Microsoft Windows
Secunia: użytkownicy nie aktualizują systemu i aplikacji i trudno się im dziwić
Według wyliczeń firmy Secunia, przeciętny użytkownik Windows instaluje 75 łatek do systemu i posiadanego oprogramowania. To, zdaniem tej firmy, za dużo dla przeciętnego usera.
|
Secunia uważa, że wyjątkowo częste aktualizacje przeróżnego oprogramowania i systemu operacyjnego to zdecydowanie zbyt dużo dla przeciętnego użytkownika – według wyliczeń specjalistów przeciętny użytkownik systemu Windows pobiera 75 łatek rocznie – a czasem wielokrotnie mniej, niż jest publikowanych. Powód? Całkiem usprawiedliwione lenistwo. Niektóre aplikacje aktualizują się automatycznie, inne zaś proszą o zgodę użytkownika. Jeszcze inne nie aktualizują się wcale i należy samemu sprawdzać, czy jej twórcy nie opublikowali nowej wersji. No i jeszcze Windows Update… Trudno się dziwić, że większość zwykłych użytkowników odpuszcza sobie ten proceder, a to naraża go z kolei na niebezpieczeństwo – nowe wersje dodają nie tylko nowe funkcje do aplikacji i systemu, ale też usuwają usterki i luki bezpieczeństwa w istniejących. Pamiętać należy, że dużo z tych błędów pozwala na ominięcie ochrony antywirusem. Okazuje się, że system Windows, promowany jako wyjątkowo prosty w użyciu, nie jest tak wygodny, jaki się wydaje. |

Kup Najtaniej
news wcale nie jest bzdurny - windows co absurdalne potrafi sam Ci się zaktualizować, zrestartować i nie działać (były problemy z niektórymi łatami). W efekcie użytkownicy wyłączają automatyczny update a po wylistowaniu co jest do zupdateowania i tak go nie uruchamiają bo a nóż będzie chciał się restartować. No i na sam koniec każdy właściwie program updateujesz sam - w Linuxie jest nieco inaczej - pojawia Ci się Manager aktualizacji i pyta się czy chcesz zaktualizować system, a po zakończeniu informuje Cię że część zmian będzie wprowadzona po restarcie i koniec (jest ikona w tray'u), żadnego upierdliwego komunikatu co 5 min etc, a i aktualizacja jest wszystkiego co jest z repozytorium (zazwyczaj cały soft jest z repozytorium - od edytora tekstu poprzez soft do nagrywania płytek serwer webowy czy sterowniki do karty graficznej) a nie tylko systemu operacyjnego.
NIE DA sie uzywac starej wersji, bez niej program sie nie polaczy, po kolejnym updacie zygac mi sie chcialo od cukierkowego designu i slicznych, nowych, bezuzytecznych opcji
dlatego przeszedlem na pidgina, gg tez mi wisi
Każda aktualizacja Gadu zaśmieca komunikator większą ilością reklam zżerając więcej zasobów systemu. nie pozwalam na aktualizację niektórych aplikacji nieinternetowych ponieważ. nie wiem jakie dane są wysyłane w świat więc jeśli nie mam zastrzeżeń do pracy aplikacji to i aktualizacja nie jest mi potrzebna.
Natomiast... uważam za uzasadnione stworzenie interfejsu pomiędzy OS i każdą app tej platwormy, który pozwoli systemowi na aktualizowanie softu zależnie od profilu aplikacji.
A mnie nie dziwi. Ja wolę kontrolować, co system ściąga. Bardzo dużo update'ów jest niepotrzebnych - pod przykrywką "aktualizacji" Windows Update instaluje kolejne wersje IE, MediaPlayer'a, itp. O łatkach, wywalających system pisali już przedpiścy...
Poza tym nie ma nic bardziej wkur...jącego, niż Windows lub inne aplikacje zaczynające ściągać megabajtowe update'y akurat wtedy, gdy jestem połączony modemem GSM i to jeszcze w roamingu...
ps swoją drogą do błędnego oprogramowania trzeba umieć się przyznać tak jak zrobiła to ostatnio nvidia która stwierdziła oficjalnie że najnowsze sterowniki mogą uszkodzić kartę graficzną podczas intensywnego korzystania z 3d (złe zarządzanie wentylatorem). Podczas gdy gigant z Redmont milczy, i się trzeba od poszkodowanych dowiadywać od których łątek trzymać się z daleka.