Siećpospolita Polska - blog geeka
Oddajcie mi moje stare baterie!
Gigahercowe procesory, wielkie wyświetlacze AMOLED, systemy operacyjne – rynek telefonów rozwija się pięknie. Tylko czemu moją Nokię muszę już ładować prawie codziennie?
Smartfony to coś więcej, niż zwykłe komórki. To właściwie małe komputerki, które umożliwiają dokładnie te same (OK., mniej więcej ;)), co proste laptopy. I bardzo fajnie. Wkręciłem się w smartfony. Bardzo podoba mi się, że w kieszeni spodni mam oprócz telefonu Internet, pocztę, muzykę, GPS-a, gry, organizer, dokumenty. Fajnie, że to wszystko się tak rozwija. Jestem za.
Jest jednak małe ale. Nie wezmę mojej Nokii na przykład pod namiot. Zresztą po co takie ekstremum – wystarczy, że zechcę pojechać pociągiem na wakacje gdzieś za granicę. W połowie drogi stracę możliwość nie tylko orientowania się poprzez GPS, ale też nawet nigdzie nie zadzwonię. Makabra. Pamiętacie, ile śmiechu było, jak Apple dawało iPhone’owi jeden dzień na żywot baterii? A dziś jest to standardem.
Nie zrozumcie mnie źle, ja nie jestem z tych, co krzyczą „telefon służy tylko do dzwonienia!” Bzdura. Tak mówią ludzie, którzy albo są tradycjonalistami, i wygodniej im realizować te rzeczy „analogowo”, albo po prostu nigdy nie mieli na dłużej smartfona. I rozumiem, że nowy model komórki trzeba jakoś fajnie zareklamować. „Wielki ekran! Nowy Android! Multi-touch!”. I na to producenci telefonów stawiają, wydając olbrzymią kasę na rozwój. Nowe, szybkie układy scalone zużywają więcej prądu. Czemu nie starają się o rozwój ogniw, tego nie rozumiem. Przecież hasło „iPhone – 4 dni bez ładowania baterii!” brzmiałoby dumnie. Mój pierwszy Siemens trzymał 4 dni przy intensywnym użytkowaniu. Moja Nokia, przy równie intensywnym – około dnia. To jest wygoda?
P.S. Choruję na niego: HTC Desire. Niestety, mogę go kupić tylko na raty. Podpisuję umowy o dzieło co miesiąc na miesiąc, więc żaden sklep nie chce ze mną gadać. Jest tu jakiś ekspert w tej materii, bankier, handlowiec, ktoś, by mi coś doradzić / pomóc?
Szerzej i bardziej fachowo o komórkach: Mobileblog - blog o urządzeniach mobilnych

Kup najtaniej
Większość z nas nie ma problemu z ładowaniem telefonu nawet codziennie, podczas gdy tylko niewielki procent użytkowników jest gotów nosić telefon, który nie mieści się do kieszeni, waży tyle, co pół cegły i wygląda jak cała cegła. Czy nadal nie rozumiesz, dlaczego producenci robią tak, jak robią? Hasło "8 dni na bateriach" jest strakcyjne, ale tylko tak długo, jak długo nie powiesz, co użytkownikowi _zabierzesz_ w zamian ;-)
PS. W bateriach ciągle dokonuje się postęp - niewielki, ale jednak. To właśnie dzięki temu telefon taki jak Desire może być zasilany z tak małej baterii przez _AŻ_ dwa dni! :-)
@kostek: no dobra, ale w Nokii 3310 podobnej wymiarowo chociażby mojej 5800 mamy napakowane procesor, pamięć, itd o możliwościach nieporównywalnie mniejszych od 5800. Więc może i bateria o tych samych wymiarach potrafiłaby więcej?
Ekran : 27%
Połączenia:23% - dużo dzwonię
Bezczynności: 16%
Call standby (nie wiem jak to ładnie tłumaczyc) 13%
WiFi: 7%
Zwróćmy uwagę na moc obliczeniową sprzętu który siedzi w telefonach. Taki Milestone np ma ekran o rozdzielczości ponad 800x400, procesor graficzny który to obsługuje animując plynnie menu itp. Dodając do tego włączone WiFi, bluetooth, gps to trzeba przyznać że ów jeden dzień jest niezłym osiągnięciem. Producentom lepiej ładować w telefony wodotryski niż większe baterie bo to kupują ludzie.
Czy w technologii baterii jest postęp? Mój pierwszy siemens miał baterię wielkości połowy telefonu i pojemność 500mA. Milestone ma baterię 4 razy mniejsza o pojemności 1400mA.
PS. Desire jest przereklamowany
Do autora:
Odnośnie kredytu, polecam wizytę / rozmowę z konsultantem mBanku, też kiedyś miałem taki sam problem - tutaj główną kartą przetargową jest właśnie umowa o pracę / o dzieło, itp., wysokości zarobków oraz czas - jak długo taka forma pracy jest prowadzona.
Gdy starałem się o kratę kredytową, to było wymaganie: 3 miesiące pracy na umowę o pracę, lub 6 miesięcy umowa zlecenie / umowa o dzieło. Finalnie jednak okazało się, że nawet umowy nie musiałem im pokazywać, wydali kartę "ot tak" :-)
Kredyt do 5000 nie jest problemem, polecam uderzyć od razu do Banku i porozmawiać o konkretach, na pewno się uda :-)
Używam Samsunga i900 (Omnia). W polsce bateria wystarcza na mniej-więcej 2 doby używania.
Od czasu do czasu jadę na tydzień do Niemiec. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy po odłączeniu telefonu rano w poniedziałek od ładowarki w Polsce, przyjechaniu do Niemiec wieczorem w poniedziałek, pobycie do piątku, powrocie do Polski w piątek wieczorem, telefon rozładował się dopiero w sobotę po południu!!!
Tak dzieje się za każdym razem. Nie zmieniam żadnych ustawień podczas przekraczania granicy.
http://tech.wp.pl/kat,1009781,title,Komorka-ktora-dziala-bez-akumulatora,wid,12131407,wiadomosc.html?ticaid=19f6d /PePe