Wojna z terorrem w wersji hinduskiej
Indie wprowadzą zakaz korzystania z BlackBerry, Google i Skype'a?
Rząd Indii oświadczył RIM-owi, producentowi smartfonów BlackBerry, że jeżeli chce dalej operować w tym kraju, będą musieli umożliwić służbom bezpieczeństwa wewnętrznego i wywiadu odszyfrowanie ich protokołów. To samo tyczy się innych producentów.
|
BlackBerry, Google i Skype być może będą musiały wycofać się z Indii. Jedyne, co mogą zrobić, by nie być zmuszonymi opuszczać tamtejszych swoich klientów, to przekazanie władzom kluczy szyfrujących, które uniemożliwiają podsłuchiwanie rozmów. A trudno się spodziewać, by którakolwiek z tych firm zechciała umożliwić podsłuchiwanie swoich klientów przez wywiad czy służby bezpieczeństwa wewnętrznego. RIM już wydał wstępne oświadczenie, tłumacząc, że owych kluczy nie może przekazać z przyczyn czysto technicznych. Producent BlackBerry nie ma bowiem do nich dostępu, są przekazywane firmom, które je wykupiły na swoje potrzeby. Trudno się spodziewać również, by Skype się ugiął indyjskim władzom. Amerykańska agencja bezpieczeństwa narodowego oferuje miliardy dolarów za dostarczenie metody na podsłuchiwanie tej sieci. Nie dostanie jej więc (zapewne) i Indyjska. Bezpośredni konkurenci RIM, tacy jak Apple, Microsoft, Nokia i Cisco, są obecne na rynku indyjskim, ale na razie nie otrzymały ostrzeżenia od władz. Indie tłumaczą konieczność podsłuchiwania swoich obywateli… tak, zgadliście. Wojna z terroryzmem. O walce z pedofilią wyjątkowo nie wspomniano. |


Kup Najtaniej
Gdyby nie inwigilacja i podsłuchy 11 września miał by miejsce jeszcze około 8 razy... O próbie zdetonowania brudnej bomby w Nowym Yorku już nie wspominając... Brak prywatności to mała cena za czyjeś życie... No chyba że ma się coś na sumieniu...
Terroryści którzy zaatakowali 11 września używali zwykłych tel. komórkowych i plastikowych noży... a nie kosmicznych technologii
"Terroryści którzy zaatakowali 11 września używali zwykłych tel. komórkowych i plastikowych noży... a nie kosmicznych technologii"
I udało im się to dlatego, że wywiad nie zajmował się analizą wiadomości. Teraz chodzi o to, żeby nie popełnić drugi raz tego błędu.
"Kto dla bezpieczeństwa rezygnuje z wolności nie zasługuje na jedno ani na drugie i oba utraci"