

Po pierwsze, okulary były przyciemnione co powodowało ciemniejszy obraz czyli od razu kolory idą w piz...
Po drugie, takie 3D jak płaskie elementy wychodzące z ekranu i płaskie elementy w głębi ekranu to dla mnie żadne 3D.
Czekam aż troche SONY spuści z ceny i też kupuje Bravie
Źródłem była płyta DVD.
Jakość fatalna, kolory pastelowe jak z kreskówki, obraz rozmyty. Jako nabywca płyty czuję się oszukany. Wygląda jakby celowo zdegradowano wersję DVD by zwiększyć zainteresowanie wersją Bluray i później Bluray 3D.
Obejrzę go jeszcze w wersji Bluray i spodziewam się, że będzie wyglądał lepiej.
Czekam na wersję Bluray 3D, ciekaw jestem czy będzie wyglądała lepiej/gorzej niż w kinie.
A co do Pańskiej opinii - kiedy będę miał wybór zawsze wybiorę wersję 3D filmu. Z wyjątkiem przypadku kiedy ktoś popełni kardynalne błędy w przygotowaniu filmu 3D efekty są ciekawsze niż w przypadku 2D. Ból głowy jest związany ściśle z błędami w przygotowaniu 3D.
W okularach migawkowych i polaryzacyjnych ma Pan dużą swobodę pozycji w jakiej Pan siedzi bądź leży oglądając film. Lepszy w tym przypadku jest telewizor plazmowy 3D, ponieważ daje całkowita swobodę pozycji głowy. W przypadku LCD są położenia kiedy polaryzator w okularach i polaryzator na ekranie powodują zaciemnienie obrazu.
Technologia 3D raczkuje, trzeba czasu byśmy się nauczyli właściwie z niej korzystać. Zarówno twórcy jak i widzowie.
Ciekaw jestem czy zobaczywszy wersję Bluray 3D zmieni Pan zdanie co do tej technologii.
Tak duże opóźnienie w stosunku do wersji 2D wynika zapewne z problemów z przygotowaniem wersji wyglądającej równie dobrze na telewizorze 32" i 80" (w przypadku 3D są z tym spore problemy).
Już wolę oglądać steresokopowy Fotoplastykon (tak te wydruki które się ruszają lub z obrazkiem w '3D'). Nie widzę różnicy i zupełnie nie robi to na mnie wrażenia.
Czy warto kupić telewizor 3D? Widziałem w akcji dwa takie telewizory: 46" Hyundai (okulary z polaryzacją kołową) i 40" Samsung (okulary migawkowe). Oba LCD. Lepszy obraz 2D oferuje Samsung, podświetlanie LED, piękne kolory, kontrast i jasność. W 3D lepiej wypada Hyundai ponieważ Samsung ma silny efekt ghostingu (oko lewe widzi częściowo obraz dla oka prawego i odwrotnie). Na szczęście efekt ten po rozgrzaniu się telewizora redukuje się do akceptowalnego poziomu. Niestety trwa to około godziny.
Plusem Hyundaia jest łatwość włączania efektu 3D i zamiany obrazu lewego z prawym (czasem wyświetlony film ma zamienione obrazy i trzeba je ręcznie przełączyć, inaczej nie da się tego oglądać.
Odpowiadając na pytanie - tak, warto, aczkolwiek niekoniecznie już teraz ponieważ nie bardzo jest co na nim oglądać.
Oficjalnych programów 3D jest jak na lekarstwo. W maju będzie pierwsza transmisja meczu piłkarskiego w 3D w telewizji satelitarnej Cyfra+ (niekodowany). Trochę amatorskich filmów 3D jest na YouTube. Filmów 3D na DVD jest chyba ze 30.
Nie warto kupować teraz telewizora 2D, ponieważ telewizor kupuje się na co najmniej 5 lat a wtedy królować już będą programy 3D.
do gościa wyżej - naprodukowałes sie ale nie zapominaj że technologia 3D jest juz stara - ma ponad 10 lat i to czy w wersji z okularami polaryzacyjnymi czy też stereoskopowymi !!!
Co do jakości dvd na 50" i 40" - czego sie spodziewałeś? to DVD !!!!! nigdy nie dorówna bluray i full hd a pisanie o degradowaniu świadczy tylko o tym że nie masz pojęcia o czym piszesz.....
@Gość IP:89.72.211.* 2010.04.27 09:34: Telewizory 3D bez okularów to na razie prototypy, niezbyt udane
50' plazmy3D!Kolego ,podaj namiary na to cacko.A tak powaznie,to
z tego co sie orientuje,nie ma jeszcze w sprzedazy plazmy 3D,a
gosc marzy chyba o prototypie Panasonika.