Winą należy obarczyć standard WebGL, który pozwala na przemycenie kodu do GPU
Chrome i Firefox z luką w zabezpieczeniach
Google spędził dużo czasu na promowanie standardu WebGL. Zdaje się, że nieco przedwcześnie. Specjaliści ds. bezpieczeństwa z firmy Context uważają, że ów standard to poważne zagrożenie.
|
Jak wynika z raportu firmy Context, złośliwa witryna internetowa może przekazać szkodliwy kod bezpośrednio do procesora graficznego atakowanego komputera, umożliwiając jego zawieszenie lub przejęcie nad nim kontroli. Dodatkowo, w połączeniu z elementem Canvas można planować dodatkowe, bardziej wysublimowane ataki. Jak twierdzi Context, usterka wynika z samej filozofii działania WebGL i bardzo trudno ją załatać, nawet za pomocą rozszerzeń zabezpieczających opracowanych przez firmę Khronos, opiekuna standardu. Standard WebGL promują Google, Intel, Nokia i Mozilla. Opera i Apple rozważają swoje poparcie. Microsoft opowiada się przeciwko temu standardowi, woląc autorski Direct2D. |


Kup Najtaniej
Dark-J
Swoją drogą FUD że strony monopolisty nasilił się w ostatnich dniach. Nawet nie przejęli się tym że dopiero co Facebooka nakryli dziennikarze USA Today na kupowaniu czarnego PR przeciw Google.
Czy tyle co Facebook kojącej duże gazety czy więcej za sianie takiego FUD..?
To już druga pseudo firma w ostatnich dniach która mówi że wiem ale nie powiem... Ciekawe ile ten przebrzydły monopolista MS płaci za te bzdury?
Czy tyle co Facebook kupując duże gazety czy więcej za sianie takiego FUDu..?
Wzajemne ubliżanie sobie - posty wylatują.
Błąd jak błąd. Ktoś strzelił babola w specyfikacji i założeniach standardu i wyszło jak wyszło. A mało to innych standardów, które zostały już stworzone z błędami? Choćby taki WEP... a nawet WPA (szyfrowanie transmisji WiFi) - tak na szybko mi do głowy przyszło.
Inną sprawą jest fakt, że rynkowi giganci wzajemnie się podsrywają, podstawiają sobie nogi i podkładają świnie... To jest obecnie poniekąd nowa świecka tradycja w Wielkim Biznesie. Jednak to nie nasz, maluczkich, interes. Zamiast opluwać tą czy ową firmę za FUD, ja sugeruję wysilić tą ostatnią szarą komórkę i zainteresować się własnym bezpieczeństwem. A co będzie, jeśli te doniesienia okażą się prawdą i zaczną się ataki za pomocą tej luki? (Nie będę prorokował co będzie, bo trolle forumowe zawsze znajdą winnego - za wyjątkiem siebie oczywiście).
Brzmi jak M$ window$, nie?
Ja nie neguję tego, że może być to kolejna podłożona przez MS świnia. Być może masz/macie w tym przypadku rację.
Jednak zważ na to, że podobnej retoryki używa teraz wiele firm/osób. To, i podobne jemu, określenia są już w kanonie tej nowomowy.
Enyłej... Być może jest to pewną formą zboczenia, ale ja wolę najpierw sprawdzić czy tego typu doniesienie nie jest aby przypadkiem prawdziwe (lub nie) - na zasadzie dmuchania na zimne. Nic mnie to nie kosztuje a może się opłacić w przypadku potwierdzenia "plotki". Uważam to za rozsądniejsze działanie od opluwania tego czy owego i zakładania z góry, że ktoś komuś coś bo ten ktoś to pewnie MS...