Microsoft Windows Internet Explorer
Przeglądarka Microsoftu znów dziurawa
Nie minęła doba od czasu załatania przez Microsoft luki w Windows Internet Explorerze, a już krakerzy znaleźli nową metodę na obejście zabezpieczeń w przeglądarce.
|
Windows Internet Explorer, po wykryciu w nim krytycznej luki w bezpieczeństwie, został załatany przez Microsoft. Krakerzy jednak znaleźli nową metodę na przejęcie kontroli nad komputerem użytkownika wabiąc go do kliknięcia w złośliwy link w przeglądarce z Redmond. Tym razem nie chodzi o pojedynczą usterkę, a o serię pomniejszych, które jednak wykorzystane wszystkie równocześnie pozwalają cyberwłamywaczom na złamanie zabezpieczeń. Mamy nadzieję, że i tym razem Microsoft opracuje łatkę i umieści ją w usłudze Windows Update tak szybko, jak to tylko możliwe. Z naszej strony polecamy zainteresowanie się konkurencyjnymi przeglądarkami, takimi jak na przykład Google Chrome. |

Kup Najtaniej
Zaś co do dziur w Fx czy Operze, owszem się zdarzają, ale są łatane znacznie szybciej i sprawniej (na łatkę nie trzeba czekać od 6 miesięcy do kilku lat). W przypadku ujawnienia luki krytycznej w ciągu godzin - w najgorszym wypadku dni - udostępniana jest wersja z załatanym błędem.
1. "przeglądarka Microsoftu" - oni nigdy nie wydali przeglądarki internetowej, tylko program imitujący funkcje przeglądarki, który defacto służy do ściągnięcia przeglądarki internetowej.
2. "znów dziurawa" - nie znów dziurawa, tylko cały czas dziurawa, Microsoft zamiast ośmieszać się ciągle swoim IE w końcu zrobiłby od zera przeglądarkę raz a porządnie, ale nie - lepiej łatać z góry beznadziejny i dziurawy produkt...
W Windows 7 ta tak zwana możliwość usunięcia IE z systemu niby jest ale nie do końca bo nawet po usunięciu IE8 z Windows 7 i tak pozostają biblioteki systemowe IE w systemie.
Nigdy w życiu nie włamałem się na żadną witrynę WWW, nigdy w życiu nie przejąłem zdalnie kontroli nad czyimkolwiek komputerem poza własnym, za to zmusiłem kilka programów do myślenia, że są wersjami pełnymi, zarejestrowanymi na podstawie wprowadzonego klucza. Kilka gier zmusiłem do myślenia, że mają swój CD w napędzie i nieograniczoną ilość żyć i energii. Niektóre save'y kilku gier zmusiłem do wmawiania grze, że mam ogromne ilości rakiet na wyposażeniu lub że pokonałem bossa poziomu X.
Nie rozumiem jednej rzeczy - dlaczego grzebanie w kodzie hex programów i zmienianie wartości bajtów nazywane jest hackiem? Dlaczego hackerem nazywany jest ktoś, kto w "save" gry dorzuca sobie dużo many, energii, amunicji lub odblokowuje niedostępne funkcje, poziomy itd.? Jesteśmy - krakerzy - oszustami, ale nie przestępcami. Oszukujemy własne komputery, a nie ludzi.
Proszę w końcu przestać nazywać krakera hackerem, bo to powoduje, że nieszkodliwe domowe hobby (crack) nazywane jest ciężkim przestępstwem, a ciężkie przestępstwo (hack) sprowadzane jest do poziomu dziecinnej zabawy.
Dziękuję i do widzenia.
kolejne dziecko tibi które chce być najlepsze w grach...
jeżeli się mylę pokaż mi swój blog z jakimś większym projektem...
Każda przegladarka jest dziurawa np. taki Firefox miał w ostatnich latach najwięcej dziur . Ale jedyne co odróznia ich od ie to to że hakerzy ? uparli się na ie
Mi to osobiscie wygląda na cel zabicia ie a kto chce smierci ie Linkus i darmowe oprogramowanie