Prawo
Brazylia liberalizuje prawo wobec zabezpieczeń antypirackich DRM
Brazylia uchwaliła prawo, na mocy którego dostawcy treści cyfrowych nie mogą w tym kraju stosować zabezpieczeń takich, jak DRM, które nie pozwalają rozporządzać posiadanym plikiem w ramach dozwolonego użytku.
|
W większości krajów świata z rozwiniętym prawem dotyczącym mediów cyfrowych, łamanie zabezpieczeń plików, jak na przykład wyjątkowo popularnego DRM, to przestępstwo. Brazylia jednak próbuje innego podejścia. Po zakupie danego pliku, w myśl właśnie ustanowionego prawa, należy on w pełni do jego posiadacza. Oznacza to, że jeżeli nabyłeś plik, możesz z nim zrobić co zechcesz, w tym złamać zabezpieczenie. Co więcej, jeżeli plik jest tak zabezpieczony, że jego nabywca nie może z niego korzystać w ramach dozwolonego użytku, sprzedający zostanie ukarany karą grzywny. |


KUP NAJTANIEJ
Tu żeś pan pojechał, panie autorze. Proszę to zmienić, bo naprawdę wstyd takie bzdury wypisywać.
Skoro w Brazylii istnieje pojęcie dozwolonego użytku, to niby jak łamanie zabezpieczeń DRM łamie prawo? To DRM łamie prawo, nie user obchodzący to zabezpieczenie.
Druga kwestia "W większości krajów świata z rozwiniętym prawem dotyczącym mediów cyfrowych, łamanie zabezpieczeń plików, jak na przykład wyjątkowo popularnego DRM, to przestępstwo."
Jestem naprawdę pozytywnie do autora nastawiony, ale takie coś śmierdzi mi podlizywaniem się koncernom medialnym. Przecież zrównanie obchodzenia anty-użytkownickich zabezpieczeń z przestępstwem to właśnie dowód na brak rozwiniętego prawa! To jest dowód na silnie oddziałujący lobbing mafii medialnej.
Niestety takich spraw widziałem już sporo, i pewnie tym razem skończy się podobnie: w którymś momencie do Brazylii przyleci prywatnym odrzutowcem pan z grubą teczką i prawo wróci do "normy", czyli ustawowo sankcjonowanego złodziejstwa.
max
A o tym, ze czasem są problemy z oryginalnymi produktami to jakoś cicho.
Kilka razy miałem problem z płytami Blue Ray, odtwarzacz z najnowszym softem nie chciał czytać nowych filmów.
Producenci czasem przeginają.
Prawo mozna zlamac udostepniajac komus plik dzwiekowy, wykorzystujac w celach zarobkowych (radio), jezeli licencja nie pozwala, wykorzystujac w celu oszustwa itd itd. Muzyka to nie tylko odtwarzacze mp3...
Myslec!!
Ten przykład potwierdza, że tzw. kraje rozwijające się potrafią czasem znaleźć rozwiązania, które w krajach bogatych nie zostały wprowadzone. Brazylia ma więcej dokonań tego typu - uniezależniła swoją gospodarkę od dominacji USA i Europy, produkuje leki generyczne (wg. koncernów farmaceutycznych to łamanie praw intelektualnych), dzięki którym miliony ludzi w Brazylii i innych krajach ubogich po prostu przeżyło. Wbrew chciwości zachodnich korporacji. Jednak da się! W Brazylii kilkadziesiąt lat ludzie czekali na prezydenta wybranego w prawdziwie demokratycznych wyborach, który realizuje wolę zwykłych ludzi a nie działa pod dyktando wielkich korporacji. Może i w Polsce kiedyś to się uda?
Marcin