Przejdź na skróty do treści. | Przejdź do nawigacji

Zapamiętaj mnie Przypomnij hasło Rejestracja
Wersja mobilna
Newsletter
Zgłoś uwagę
RSS

Blogi

rozwiń
Strona główna Blogi Siećpospolita Polska - blog geeka 2010 08 Nowa, (smutna) era gier wideo?

Siećpospolita Polska - blog geeka

Nowa, (smutna) era gier wideo?

Alan Wake to, moim zdaniem, zdecydowanie jedna z największych gier, zarówno na konsolę Xbox 360, jak i ogólnie. Dlatego też w dodatek specjalny „The Signal” grałem ze smutkiem, żegnając pewien styl pisania gier.

Goodnight, Alan...
Goodnight, Alan...

O Alanie Wake’u pisałem już spory czas temu, wychwalając tę grę pod niebiosa. Za wielki szacunek do gracza, za błyskotliwość, za klimat, za fabułę, no za wszystko praktycznie. Wróżyłem i życzyłem Wake’owi sukcesu. Dla mnie to było coś wielkiego. Autorzy również byli pewni swego: zapowiedzieli, że po zasłużonym odpoczynku biorą się za drugi sezon (narracja jest prowadzona w formie serialu, gra składała się z sześciu odcinków).

Wakacje dla Remedy musiały być jednak bardzo smutne. Wake, który powstawał sześć lat i kosztował majątek, sprzedał się w ilościach… śladowych. Pokonały go gry sportowe na Nintendo Wii, Red Dead Redemption (to akurat solidna, ambitna gra) i mordobicia i wrestlingi. Nikt już nie chce takich produkcji, jak Alan Wake.

Konsumpcjonizm trafił również w świat gier wideo. Nie wiem, czy wiecie, ale według badań, 60% graczy nigdy nie kończy zakupionych przez siebie gier. Nie dlatego, bo są kiepskie, ale dlatego, że chcą grać w coś innego. Chcą kupować, szybko się nudzą, szukają błyskotek (3D). Wciągnąć się w fabułę? Męczyć się nad zagadką dwa dni? W życiu nigdy! Jak zrobisz coś takiego, drogi programisto, nie licz, że ktokolwiek w to zagra. Poza prykami (a mam dopiero 26 lat…) takimi, jak ja, w jakiejś tam Polsce. Ma być szybko i efektownie.

Remedy w końcu to zrozumiało, widać to po dodatku The Signal. To dodatkowy odcinek, który opowiada wydarzenia tuż po skończeniu właściwego, pierwszego sezonu. Dodatek sam w sobie jest bardzo dobry. Mroczniejszy niż poprzednie, bardziej intensywny, psychodeliczny i pokręcony. O fabule nie będę opowiadał, bo za dużo spoilerów by było dla tych, którzy nie grali w „podstawkę” (a cliffhangery i niespodzianki są mocną stroną tej gry, szkoda psuć zabawę). Ale widać też w nim jedno: wszechobecne chwalenie się engine’em. Niektóre elementy są w nim serio zbędne, ale za to robią wrażenie z punktu widzenia technologicznego. Czasami wręcz ma się wrażenie, że storyline to tylko pretekst to popisywania się. To świadczy, moim zdaniem, o jednym: Remedy i Microsoft szykują się do licencjonowania engine’u. Gra najwyraźniej nie tylko nie okazała się hitem, a nawet nie pokryła astronomicznych wydatków na nią poniesionych.

Ciekaw jestem tylko kto to kupi. Bo do wrestlingu czy Mario Wii Sports Plus toto się nie nadaje. MMO są wciąż chodliwym towarem, a ten silnik by się sprawdził. Oznacza to jednak, że wkrótce nie będzie w co grać. Jasne, jest na co czekać, mnóstwo zapowiedzianych gier mnie jara. Ale czy w epoce kokainy w klubach i hamburgerów na obiad, braku czasu bo trzeba zapierniczać by spłacić kredyt, gry z duszą przetrwają? Patrząc na Microsoft Kinect, sprzedaż Alana Wake’a, Prince of Persia czy Split Second trochę się martwię…

kremowykac
kremowykac 2010.08.26 17:08
Ludzie mają coraz mniej czasu i gra powinna być na jeden dwa wieczory. Nie chciał bym aby jakaś gra wciągnęła mnie tak ,że po każdym powrocie z zajęć zamiast się uczyć bym młócił w jakiegoś RPGa zabijając przez 3godziny wilki do zrobienia jednego Questa. Gra musi być szybka naparzanie z karabinów mało dialogów i wkurzających długich przerywników. Oczywiście lubię grać w RPGi i przygodówki ale uważam ,że są zbytnio zjadaczami czasu i tylko człowiek nerwicy dostaje jak nie wie czym otworzyć te cholerne drzwi. Straciłem tak 2lata na WoWie :) i nie ukrywam ,że czekam teraz na Guild Wars 2.
Gość IP: 83.27.145.* 2010.08.26 17:14
Granie weszlo pod strzechy. A szkoda
Tworca jednej z trudniejszych gier Arcade (1980 r.) - Eugene Jarvis (Defender firmy Williams) dzisiaj tez robi szafy z http://www.rawthrills.com/
grami, ale oczywiscie rynek jest niszowy a w Polsce - nie ma szans by to zobaczyc na zywo.
Cena za szafe (1 gre ) powala, ale TO jest esencja checi gry. wrzuc monete - wtedy zagrasz.
Dzisiaj - w czasach kosol i PC jak rakieta granie jest rytualem bez emocji jakie tworzyly dawne gry... Chociaz dzieciaki grajace w NDS i Mario cos tam chyba przyciaga, ze graja w proste gry z wypiekami na twarzy...
Gość IP: 178.56.121.* 2010.08.26 18:12
Ja pomimo młodego wieku (18 lat) często wolę odpalić starą, zasłużoną konsolę PSX lub tzw. Pegasusa i pograć w tamte gry ponieważ miały coś czego brakuje współczesnym grom - klimatu.
Pamiętam te nieprzespane noce nad grą z kumplem w Tanki lub Tekkena 3, lub chociażby moją pierwszą grą Driver.
Teraz nawet jeśli bezpośrednio prównalibysmy chociażby Gran Turismo z 1997r i NFS Shift z 2009 to zauważymy iż poza różnicą w grafice i fizyce to ten pierwszy tytuł potrafi bardziej przyciągnąć swą złożonością.
Albo Half-Life, też miał klimat którego mogą pozazdrościć najnowsze strzelanki
Gość IP: 178.56.121.* 2010.08.26 18:13
Ja pomimo młodego wieku (18 lat) często wolę odpalić starą, zasłużoną konsolę PSX lub tzw. Pegasusa i pograć w tamte gry ponieważ miały coś czego brakuje współczesnym grom - klimatu.
Pamiętam te nieprzespane noce nad grą z kumplem w Tanki lub Tekkena 3, lub chociażby moją pierwszą grą Driver.
Teraz nawet jeśli bezpośrednio prównalibysmy chociażby Gran Turismo z 1997r i NFS Shift z 2009 to zauważymy iż poza różnicą w grafice i fizyce to ten pierwszy tytuł potrafi bardziej przyciągnąć swą złożonością.
Albo Half-Life, też miał klimat którego mogą pozazdrościć najnowsze strzelanki
jacenty
jacenty 2010.08.26 18:48
Maciek nie dziw się słabej sprzedaży gry, która bardziej pasowałaby na pecety, taki rodzaj graczy. ja bardzo chętnie sięgnąłbym po tą grę. ale, do cholery, nie będę specjalnie kupował xpudła, żeby popykać w jedną grę. to co jest oferowane na piece jest dla mnie wystarczające.
twórcy gry popełnili, moim zdaniem, kardynalny błąd pomijając piece, więc teraz zbierają żniwo swojej błędnej decyzji. niestety.
miejmy nadzieję, że pójdą po rozum do głowy.
bzz
bzz 2010.08.26 19:11
faktem jest ze producenci gier just dawno temu zauwazyli wyrazna roznice pomiedzy graczami konsolowymi a PCtowcami
ci pierwsi szukaja szybkiej nie zobowiazujacej rozrywki, rozwalki
za to gracze na poczciwe piece sa bardziej cierpliwi, i sa sklonni spedzac wiecej czasu nad rozwiazaniem problemu
wypuszczajac ambitny tytul z fabula tylko na konsole strzelili sobie w stopy
Gość IP: 85.237.172.* 2010.08.26 21:49
Przeceniacie ten tytuł. Gdyby ukazała się kilka lat temu niewątpliwie byłaby wybitna. Obecnie jest zwyczajnie przeciętna i stanowczo za krótka. Mało który gracz wyda 300 zł. za grę, która jest na kilkanaście godzin zabawy. Gdyby jeszcze miała tryb multiplayer jej żywotność mogłaby się wydłużyć. Gry ambitne nadal będą powstawać na Xbox360 o czy najlepiej świadczy nadal popularność np. Oblivion i Fallout 3.
war3
war3 2010.08.26 22:13
Co do Alana - gra jest wybitna, a jej słaba sprzedaż to dla mnie zagadka. Oczywiście wyszło RDR, ale to nie tłumaczy wszystkiego.
Na naszym rynku gra była tania - 199 zł za świetną limitkę.

W kwestii poruszonego tematu - myślę, że gry pokroju AW nadal będą wychodzić, ale nie będzie się nad nimi pracowało 6 lat, a normalnie tzn max 3 lata.
mgajewski
mgajewski 2010.08.26 22:31
@jacenty i bzz

Nie zgodzę się. Jako kontrargument podam siebie i swoich konsolowych znajomych.
mgajewski
mgajewski 2010.08.26 22:39
@Gość IP:178.56.121.* 2010.08.26 18:13:

Tu też się nie do końca zgodzę, obecna generacja gier ma mnóstwo perełek, gier z taką samą duszą, jak umiłowane klasyki. Ale z jednym się zgodzę: nie powstało nic nigdy lepszego od serii Half-Life. Nic i nigdy.
StudioNti
StudioNti 2010.08.27 01:16
Wolę pograć w Duke Nukem 3d niż na przykład całkowicie liniowe i ziejące nudą Bad Company2 z pikselami na poziomie Q1 bez akceleratora 3d.
StudioNti
StudioNti 2010.08.27 01:16
Komentarz został usunięty ze względu na naruszenie zasad serwisu.
Gość IP: 83.2.39.* 2010.08.27 07:29
@mgajewski
Tak, ale jesteś "wychowany" właśnie jak mniemam na grach PC - (jako przykład gier idealnych podajesz serię Half-Life), więc to właśnie tam wyczuliłeś się na gry ambitne. Z drugiej strony jak sobie pomyślę o starszych konsolowych grach jak np. Shadow of Colossus to dochodzę do wniosku że gry ogólnie są coraz "uboższe" w wyższe doznania. Ale! - moim zdaniem, najbardziej to widać właśnie na konsolach.
mk_mojusz
mk_mojusz 2010.08.27 08:16
Zgadzam się z Jacentym. Niestety nie wszystkich stać na konsolę. Można sobie pozwolić raz na jakiś czas na na dobrą grę na kompa, ale nie odwrotnie. Pozatym w pececie mogę GPU wymienić, żeby jakaś gra poszła, a konsola to już jednorazówka jak mniemam (nigdy tego cuda nawet nie widziałem).
A gry ewoluują zupełnie jak filmy - dziś stawia się na efekty a nie na fabułę. Całe szczęście, że to ogłupianie nie cieszy wszystkich użytkowników. Pozdrawiam.
mgajewski
mgajewski 2010.08.27 09:58
@StudioNti:
Ja tam jednak wolę Bad Company 2, bo ani nudno nie było, ani pikseli (mówię o wersji na X360 przynajmniej)

@Gość IP:83.2.39.* 2010.08.27 07:29:
Jest w tym trochę racji, co nie zmienia faktu, że mam półkę pełną gier o których pisałem. Na konsolę. Gier właśnie "magicznych".

@mk_mojusz:
Laptop do multimediów i pracy + konsola do gier są tańsze, niż komputer do gier. Na dodatek sam piszesz, że z czasem w komputer do gier trzeba pakować kasę. Xbox 360 czy PS3 kupujesz raz i gry zawsze Ci działają płynnie w najwyższych ustawieniach oprawy audiowizualnej (a właściwie przy braku jej ustawiania, bo takich opcji nawet tam nie ma, bo i po co)
bhaal275
bhaal275 2010.08.27 11:04
Maćku, nie uważasz że jak na kasę jaka poszła na tą grę to można by oczekiwać trochę więcej? Ja rozumiem że spędzili masę czasu na tworzeniu własnego silnika, no ale skoro już go mieli to mogliby trochę dopracować historię.... Generalnie uważam że była świetna, ale grę właśnie dało się przejść w ciągu jednego dnia... Trochę za krótko jak na grę robiona przez pięć czy sześć lat. Do tego można by się też przyczepić że kolejne rozdziały właściwie polegały na tym samym tylko zmieniała się sceneria...
mgajewski
mgajewski 2010.08.27 11:14
@bhaal275:
Jeden dzień, ale cały chyba. I nie, nie uważam tak. Ile płacisz za nieinteraktywny film, który trwa dwie godziny? O połowę mniej. Tutaj mamy z 8-10 godzin interaktywnej zabawy, poziomem przewyższającej niejeden dobry film. A cena też nie była wygórowana - 200 zł za kolekcjonerską, 130 zł za normalną. Avatar kosztuje 99 zł...

No i nie zgodzę się, że polegały na tym samym, chyba, że masz na myśli "trzeba unikać zagrożenia i eliminować przeciwników". Ale w takim razie to zarzut do większości gier...
bhaal275
bhaal275 2010.08.27 11:25
Porównywanie gier do filmów uważam za lekko nie trafione, bo właśnie po to tworzy się gry aby były czymś czego film nie może nam zaoferować, mamy poczuć się jak bohater którym gramy a tutaj miałem wrażenie że na chwilę wcielam się w tą postać po to aby opowiedziano mi jego historię. Nie czułem się tym bohaterem. A co do zarzutu że gra jest powtarzalna, zgadza się jest to zarzut do większości gier, ale jakoś w RDR tego nie odczuwałem, to samo SC2 i jeszcze kilka tytułów by się znalazło. Dla mnie to są wybitne tytuły ostatniego czasu a nie Alan Wake, który był fajny ale nie świetny.
mgajewski
mgajewski 2010.08.27 11:41
No to mieliśmy inne wrażenia, ja w postać Wake'a się cholernie wczułem, a scenariusz podziałał mi po emocjach.

A Red Dead Redemption? Jedź do literki na mapie, przyjmij misję, pojedź do punktu na mapie, zabij wszystkich, czynność powtórz (RDR mi się bardzo podobało, po prostu zbijam Twoje argumenty ;) )

W SC2 za bardzo nie grałem (jak rozumiem, mówimy o StarCrafcie?), ale tu już widzę, że ponownie mamy to samo: wyprodukuj jak najwięcej jednostek, zabij bazę wroga, czynność powtórz.

;)

A czy porównanie do filmu nietrafione? Jasne, że masz rację, że gry mają więcej, niż film może zaoferować. Tym bardziej argument z ceną vs spędzonym czasem działa na moją korzyść ;)
Gość IP: 83.29.162.* 2010.08.27 11:47
Jak na razie widziałem tylko parę trailerów i gameplay'i z gry i jako że jestem od zawsze bardzo zainteresowany tego typu przygodówkami Alan Wake powoli przemawia do mnie za kupnem ps3. Gra wydaje się genialna jak prawie wszystkie inne wydane tylko na ps3 (niestety). No cóż, będę musiał się doposażyć chociaż wolę rozbudowywać swojego pc.
PS Multiplayer w takiej grze to byłby kanał :)
Siećpospolita Polska - blog geeka
Autor: maciej gajewski
Redaktor CHIP-a. Jedyny geek na świecie, który jest z tego dumny. Uzależniony od Internetu, gier komputerowych i Gwiezdnych Wojen. Wie, że ma zawsze rację.
Liczba postów: 165
Liczba komentarzy: 3239
Liczba wyświetleń: 475909
Data postu: 26.08.2010, 16:42
Liczba wyświetleń: 1423
Sonda
Wyraź swoją opinię

Telefony

Play.pl
Cena: 1.00
  • Odporny na pył i silny strumień wody
  • Czytelny, kontrastowy wyświetlacz
  • Duże klawisze
  • Proste, intuicyjne menu
Cena: 1.00
  • Odporny na pył i silny strumień wody
  • Czytelny, kontrastowy wyświetlacz
  • Duże klawisze
  • Proste, intuicyjne menu
CENEO Kup najtaniej
Komputronik Infinity Game-ON Ultimate RIG (zKKICS-089) Komputronik Infinity Game-ON Ultimate RIG (zKKICS-089)
Dostępny w 2 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Sharp LC42SH7E Sharp LC42SH7E
Dostępny w 22 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Canon Pixma MG5350 (5291B006AA) Canon Pixma MG5350 (5291B006AA)
Dostępny w 15 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Microsoft Lifecam Vx-2000 Microsoft Lifecam Vx-2000
Dostępny w 35 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu

Video

nowe filmy