Przejdź na skróty do treści. | Przejdź do nawigacji

Zapamiętaj mnie Przypomnij hasło Rejestracja
Wersja mobilna
Newsletter
Zgłoś uwagę
RSS

Blogi

rozwiń
Strona główna Blogi Siećpospolita Polska - blog geeka 2010 07 Hej, Google, czas posprzątać!

Siećpospolita Polska - blog geeka

Hej, Google, czas posprzątać!

Android okazał się wręcz gigantycznym sukcesem. Potwierdzają to i nasze testy, i wielkie zainteresowanie użytkowników. W Polsce jednak pozostaje pewien niesmak, a jest nim Android Market.

Poszedł Droid na zakupy, wrócił z niczym...
Poszedł Droid na zakupy, wrócił z niczym...

Dziś w domu czeka na mnie przesyłka. Od dziś biorę się za testowanie upragnionego już jakiś czas HTC Desire. Piękny supertelefon z supersystemem mobilnym od Google’a. Subiektywna recenzja już w następnej, wtorkowej notce. Ale już teraz wiem, co będzie mnie irytowało. Android Market.

Z Apple’a naśmiewa się wiele osób, w tym i mi się raz zdarzyło. Ale jedno trzeba im bezsprzecznie przyznać: ich sklep App Store to cud, miód, malina i orzeszki. Wszystkie obecne tam aplikacje są dostępne dla każdego, gruntownie przetestowane, jest ich mnóstwo. Jasne, App Store ma też wady (regulamin, który zabrania umieszczania niektórych aplikacji), ale i tak jakość oferty Apple’a w tej materii jest nie do pobicia.

A Android Market? Po pierwsze, nie ma tam właściwie żadnej certyfikacji. Sklep jest „otwarty”, więc jak w przypadku niemałej części otwartych projektów, jest tam po prostu jeden wielki bajzel. Aplikacje, które nie działają, aplikacje które w rzeczywistości służą do phishingu, aplikacje które się wieszają… masakra. Ktoś mi może powiedzieć, że po prostu trzeba wiedzieć co ściągać. OK., jasne, będę wiedział, będę ostrożny. Ale ZU (Zwykły Użytkownik) nie ma zamiaru przeglądać for internetowych czy poradników. Chce tak, jak na iPhone’ie, bawić się aplikacjami. Pobierać, używać, grać. I ja w sumie też. A tak, muszę się zastanawiać. Wstyd.

Jednak to, co doskwiera szczególnie, i mi, i ZU, to brak płatnych aplikacji w polskiej edycji sklepu Google’a. Tak, Android Market w Polsce to taki Xbox LIVE. Niby jest, ale go nie ma. Jasne, jest cała masa darmowych i fajnych aplikacji, ale jest też sporo komercyjnych, które chciałbym wykorzystać. Kicha. Niektóre można kupić na zewnątrz Marketu i ręcznie dbać i pamiętać o aktualizacjach, większości nie. A na dodatek w Markecie dalej są dema. Pobierasz aplikację darmową, która ci działa to pewnego momentu, a potem raczy cię komunikatem, że jeśli chcesz się bawić dalej, to kup. Ja na to, że bardzo chętnie, ale jak? Jasne, można rootować telefon, wgrać nieoficjalny ROM, wgrać Market Enablera i jakoś da radę. Ale przecież nie o to chodzi, prawda? Ja na pewno tego nie zrobię. Po pierwsze, nie lubię nieoficjalnych przeróbek, a po drugie, nie zrobię tego dla samej zasady.

Zresztą, niedawno bliska mi niewiasta poprosiła mnie jakiś czas temu o radę w zakupie telefonu. Doradziłem jej Samsunga I5700 z Androidem, bo taniutki a przy tym świetnie wyposażony. No więc owa niewiasta gadżeciarzem z pewnością nie jest i fakt posiadania systemu w telefonie ma w nosie. Tym niemniej Market jej się spodobał, szczególnie aplikacja o nazwie Daisy Garden. Typowy programik dla damskiej części „Androidek” (sic!), która pozwala na sadzenie na pulpicie kwiatków w wirtualnych ogródkach. Nie śmiać się, dziewczyny mają być kobiece i bardzo dobrze, że ona taka jest :-). No więc opiekowała się nimi, podlewała, coś tam robiła, nie wiem nawet do końca co, a tu po zapełnieniu dwóch ogródków aplikacja prosi o aktualizację do płatnej wersji (koszt śmieszny: jeden dolar). Drogie Google, za te smutne oczka i „Maciuś, zobacz, tak się starałam, taki mam ładny ogródek, weź zrób, żeby działało” masz u mnie mocno przerąbane :> Może to i mało ciekawa „anegdota”, ale pojawiła się zadra w przyjaźni ja-Google i dlatego też przyłączam się czynnie do akcji fanów Androida, którzy próbują przekonać Google’a do otworzenia pełnego Marketu w Polsce.

Google pokazało, że open-source i Linux to nie zabawka dla geeków i zaawansowany system dla adminów. Android w tym momencie jest jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym mobilnym systemem operacyjnym. Czuję, że będzie mi się wybornie testowało wspomnianego HTC Desire’a. Ale jeśli chodzi o Market, to niestety, tu jest zawód na całej linii…

P.S.: proszę o działającą konfigurację MMS-ów i Internetu dla sieci Era dla Androida 2.1. Co forum, to inna, z każdą są problemy, więc chcę od kogoś, komu to działa ;-)

Dodaj komentarz 5 komentarzy
Gość IP: 77.114.40.* 2010.07.08 14:38
Każda aplikacja jest dostępna dla każdego w AppStore? Chyba kpisz sobie. A genialne, bezpłatne Shazam, którego w naszym kraju legalnie pobrać się nie da, i trzeba rejestrować się z fikcyjnego adresu z USA? A Google Earth (jeszcze do niedawna - była polska wersja, ale z polski pobrać go się nie dało)? A setki innych aplikacji, dla których trzeba tworzyć drugie konto? :P

Pozdrawiam, marsjaninzmarsa.
mgajewski
mgajewski 2010.07.08 14:45
@marsjaninzmarsa: Mógłbyś napisać coś więcej na ten temat? Jakieś krótkie podsumowanie? Chętnie bym dodał do tej notki...

Co nie zmienia faktu, że App Store w wersji płatnej jest w Polsce. A Android Market... no cóż
Gość IP: 86.30.237.* 2010.07.08 17:57
jako uzytkownik HTC Desire i testem iP 4 mojej mamy jak mowilem IMO iP4 jest lepszy w PRAWIE wszystkim - jedyne wady jedo to TYLKO watpliwe restrykcje apple (czyli ze nie wszystko moze byc w appstore to dobrze bo, nie ma syfu, jakis phishing ipt. - zle bo nie ma niektorych dobrych programow - np. flash)

Fakosc wykonania i przejzystosc systemu to zaleta iP4
Gość IP: 83.175.178.* 2010.07.10 12:18
Z tym phisihgniem to nie przesadzajcie, Market to nie wylęgarnia trojanów! takie aplikacje są usuwanie z Marketu a nawet zdalnie z komórki - było info o tym niedawno. Google analizuje to co jest w markecie i reaguje próby wyłudzeń.

Market i AppStore to dwie różne filozofie. Na Markecie aplikacja pojawia się od razu po umieszczeniu przez programistę, później jest testowania i w razie czego usuwana. W AppStore aplikacja jest najpierw testowana przez Apple a dopiero później (często po kilku tygodniach) umieszczana w sklepie. Dodatkowo Apple stosuje jakieś dziwne kryteria - np. do tej pory nie było żadnej ,,latarki'' (włączenie diody przy aparacie fotograficznym), nie było bo nie, bo Apple stwierdziło że diodę można włączać tylko wtedy gdy robisz zdjęcia - śmieszne i dziwne.

Fakt, niektóre aplikacje w Markecie nie działają, co nie znaczy że w ogóle nie działają - one działają tylko na wybranych telefonach. To też jest odmienna filozofia. Telefonów Appla do tej pory są 4 różne rodzaje i wszystkie produkowane przez Appla więc z kompatybilnością nie ma żadnych problemów, ale za różnorodność jest zerowa - nie ma żadnej komórki z fizyczną klawiaturą, z mniejszym ekranem, etc... Komórek z Androidem jest kilkadziesiąt modeli i niestety nie wszystkie aplikacje działają na wszystkich modelach - ale ze to możesz wybrać komórkę ze sliderem, z pełną klawiaturą albo monobloka bez żadnych wystających części - co kto lubi.

Jeszcze jedna rzecz warta uwagi. W AppStore tylko 23% aplikacji jest darmowych w Markecie darmowych aplikacji jest aż 57% a część płatnych aplikacji można legalnie kupić i legalnie zainstalować poza marketem (taka opcja w Apple jest w ogóle niemożliwa bez rootowania komórki).

PS. polecam forum.android.com.pl - bogate forum z podziałem na dyskusję ogólną i dyskusję o konkretnych telefonach komórkowych z systemem Android.
mgajewski
mgajewski 2010.07.10 16:33
Ad 1: owszem. Niejednokrotnie po fakcie, co wykazała dalsza część Twojego posta

Ad 2: O, szukam takiej aplikacji na Androida :) Jak się zowie?

Ad 3: Market sprawdza jaki masz telefon i filtruje aplikacje pod jego kątem. Przykładowo, z niewiadomych przyczyn nie widać Last.fm ani Google Earth na HTC Desire, którego aktualnie się zgadza. O ile w pierwszym przypadku może chodzić o licencję, tak drugie jest filtrowane z powodu braku dostępności tej aplikacji dla tego telefonu. Więc te aplikacje, co nie dziełają, mimo zastosowanego filtrowania, to po prostu nie działają.

Ad 3: Co z tego? Co to ma do braku płatnych aplikacji na Markecie?

Ad 4: mam tam konto ;)
Siećpospolita Polska - blog geeka
Autor: maciej gajewski
Redaktor CHIP-a. Jedyny geek na świecie, który jest z tego dumny. Uzależniony od Internetu, gier komputerowych i Gwiezdnych Wojen. Wie, że ma zawsze rację.
Liczba postów: 199
Liczba komentarzy: 4019
Liczba wyświetleń: 611384
Data postu: 08.07.2010, 14:19
Liczba wyświetleń: 1188
Sonda
Wyraź swoją opinię
Telefony
Play.pl
Cena: 69.00
  • Modem z funkcją routera Wi-Fi
  • Możliwość utworzenia sieci bezprzewodowej dla pięciu urządzeń
  • Wbudowana bateria
  • Połączenie z komputerem za pomocą przewodu USB
Cena: 1.00
  • Automatyczna instalacja
  • Złącze anteny zewnętrznej
  • Złącze kart pamięci microSD
  • Obsługa wiadomości SMS
CENEO Kup najtaniej
Digitus (DA-10225/A-DA-10225) Digitus (DA-10225/A-DA-10225)
Dostępny w 16 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
TomTom XXL IQ Europa Traffic (1ET0.024.00) TomTom XXL IQ Europa Traffic (1ET0.024.00)
Dostępny w 14 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Seagate External Desktop Drive 2TB (ST320005EXD101-RK) Seagate External Desktop Drive 2TB (ST320005EXD101-RK)
Dostępny w 12 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Magix PC Check & Tuning 2011 (570993) Magix PC Check & Tuning 2011 (570993)
Dostępny w 4 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu

Co:
Gdzie:
Kraj:
praca IT Polska njobs IT praca
vacatures IT Netherlands njobs IT vacatures
arbeit IT Deutschland njobs IT arbeit
work IT United Kingdom njobs IT jobs
Lavoro IT Italia njobs IT lavoro
Emploi IT France njobs IT emploi
trabajo IT Espana njobs IT trabajo
Video
nowe filmy