Najpierw pomyłkowy alarm o ataku, teraz…

Jak donosi serwis „Business Insider” sobotni alarm, który postawił na nogi mieszkańców Hawajów, został jak się okazuje przypadkowo wysłany przez pracownika Hawajskiej Agencji Zarządzania Ratunkowego (HI-EMA). Pracownik podobno wybrał niewłaściwą opcję w menu.
Jakby tego było mało w sieci pojawiło się zdjęcie, pochodzące z serwisu AP Images, przedstawiające pracownika Agencji, stojącego przed biurkiem. Na jednym z monitorów przyklejona jest karteczka z hasłem. Rzecznik prasowy Agencji zaprzecza, jakoby było to hasło uruchamiające system alarmowy. Pomijając fakt, że zapisywanie haseł na karteczkach przyklejonych do ekranu to duża niefrasobliwość, to na pierwszy rzut oka hasło nie wydaje się szczególnie skomplikowane. Ciekawe, czy zostało już zmienione.