Ekspert do spraw bezpieczeństwa wytyka fuszerki w sklepach online i grach należących do Sony
Serwery Sony wciąż z lukami w zabezpieczeniach
Sony stara się załatać PlayStation Network, by cyberatak się już nigdy nie powtórzył. John Bumgarner twierdzi jednak, że znalazł nowe usterki w innych usługach Sony. I, jak twierdzi, nie napracował się przy tym.
|
Zdaniem Bumgarnera, odnalezienie luk w zabezpieczeniach Sony wymagało tylko przeglądarki internetowej, wyszukiwarki Google i podstawowej wiedzy o zabezpieczeniach internetowych. Ekspert twierdzi, że mówi tylko o serwerach Sony widocznych z zewnątrz Internetu. Nie próbował się włamać na wewnętrzne, zabezpieczone hasłem serwery. Ale, jak twierdzi, nie ma większego problemu we włamaniu się do sklepu SonyStyle.com. Inna luka pozwala, jak twierdzi, pozwala na poznanie nazwisk, loginów facebookowych i adresów IP osób, które grają w facebookowe gry Sony. Sony podjęło współpracę z Bumgarnerem. Część usterek została już usunięta. |


Kup Najtaniej
Ataki powtórzą się na pewno i to w chwilę po tym jak włączą usługę. Trochę czasu już SONY zeszło z tym łataniem dziur. Oby zrobili to dobrze, bo jeśli w pierwszym dniu po uruchomieniu znowu padną to już będzie druzgocąca kompromitacja.
A może być wielu takich, które te "nowe" zabezpieczenia będą chcieli sprawdzić choćby z niezdrowej ciekawości.
Jeśli ludzie odpowiedzialni za poprzedni atak będą bardzo uparci to nawet mimo pseudo furtek, które SONY zapewne zostawi w celu namierzenia atakujących, PSN może nie podziałać zbyt długo.
Oby SONY zabezpieczyło przynajmniej bazę danych swoich klientów, a najlepiej podzieliło ją na wiele mniejszych fragmentów trzymanych niezależnie na serwerach regionalnych.