Android, zdaniem niektórych, jest nielepszy od iOS-a, śledzi użytkowników bez ich wiedzy i zgody
Google pozwane o śledzenie użytkowników
Dwójka użytkowników Androida wytoczyła proces firmie Google, nawiązując to awantury z Apple’em. Zarzucają, że gigant, poprzez androidowe urządzenia, śledzi ich bez ich wiedzy i zgody.
|
To się musiało zdarzyć, po awanturze z Apple’em. Dwójka mieszkańców Oakland w stanie Michigan uważa, że ich telefony HTC Inspire 4G z systemem Android śledzi ich pozycję bez ich wiedzy i zgody, bez nakazu sądowego. Pozew ma charakter zbiorowy i domaga się od Google’a 50 milionów dolarów odszkodowania i zaprzestania dalszego śledzenia użytkowników. Google odmawia komentarza. Jednak przy innej okazji oświadczyło, że „zapewniamy użytkownikom powiadamienia o charakterze danych, jakie zbieramy, i pełną nad nimi kontrolę, w tym geolokalizacyjną. Każde tego typu dane wysłane do serwerów Google’a są anonimizowane i są niemożliwe do przypisania do konkretnego użytkownika”. |


KUP NAJTANIEJ
Ponadto każdy system mobilny tak robi np. Windows Phone 7.
http://i.imgur.com/lNVKv.jpg
Sami na to zezwalają a potem wielkie halo i cały harmider z teoriami spiskowymi, "śledzeniem" i w ogóle.
Ja rozumiem poszanowanie do prywatności etc, etc, ale społeczeństwo informatyczne samo narzuca sobie te "kajdany" poprzez ułatwianie życia, czyli rozwój cywilizacyjny.
Nasze wnuki będę jeszcze "krócej trzymane" czy w związku z tym mamy zniszczyć wszystkie satelity, sieci komórkowe, internet itd.? Mniej paranoi a więcej zdrowego rozsądku. Jak ktoś się boi, że jest śledzony to niech nie zabiera komórki idąc "na włam" lub dokonując innych szemranych działań.
Jak każde narzędzie stworzone przez człowieka na przestrzeni dziejów, tak i to można wykorzystać w prawy lub niegodziwy sposób. Nie oszukujmy się, że nie jesteśmy inwigilowani w ten czy inny sposób. Rządzący zawsze bezwzględnie wykorzystywali metody kontroli im podległych. "Zwykły" spis powszechny obnaża Was z wielu ważniejszych informacji niż jakieś pozycjonowanie GPS. Jedyną różnicą jest to, że tutaj w roli "złego" występują korporacje. Docelowo i tak pewnie one w przyszłości przejmą realną władzę nad światem. A jaka jest niby różnica między nimi a rządami? Jedni i drudzy chcą przede wszystkim robić kapuchę. Przy czym korporacje się z tym nie kryją i z reguły nie mydlą oczu szczytnymi ideałami jakie im przyświecają w "pełnieniu posługi" społeczeństwu.
"[…] wnet i tak zginiemy w zupie".
Więc jesteśmy w czarnej […]