FIGA - MÓJ KOCIE
W złocie odlać cię!
Szmaragdami oczka przyozdobić
i głaskając szaroburą sierść srebrzystą
koić smutek napuszonym ogonem…
i czystą.
Miauknięciami różnych barw i tonów
spoić senne mary fantasmagorii
i z fantazją skacząc w toń wiecznej oceanii
mieć wiarę w sens tej alegorii,
że skacząc w przepaść
trzeba mieć świadomość,
że to nie koniec problemów
i ukojenie trosk.
Świeczka to tylko ognik,
spalający wosk.
Życie hulaszcze, lasy, jeziora i chaszcze
Figa, to wszystko za nami
Mnie już nikt nie pogłaszcze
Ani ciebie nie pogligla za uszami.
Niestety - żona siedzi za blisko kierownicy!!! Minimalna odległość od ciała to 25 cm, ze względu na poduszke gazową, która rozwija się z prędkością 200 km/h. Ciało ma się zetknąć z poduszką już całkowicie wyzwoloną, a nie poduszka uderzyć w ciało, co grozi poważnymi obrażeniami!
Masz "Gościu" absolutnie rację!!! Zdjęcie zrobiłem, jak tylko wsiadła do auta i jeszcze nie zdążyła się "zainstalować". I nie tylko o poduszkę tu chodzi, a o ręce, które przy swobodnym położeniu na kierownicy, powinny być co najwyżej ciut zgięte w łokciach i plecy oparte w fotelu. Tylko taka pozycja uwalnia kierowcę od karygodnego "trzymania się kierownicy", daje optymalny wgląd w sytuację przed maską, w lusterka i na przyrządy w polu widzenia. To podstawa. Na marginesie, ta pani jest wieloletnim moim pilotem rajdowym, z wieloma tytułami mistrzowskimi i świetnie prowadzi samochody. Astra GTC to naprawdę nowoczesny i piękny samochód, jedno z bardzo wielu testowanych przez nas aut w różnych warunkach. A zdjęcie zamieściłem, bo... mi się podoba. Żona też. Pozdrawiam.
W złocie odlać cię!
Szmaragdami oczka przyozdobić
i głaskając szaroburą sierść srebrzystą
koić smutek napuszonym ogonem…
i czystą.
Miauknięciami różnych barw i tonów
spoić senne mary fantasmagorii
i z fantazją skacząc w toń wiecznej oceanii
mieć wiarę w sens tej alegorii,
że skacząc w przepaść
trzeba mieć świadomość,
że to nie koniec problemów
i ukojenie trosk.
Świeczka to tylko ognik,
spalający wosk.
Życie hulaszcze, lasy, jeziora i chaszcze
Figa, to wszystko za nami
Mnie już nikt nie pogłaszcze
Ani ciebie nie pogligla za uszami.
Piotr Gawroński
pegaw@op.pl
Chorzów