Przejdź na skróty do treści. | Przejdź do nawigacji

Zapamiętaj mnie Przypomnij hasło Rejestracja
Wersja mobilna
Newsletter
Zgłoś uwagę
RSS

Blogi

rozwiń
Strona główna Blogi Siećpospolita Polska - blog geeka 2010 05 Po co mi Windows, skoro mam Firefoksa?

Siećpospolita Polska - blog geeka

Po co mi Windows, skoro mam Firefoksa?

Przeglądarki internetowe to dziś coś więcej, niż kompilatory kodu, który prezentuje sformatowany tekst i obrazki. To potężne środowiska, które być może już niedługo zastąpią systemy operacyjne.

Lubię tę firmę, ale obawiam się, że nie nadąży...
Lubię tę firmę, ale obawiam się, że nie nadąży...

Aplikacje webowe, RIA (Rich Internet Applications) i inne takie to dziś bardzo modny temat. Trudno się dziwić – to wielki przełom, i dla programistów, i dla użytkowników. Internet dziś umożliwia o wiele więcej, niż czytanie. Możemy pracować z całkiem niezłym skutkiem na Office Live czy Dokumentach Google, edytować zdjęcia we Flikrze, oglądać telewizję, komunikować się ze znajomymi na Facebooku czy Twitterze. Prosty Linux z zainstalowanym Firefoksem oferuje o wiele więcej, niż „goły” Windows (bierzemy pod uwagę wersję „europejską”, która domyślnie nie ma Windows Internet Explorera). Świat stanął na głowie?

Nie oszukujmy się, aplikacjom webowym do lokalnych odpowiedników jeszcze sporo brakuje. Dokumenty Google nie są tak potężne, jak Office. Żaden program webowy nie oferuje tyle, co Photoshop. Tyle że nie ma już tak drastycznej przewagi. Zauważcie, że możecie sobie wymyślić dowolną czynność, jaką chcecie zrobić na komputerze i zawsze wystarczy wam do tego przeglądarka internetowa. Jasne, czasem napracujemy się dużo więcej, by osiągnąć pożądany efekt, ale w „chmurze” możemy nawet edytować film wideo a wkrótce, dzięki wysiłkom firmy OnLive, zagrać w takie gry, jak Crysis (a już teraz możemy spokojnie odpalić Quake’a).

Google podziela tę wizję. Chrome OS ma być malutkim jądrem Linuksa, przeglądarką Chrome i… niczym więcej. Nie będziemy mogli instalować aplikacji lokalnie, wszystko będziemy robić w chmurze. Wydajność komputera też nie jest aż tak istotna, aczkolwiek pamiętać należy, że i aplikacje webowe swoje wymagają, strumieniowane multimedia też, więc mitem jest to, że prosty Intel Atom wystarczy do wszystkiego.

Zagrożenia popularyzacji chmury są dwa. Pierwsze, to ochrona prywatności. Tak jak nie rozumiem obaw wobec Facebooka czy naszej-klasy.pl, tak już nie jestem pewien, czy chciałbym, by moje dokumenty służbowe, praca dyplomowa czy rozebrane zdjęcia mojej dziewczyny były u kogoś na serwerze. Drugie to z kolei NVIDIA, Intel i podobne im firmy. Rynek serwerów jest bardzo lukratywny, ale GeForce’y czy Core i7 to produkty, które przynoszą niemały zysk przede wszystkim na rynku konsumenckim. Na pewno będą chciały nas przekupić, byśmy jednak liczyli wszystko lokalnie, a nie w chmurze.

Tak czy inaczej czekają nas ciekawe czasy. Bitwa pomiędzy przeglądarkami niewątpliwie zacznie nabierać jeszcze bardziej na znaczeniu. A co się wtedy stanie z Microsoftem i jego Windows Internet Explorerem?

Kontynuujemy nasz nowy zwyczaj – jeżeli jakieś komentarze przykują moją uwagę, będę je publikował w następnej notce. Ważna uwaga: komentarze do komentarzy (sic!) umieszczamy pod odpowiednią notką (czyli tam, skąd one pochodzą).  Mam nadzieję, że dzięki temu trochę postymuluję jeszcze dyskusję, zwłaszcza, że niejednokrotnie komentujący mają więcej ciekawych rzeczy do powiedzenia, niż ja sam ;)

Z notki pt. [TEST] SPB Mobile Shell 3.5, czyli odmładzanie Symbiana (aktualizacja!) wybrałem komentarz LuziQ-a, bo uzupełnił ją o fajne screeny:

Co do prędkości działania to troszkę bym podyskutował. Nie jest idealnie płynnie, aczkolwiek tragedii nie ma. Build 283, jak na razie u mnie sprawuje się dobrze. Nie ma zwiech, restartów telefonu, a o dziwo wszystkie funkcje są obsługiwane, jeśli chodzi o telefon. Zmiany profili etc. Jedno czego mi tutaj brakuje, a mam nadzieję, iż pojawi się w wersji finalnej to wtyczka odtwarzacza, tak jak to było na WinMo.
Jeśli ktoś ma ochotę spojrzeć jak wygląda to na obrazkach, że tak się wyrażę, to zapraszam do albumu http://img179.imageshack.us/g/snapshot0161.jpg/

Gość IP: 79.191.36.* 2010.05.26 13:06
Bardzo dobry tekst, pokazujący wszystko z trochę innej perspektywy. Może to jest właśnie droga do złamania monopolu Microsoftu. Problem tylko w tym, czy Firefox posiada narzędzia obsługujące urządzenia komputera, z których teraz tylko korzysta. Bo powiedzmy szczerze Windows i Linux to jest to samo. Ten sam chaos w systemie, te same problemy ze sterowniki, ta sama ociężałość, te same błędy, takie same aktualizacje co 3 godziny. Kompletny brak jednolitej koncepcji. Permanentne szukanie funkcji. Tu miliony back slash-y a tam nazwy z kropką. Potworne. Różnice bardziej ilościowe niż jakościowe.
Gość IP: 79.190.34.* 2010.05.26 13:10
Spokojnie, jeszcze długo będziemy używać zwykłych systemów operacyjnych typu Windows, Linux, MacOS. Jeszcze trochę czasu minie zanim przejdziemy w 100% na "chmurę" (o ile w ogole). Zresztą tytuł artykułu może być mylący. Sama przegladarka (czy inna aplikacja) potrzebuje systemu operacyjnego do działania. Pisząc, że ChromeOS to niewielkie jądro Linuxa, przeglądarka i nic więcej, to de facto zgadzamy sie ze stwierdzenie, że system operacyjny jest niezbędny. Choć rozumiem intencję autora, że nie potrzeba takich kolosów jaki Windows.
mlody969
mlody969 2010.05.26 13:28
W jaki sposób przeglądarka może zastąpić system operacyjny? Podstawowym zadaniem systemu operacyjnego jest komunikacja między sprzętem a użytkownikiem. Przeglądarka sama w sobie się nie zbootuje, nie wykryje sprzętu, nie zawiera sterowników. Ba, jak przeglądarka ma zastąpić system operacyjny jeżeli bez systemu operacyjnego nawet nie będzie można korzystać z karty sieciowej niezbędnej do właściwego wykorzystania przeglądarki?

Po drugie nie wierzę że będziemy wszystko robili online. Padnie net i co, jesteśmy uziemieni? Nie mamy ani własnych dokumentów ani programu? Jeżeli piszę dokument to nie potrzebuję internetu. Wystarczy mi edytor tekstu. Jeżeli obrabiam obrazek jest tak samo. Jeżeli przeglądarka stanie się platformą do uruchamiania innych aplikacji to nawet nie chcę znać ich wydajności.
sig
sig 2010.05.26 13:31
re Gość IP:79.191.36.* problemy ze sterownikami? Tylko pod Windowsem, Linux ma je w instalce a w najgorszym przypadku w rep-ach (a co za tym idzie doprowadzeniem sprzętu do stanu używalności zajmie się automatyka), ty będziesz musiał co najwyżej sprawdzić który pakiet z rzeczowego zainstalować, Aktualizacje co 3 godziny? jeśli to łatki dotyczące bezpieczeństwa to czemu nie, ale w przypadku Microsoftu to niemożliwe, zrobienie łatki zajmuje im miesiące albo i lata i potem jeszcze w ramach dalszego wspierania twórców "szkodników" muszą na 2-gi wtorek miesiaca czekać. Chaos? Tylko pod Windowsem, u mnie Linux po prostu działa (i to co na nim uruchomię też) Ale jestem zaciekłym wrogiem think clie... eż paradon teraz po kilkunastu próbach wciśnięcia nam go pod oryginalną nazwą przemianowali go na chmurę, miejsce moich danych jest na moim dysku a nie gdzieś tam na serwerach nie szanującej prywatności firmy.
mlody969
mlody969 2010.05.26 13:31
"Zauważcie, że możecie sobie wymyślić dowolną czynność, jaką chcecie zrobić na komputerze i zawsze wystarczy wam do tego przeglądarka internetowa."

To nagraj płytę przeglądarką internetową. Albo jeszcze lepsze - skonfiguruj kartę sieciową przeglądarką internetową.
mgajewski
mgajewski 2010.05.26 13:50
Tytuł jest oczywiście uproszczeniem, ale nie będę jako tytuł wypisywał wielolinijkowych wywodów, zwłaszcza, że obecny przekazuje sens notki :)

@sig: nie prowokuj wojny Windows vs. Linux, to nie ma sensu. Zwłaszcza, że doświadczenia mam zupełnie odwrotne niż Ty.

@mlody969: jasne, ale w ten sposób redukujemy system operacyjny do roli prostego firmware'u. I po co mam nagrać płytę, skoro wszystko mam w chmurze? Po co mam konfigurować kartę sieciową, skoro już teraz nie muszę tego robić?
trurl
trurl 2010.05.26 13:55
WItajcie!
Pomysł z "Chmurą: nie jest niczym nowym , Google chce ją tylko upowszechnić - i zbudować zależność od niej (czyli świadczonych przez nich usług).Czyli zamiast jednego monopolisty (MS) , będziemy mieli drugiego/innego (Google) - i to znacznie większego.
"Zamienił stryjek siekierkę na kijek"

Kłoni się

T.

PS. Mamy już "Pay per View"(lub "Video on Demand") ,teraz kolej na "Pay per Use" -też zresztą stary pomysł.
T.
sig
sig 2010.05.26 14:20
re mgajewski (CHIP) po co nagrywać płytę? a no choćby po to żeby mieć dostęp do własnych plików jak będziemy offline (żeby nie szukać daleko na wskutek np powodzi). No chyba że w "prawie jak komputerze" mamy bajer typu fizyczny dysk twardy i możliwość korzystania z niego. Ale nawet i wtedy wcześniej czy później zajdzie konieczność przeniesienia danych "gdzieś tam', a na wskutek ich objętości przesłanie netem zajmie godziny
NoobKillerSM
NoobKillerSM 2010.05.26 14:26
Ja osobiście jestem przeciw "chmurze" Pan Maciej dal świetny przykład a dokładniej, nagie fotki mojej dziewczyny xD są dane do których nikt poza nami nie powinien mieć odstępu. Dalej nawet jeśli chmura stanie się popularna to jedynie w środowisku low i mid userów, do profesjonalnych ZAWSZE będziemy wykorzystywać software lokalny np. Czy wyobraża ktoś sobie obróbkę/tworzenie grafiki, w chmurze, która zajmuje 10MB+? Photoshopa używam codziennie z racji tego ze projektuje strony, ale to samo tyczy się Wideo, 3D, Dźwięku, wszystkiego! Ktoś by stworzyć chmurę musi to zrobić lokalnie i żeby ja ulepszać tez potrzeba mocy i środowiska lokalnego, wiec zawsze będzie odsetek który zostanie skupiony na rozwiązaniach lokalnych.

Idąc dalej co do tekstu, dobrze napisany, skłania do dyskusji ale z jednym nie mogę się zgodzić, a właściwie trochę nie współgra to z reszta artykułu. Jest wspomniane ze firmy jak NV czy Intel stracą przez chmurę na zysku, a parę linijek wcześniej mowa o tym ze mimo wszystko potrzeba mocy obliczeniowej by "odpalić chmurę". Zanim aplikacje webowe będą dorównywać tym lokalnym nastąpi ogromne prze rusztowanie rynku IT, firmy te skupia się bardziej na produktach serwerowych ale ciągle rozwijając linie dla tej grupy power userów.
mgajewski
mgajewski 2010.05.26 14:30
@sig: idea pełnej chmury, do którego wszystko zmierza, wyklucza konieczność posiadania płyt. Za to będziesz miał Gmaila, SkyDrive, itd.
@NoobKillerSM: żaden "pan", Maciek jestem :)
mlody969
mlody969 2010.05.26 15:36
"po co mam nagrać płytę, skoro wszystko mam w chmurze?"

Masz wszystko w chmurze? Czy może wg wizji kilku wizjonerów z google za x lat będziesz miał? Nie mieszajmy wizji przyszłości z teraźniejszością. Zwłaszcza że zdanie do którego się odniosłem było napisane w czasie teraźniejszym.

Po co nagrywać płytę? Chociażby po to aby iść do kogoś i obejrzeć film na DVD. Albo żeby w samochodzie posłuchać muzyki. Albo żeby nagrać program do edycji partycji taki jak G-parted który się bootuje z płyty. Jest bardzo wiele powodów dla których ludzie wciąż nagrywają płyty.

"Po co mam konfigurować kartę sieciową, skoro już teraz nie muszę tego robić?"

A to już zależy od dostawcy. Mój np wymaga aby adresy były na stałe wpisane w ustawieniach karty sieciowej. Zresztą nie o to chodzi. Są opcje i zadania do których nijak się ma przeglądarka internetowa.
mlody969
mlody969 2010.05.26 15:39
"idea pełnej chmury, do którego wszystko zmierza, wyklucza konieczność posiadania płyt. Za to będziesz miał Gmaila, SkyDrive, itd."

Tak, gdzieś zawiesi się switch i tracę swoje zasoby. Ani nie popracuje, ani się nie rozerwę. Ale przecież chmura to tak dumnie brzmi
mgajewski
mgajewski 2010.05.26 15:49
@mlody969:
Ale przecież mówimy o przyszłości, a nie o teraźniejszości. Nie używam Dokumentów Google'a a Office'a, mam Photoshopa a nie jakieś webowe narzędzie, itd. OnLive u nas nawet nie działa. Więc chyba nie zrozumiałeś notki. I tak, kartę sieciową spokojnie możnaby było konfigurować z poziomu przeglądarki. Ja w ten sposób konfigurowałem ruter :)
mgajewski
mgajewski 2010.05.26 15:50
I co więcej, wizja chmury mi się nie podoba. Czemu? Argumenty w notce. Więc raz jeszcze przeczytaj tę notkę :)
Browar
Browar 2010.05.26 16:57
najwiecej programistów w chmurze znajduje się na Islandii w miasteczku pod wulkanem Ejawamdamch*japolatać.
mlody969
mlody969 2010.05.26 17:20
Bo ruter się konfiguruje przez przeglądarkę. Jednak musi istnieć połączenie między komputerem a ruterem aby się w ogóle do niego dostać. Bez działającej karty sieciowej do rutera się nie dostaniemy. Ale mniejsza o to.

Ja wiem, że ta notka mówi o przyszłości. Jednak zostały w niej użyte określenia teraźniejszości. Do nich się odniosłem. Nie zapominaj także, że wizja przyszłości nie musi się równać przyszlości. Jak dla mnie ta chmura to jedna wielka bujda która nie wypali. Facebook, Google i inni giganci co chwila się kompromitują w sprawie ochrony prywatności. Kto im powierzy swoje pliki? Tak jak piszesz, nagie zdjęcia kobiety albo maile od kochanki? Poza tym chmura bez połączenia z internetem robi z komputera bezużyteczny kawałek złomu. A to już nie do końca mi się podoba. Czasami internet wysiada, czy to z powodu burzy jak u mnie ostatnio czy z jakiegokolwiek innego. Jakbym był w chmurze to do momentu usunięcia awarii ani bym nie mógł pracować, ani nie mógłbym oglądać filmu ani pograć w grę która fizycznie siedzi na moim dysku, 1 metr ode mnie.
bzz
bzz 2010.05.26 18:03
ja stawiam na prywatne chmury
albo bardziej na domowe serwery, zwykly piec podpiety pod LAN i z modulem wifi
dostep do danych zawsze i wszedzie przy uzyciu ulubionych aplikacji na dowolnym sprzecie
office na komorce? czemu nie?
ubuntu na ekranie telewizora? tylko wcisne guzik na pilocie
a moze crysis na max detalach na netbooku? bez problemu!

to jest JEDYNA akceptowalna dla mnie chmura
sig
sig 2010.05.26 19:16
re bzz Trzeba by ten domowy lan jakimiś firewalami w każdym urządzeniu wspomóc żeby nie przyjmowały połączeń 'z zewnątrz" za duże pole do popisu dla "script-kids". No chyba że chcesz go fizycznie odłączyć od i-netu (posiadając 2 sieci, jedną do internetu i drugą do tej chmury)
bzz
bzz 2010.05.26 19:46
sprzetowe szyfrowanie i modul kompresji/dekompresji obrazu to wszystko co trzeba
komorce starczyl by tylko modul dekompresji
Niuniek
Niuniek 2010.05.26 19:50
Myślę że w przypadku "komputera dla Kowalskich" takie rozwiązanie przyjmie się. Zależy to jednak także od tego czy nowe Ubuntu podbije rynek home users. Ludzie uświadamiaja sobie że do prostych funkcjonalności nie koniecznie jest im potrzebny drogi komercyjny system operacyjny, podnoszący cenę komputera.
Firmy raczej pozostaną przy lokalnym przetwarzaniu danych lub własnych chmurach. Pytanie tylko jaki w tym "haczyk" bo wątpię aby takie Google pracowało altruistycznie nad rozwiązaniami.
Albo, po wyparciu M$ z rynku home users, wprowadzą mikropłatności za "przetwarzanie w chmurze" albo tez zaleje nas morze spamu i reklamy.
Siećpospolita Polska - blog geeka
Autor: maciej gajewski
Redaktor CHIP-a. Jedyny geek na świecie, który jest z tego dumny. Uzależniony od Internetu, gier komputerowych i Gwiezdnych Wojen. Wie, że ma zawsze rację.
Liczba postów: 165
Liczba komentarzy: 3239
Liczba wyświetleń: 476014
Data postu: 26.05.2010, 12:49
Liczba wyświetleń: 1559
Sonda
Wyraź swoją opinię

Telefony

Play.pl
Cena: 1.00
  • Dotykowy wyświetlacz 3,2 cala
  • Obsługa serwisów społecznościowych
  • Wi-Fi oraz GPS
  • Aparat fotograficzny 5 Mpix
Cena: 1.00
  • Ekran dotykowy 2,6 cala
  • Aparat fotograficzny 2 Mpix
  • Łatwy dostęp do sieci społecznościowych
  • Wysuwana klawiatura
CENEO Kup najtaniej
D-Link DGS-3100-24 D-Link DGS-3100-24
Dostępny w 39 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Epson Stylus Photo R2880 Epson Stylus Photo R2880
Dostępny w 37 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Sony HDR-XR155 Sony HDR-XR155
Dostępny w 6 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Lark 50.7 HD DVBT Lark 50.7 HD DVBT
Dostępny w 4 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu

Video

nowe filmy