Malware
Justin Bieber przynętą hakerów
Laboratorium PandaLabs wykryło ponad 200 fałszywych stron internetowych, wykorzystujących nazwisko znanego wykonawcy Justina Biebera do rozpowszechniania złośliwego oprogramowania.
|
PandaLabs, laboratorium systemów zabezpieczających firmy Panda Security, wykryło ponad 200 fałszywych stron internetowych wykorzystujących nazwisko Justina Biebera do wabienia użytkowników. Poprzez umieszenie nazwiska tego popularnego wykonawcy w złośliwych linkach cyberprzestępcy rozpowszechniają fałszywy antywirus MySecurityEngine. Ta technika była wcześniej wielokrotnie stosowana z wykorzystaniem takich tematów jak ostatni odcinek serialu „Lost”, czy premiera filmu „Iron Man 2”. Ta metoda infekowania komputerów nie jest nowa. Kiedy ktoś szuka informacji o piosenkarzu w Internecie, fałszywe strony są indeksowane tak, że pojawiają się wśród najpopularniejszych wyników. Jeśli użytkownicy klikną w taki link, są proszeni o zgodę na pobranie pliku, np. kodeka, a wtedy na ich komputerach zostaje zainstalowany fałszywy antywirus. - Działania tego typu są coraz częstsze – mówi Maciej Sobianek, specjalista ds. bezpieczeństwa w Panda Security. - Każdy popularny temat lub problem jest wykorzystywany przez cyberprzestępców do rozprowadzania tworzonych przez nich złośliwych kodów. Pozycjonując strony służące do rozpowszechniania zagrożeń wśród najpopularniejszych wyników wyszukiwania, mają oni pewność, że liczni użytkownicy internetu nieświadomie pobiorą fałszywy antywirus – dodaje Sobianek.
|

Kup Najtaniej