Przejdź na skróty do treści. | Przejdź do nawigacji

Zapamiętaj mnie Przypomnij hasło Rejestracja
Wersja mobilna
Newsletter
Zgłoś uwagę
RSS

Blogi

rozwiń
Strona główna Blogi Siećpospolita Polska - blog geeka 2010 06 Red Dead Redemption, czyli jak redaktor CHIP-a bił konia

Siećpospolita Polska - blog geeka

Red Dead Redemption, czyli jak redaktor CHIP-a bił konia

Twórcy kultowego GTA zaprezentowali sequela nieco zapomnianego Red Dead Revolver. Co im wyszło? Mam co najmniej mieszane uczucia, ale Red Dead Redemption jest godzien polecenia.

W grze jest masa scen przypominających najlepsze westerny świata
W grze jest masa scen przypominających najlepsze westerny świata

Red Dead Redemption oparte jest na modelu rozgrywki GTA4 i faktycznie – termin „Grand Theft Auto na Dzikim Zachodzie” pasuje tu jak ulał. Nie zmieniło się prawie nic i bardzo dobrze, bo GTA4 było grą wybitną, a to, co jednak zmieniono, jest… słabe.

Red Dead Redemption opowiada o losach farmera, który uwikłany szantażem w pewną aferę polityczną, musi zamordować swojego dawnego kolegę. Kolegę, z którym łączy go niezbyt chlubna przeszłość. Główny bohater bowiem, zanim stał się przykładnym osadnikiem, mężem i ojcem, napadał na banki, pociągi i konwoje i niczym nie różnił się od zwykłego rzezimieszka. Teraz musi powrócić do tego życia, by… no dobra, tu nie będę spoilował.

Kto grał w GTA4 poczuje się jak w domu. Jeżeli chodzi o „rdzenny” gameplay mamy wszystko dokładnie takie samo. Miasta, w nich osoby, które zlecają nam misje i zadania, które z kolei polegają na eskortowaniu, zabiciu bądź wsparciu jakiejś osoby (jest też kilka innowacji, i ogólnie wszystkie są bardzo ciekawe). Doszło kilka nowych elementów, które w większości średnio mi się podobają. A zatem: cztery istotne zmiany w stosunku do GTA4:

Po pierwsze: przeszukiwanie ciał. Po odnalezieniu trupa (tudzież zabiciu kogoś) w GTA4 wystarczyło stanąć na tej osobie, by przywłaszczyć sobie wszystko, co miała. W Red Dead Redemption podchodzimy do danej osoby, wciskamy przycisk na padzie, oglądamy animację głównego bohatera, jak dokonuje przeszukania i wracamy do gry. Wyobraźcie sobie teraz strzelaninę z bandziorami. Szeryf i jego pomocnicy gonią łotrzyków, a ty chodzisz po trupach, łupiąc potrzebne przecież pieniądze. Zabiło to w okrutny sposób dynamikę gry. Zwłaszcza, że same misje zrealizowane są świetnie, są ciekawe i wymagają różnorakiego podejścia do klimatu.

W grze nie jesteśmy zabijaką, a kowbojem. Opieka nad bydłem czy łamanie koni to nasz chleb powszedni
W grze nie jesteśmy zabijaką, a kowbojem. Opieka nad bydłem czy ujeżdżanie koni to nasz chleb powszedni

Po drugie, koń zamiast samochodu. W GTA4 jeździliśmy furami po mieście i to było super, bo trzeba było uważać na ruch uliczny, przechodniów, i tak dalej (lub po prostu dokonywać radosnej demolki). W Red Dead Redemption mamy prerie, pustynie, pustkowia, lasy, rzeki, i tak dalej. Wygląda to pięknie i różnorodnie i prawdę powiedziawszy, podróże zupełnie się nie dłużą (a jak się dłużą, można skorzystać z dyliżansu i „teleportować się” w dane miejsce, ale jazda na koniu jest jednak dużo fajniejsza). Co więcej, podczas podróży zdarzają się losowe eventy: a to ktoś napada kogoś, a to federalni kogoś ścigają, a to atakuje cię pantera. Możesz ignorować i uciekać, lub komuś pomóc. I to w zupełności rekompensowałoby brak ulic i skrzyżowań – właśnie owa możliwość podziwiania terenu. Niestety, sterownie koniem jest dość kiepskie. Lewym analogiem wskazujemy kierunek i to na razie jest OK. Ale… przyciskiem „A” (gram na X360) decydujemy o prędkości a hamujemy przyciskiem RB. Co więcej, nie jest tak, że „A” ustawimy sobie kłus czy galop i już – koń się męczy, więc trzeba ten przycisk cały czas wciskać tak, by utrzymać lekki galop a nie zakatować zwierzęcia. Serio, podczas podróży wolałbym jedną ręką kierować koniem, drugą napić się Coli czy zapalić papierosa i po prostu podziwiać widoki. I tylko w razie wydarzeń losowych skupiać się na nowo na grze.

Po trzecie: fauna i flora. Pustkowia Dzikiego Zachodu nie tętnią życiem tak, jak Liberty City, więc trzeba było to czymś uzupełnić. Dlatego też twórcy wprowadzili roślinki i zwierzątka, z których… możemy zrobić użytek. Brakuje nam kasy? Warto udać się na polowanie! Po ustrzeleniu paru jeleni, oprawieniu ich ze skóry i rogów już mamy przypływ gotówki. Nie za dużej, ale starczy, by dokupić ze dwa komplety naboi do Colta. Niby fajne, ale jednak po czasie nużące. Fajnie, że zwierzątka są. Ale zarabiać na nich mi się po prostu nie chce.

Tak, ta gra to sandbox a wygląda jak na tym screenie
Tak, ta gra to sandbox a wygląda jak na tym screenie

Po czwarte, najważniejsze: Dziki Zachód zamiast Liberty City. Czy ta zmiana wyszła Rockstarowi na dobre? Oj tak. Grand Theft Auto IV było o wiele dojrzalsze, niż reszta serii. Miało wciągającą fabułę, cudownie wykreowane postacie i znakomitą narrację. Dzięki temu to było pierwsze GTA, które mi się podobało. Nie chodziło tu już o zamordowanie dużej ilości niewinnych ludzi, a właśnie o relacje międzyludzkie i intrygę. Red Dead Redemption stawia jeszcze mocniej na fabułę. Dziki Zachód jest niesamowicie prawdziwy w tej grze. Wszystko tam jest logiczne i ma sens i jest dokładnie takie, jak powinno być. Świat tętni własnym życiem, każda postać jest ciekawa, fajnie pomyślana. Rockstar udowodniło swój kunszt w poprzedniej grze, a tu go pokazuje ze wzmożoną siłą. W Red Dead Redemption po prostu nie ma się do czego doczepić, jeśli chodzi o wiarygodność wirtualnego świata. No i nie mogę nie wspomnieć o błyskotliwej satyrze, znanej już z GTA4, która w bardzo subtelny sposób pozostawia skazę na Amerykańskim Śnie. Oprawa audiowizualna również stoi na najwyższym poziomie. Oczywiście, to sandbox, więc widziałem już ładniejsze gry. Ale widziałem też dużo brzydsze a liniowe. A wschód słońca na prerii podczas przeprawy przez rzekę uważam za jedną z najpiękniejszych scen jakie widziałem wirtualnie. A była przecie nieoskryptowana, a losowo wygenerowana.

Red Dead Redemption to gra bardzo trudna w ocenie. Z jednej strony jest dokładnie taka, jaka miała być, a nawet przerosła moje oczekiwania. Z drugiej strony, nadmierna upierdliwość zarabiania na trupach i zwierzętach (nieobowiązkowa, ale wiadomo, że im więcej kasy, tym lepiej) i paskudne sterowanie koniem to są dość elementarne elementy rozgrywki. Szkoda, byłby hit roku i klasyk klasyków. A tak to po prostu porządny kawał gry. Poczekajcie na przeceny. Zresztą, i tak musicie poczekać, bo gra jest praktycznie nie do dostania. Swoja kopię pożyczyłem od Rafała i już musiałem oddać. Zamówiłem w sklepie internetowym własną… i czekam…

Kontynuujemy nasz nowy zwyczaj – jeżeli jakieś komentarze przykują moją uwagę, będę je publikował w następnej notce. Ważna uwaga: komentarze do komentarzy (sic!) umieszczamy pod odpowiednią notką (czyli tam, skąd one pochodzą).  Mam nadzieję, że dzięki temu trochę postymuluję jeszcze dyskusję, zwłaszcza, że niejednokrotnie komentujący mają więcej ciekawych rzeczy do powiedzenia, niż ja sam ;)

Z notki pt. Office 2010 - niepotrzebny rodzynek wybrałem komentarz anonimowy (Gość IP:91.94.0.* 2010.06.01 20:16), bo uzupełnił notkę o coś, o czym nie wiedziałem:

Wg mojej oceny nowy Office dopiero pokazuje co się zmieniło jak się go wykorzysta razem z Exchange 2010, Sharepoint 2010 oraz Communicatorze 2007.
Naprawdę wtedy widać zmiany, które wpływają na ułatwienie pracy grupowej.

Dodaj komentarz 9 komentarzy
Gość IP: 79.189.70.* 2010.06.02 14:45
Tytuł artykułu co najmniej dwuznaczny.;-)
Gość IP: 89.171.47.* 2010.06.02 15:46
A czemu on tego konia tak bił, rąbał i walił?
Slimior
Slimior 2010.06.02 16:36
A myślałem że to jakiś kolega Pana Redaktora postanowił zrobić głupi żart i dodał artykuł o takim tytule :)
Gość IP: 86.30.237.* 2010.06.02 17:38
widze ze meska publika chciala obejzec jak redaktor wali konia
kruper11
kruper11 2010.06.02 19:47
czasami te doFFciapne tytuły balansują już na granicy dobrego smaku ;)
bhaal275
bhaal275 2010.06.02 21:01
Panie redaktorze, a w jaki to sposób sterował Pan samochodem w GTA4 jedną ręką? Nie dało się (przynajmniej na konsolach), także czemu sterowanie koniem miało by być prostsze? Uważam że jest ono właśnie na tyle trudne aby nie było nudne. Tak to jazda z jednego miejsca na drugie oglądając tylko widoczki była by po prostu nudna. A co do drugiego Pańskiego zarzutu, nie sprzedałem ani jednej skóry w trakcie gry, i dość rzadko zbierałem kasę z zabitych a po zakończeniu części fabularnej miałem 5000$ w sakiewce także proszę nie przesadzać z tym zarabianiem bo wyjdzie Pan na sknerę ;)
Niuniek
Niuniek 2010.06.02 22:58
Interesujący tytuł..... Przystojny chociaż ten redaktor ? ;p
mgajewski
mgajewski 2010.06.03 02:21
@bhaal275: po pierwsze, żaden pan, Maciek jestem :) Po drugie, tak jak pisałem w notce, samochód to było ciągłe wyzwanie, liczył się refleks i skupienie. Koniem galopujemy po równinie i pustkowiu. I tak nie ma nic do roboty, więc wciskanie na siłę tego sterowania wytrzymałością konia jest... no właśnie, na siłę.

I rozważam zrezygnowanie z "lootowania", bo właśnie chyba to sensu nie ma.

@Niuniek: jak cholera :>
Gość IP: 86.111.202.* 2010.07.16 11:58
Wreszcie jakaś gra, w której konia nie traktuje się jak Hummera i trzeba się trochę narobić, żeby jechać. Mam nadzieję, że fizyka jazdy jest też sensowna i próba staranowania grupy ludzi ( (c) małolaty w Empiku przy Assasin's Creed) podobnie skończy się wywróceniem konia wraz z jeźdźcem.

Pozdrawiam -- Spook.
Siećpospolita Polska - blog geeka
Autor: maciej gajewski
Redaktor CHIP-a. Jedyny geek na świecie, który jest z tego dumny. Uzależniony od Internetu, gier komputerowych i Gwiezdnych Wojen. Wie, że ma zawsze rację.
Liczba postów: 199
Liczba komentarzy: 4019
Liczba wyświetleń: 611363
Data postu: 02.06.2010, 14:13
Liczba wyświetleń: 1586
Sonda
Wyraź swoją opinię
Telefony
Play.pl
Cena: 79.00
  • Word: edytor tekstu
  • Excel: arkusz kalkulacyjny
  • PowerPoint: program do tworzenia prezentacji
  • OneNote: organizator notatek
Cena: 49.00
  • Automatyczna instalacja
  • Dostępny w czterech wersjach kolorystycznych
  • Możliwość podłączenia anteny zewnętrznej
  • Transfer do 7,2 Mbps
CENEO Kup najtaniej
Sony CyberShot DSC-HX100V czarny (DSCHX100V.CEE8) Sony CyberShot DSC-HX100V czarny (DSCHX100V.CEE8)
Dostępny w 28 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Prezenter Logitech R800 Wireless Professional Prezenter Logitech R800 Wireless Professional
Dostępny w 4 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Fractal Design Define XL Upgrade KIT (FD-AC-USB3-DEFINEXL) Fractal Design Define XL Upgrade KIT (FD-AC-USB3-DEFINEXL)
Dostępny w 4 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
ATEN KVM 4/1 USB PS/2 Audio (CS-1734B) ATEN KVM 4/1 USB PS/2 Audio (CS-1734B)
Dostępny w 12 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu

Co:
Gdzie:
Kraj:
praca IT Polska njobs IT praca
vacatures IT Netherlands njobs IT vacatures
arbeit IT Deutschland njobs IT arbeit
work IT United Kingdom njobs IT jobs
Lavoro IT Italia njobs IT lavoro
Emploi IT France njobs IT emploi
trabajo IT Espana njobs IT trabajo
Video
nowe filmy