Microsoft Windows
Aktualizacje Windows w pełni bezpieczne, doniesienia o awariach fałszywe
Nasze wczorajsze informacje o problemach w Windows z powodu aktualizacji okazały się nieprawdziwe. Firma Prevx, która podała błędną analizę problemu, wystosowała przeprosiny.
|
Wczoraj informowaliśmy was o problematycznej aktualizacji systemów Windows, która powodowała wyświetlenie czarnego ekranu po załadowaniu systemu. Informacja, jaką podała firma Prevx zajmująca się oprogramowaniem antywirusowym sugerowała, że ze względu na metodę dystrybucji (Windows Update) problem tyczył się „milionów użytkowników”. Sprawę nagłośnił ComputerWorld. Reszta portali, w tym my, dała się oszukać. Microsoft przeanalizował problem i nie wykrył żadnych problemów z aktualizacją. Firma, wierząc w swój błąd, zaczęła masowe badanie użytkowników współpracujących z koncernem. – Nie dostaliśmy żadnych danych do analizy, więc zaczęliśmy działać w ciemno, wierząc w wiarygodność doniesień prasowych i firmy Prevx – mówi przedstawiciel działu obsługi technicznej Microsoftu. Problemu również nie wykryto. Tymczasem Prevx wycofał się ze swoich zarzutów. Jak się okazało, problem występował w przypadku infekcji specyficznego rodzaju złośliwego oprogramowania, które w nietypowych sytuacjach modyfikowało Rejestr Windows, przez co system nie ładował całego interfejsu. – Przepraszamy Microsoft za wszystkie nieprzyjemności, które mogły go spotkać przez naszego bloga – czytamy na blogu Prevx. CHIP.pl przypomina, że Windows Update powinien być jedynym źródłem pobierania i instalowania aktualizacji systemowych. Za nieświadome wprowadzenie w błąd - przepraszamy.
|


Kup Najtaniej
facet czy ty potrafisz czytac ze zrozumieniem?, nie bierz sie za cos czego twoj umysl nie pojmie i tak na przyszlosc dla rozwagi za Markiem Twainem: "Lepiej siedzieć cicho i sprawiać wrażenie idioty, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości."
p.s
naprawde ta plaga dzieci rozprzestrzenia sie jak szarancza
systemu od początku. Straciłem efekty wielu lat pracy (zaszyfrowany dysk ntfs z 30GB danych) ale ci najbogatsi kolesie na świecie mówią, że to nieprawda; zapewne ja sobie sam to wymyśliłem i być może trzeba mnie ubezwłasnowolnić a może nawet zastrzelić w imię zachowania porządku publicznego (i dobrego imienia Microsoftu).