Groźny wirus atakuje polskich internautów
Tu policja - zapłać 400 złotych, albo twój komputer zostanie zablokowany!
Od maja polscy internauci stali się celem wirusa Weelsof, który uniemożliwia użytkownikom dostęp do komputerów a za usunięcie blokady żąda 100 euro - podaje CERT Polska, działający w ramach instytutu badawczego NASK.
|
Z treści komunikatu wyświetlanego przez złośliwe oprogramowanie wynika, że blokada jest spowodowana naruszeniem tajemniczych przepisów o „kontroli informacyjnej oraz zabezpieczenia informacji”. Eksperci podkreślają, że staranność przygotowania komunikatu i podszywanie się nadawcy pod polską policję może wprowadzać w błąd wielu internautów. Wśród wymienionych w komunikacie przyczyn nałożenia blokady znajduje się używanie komputera do odtwarzania zakazanych stron internetowych oraz stron zawierających pornografię dziecięcą, Przyczyną tych problemów jest Weelsof, czyli złośliwe oprogramowanie typu ransomware Z przeprowadzonej w laboratorium CERT Polska analizy wynika, że Weelsof nie powoduje żadnych innych szkód w postaci infekowania, kasowania czy szyfrowania pozostałych plików. Dotychczas ten rodzaj złośliwego oprogramowania atakował użytkowników głównie w krajach Europy Zachodniej, takich jak Niemcy, Belgia, Francja, Grecja, Włochy czy Hiszpania. Od maja CERT Polska otrzymuje doniesienia, że wirus aktywny jest również w Polsce. W pierwszej połowie czerwca pojawił się nowy wariant złośliwego oprogramowania, które podaje kwotę opłaty karnej w złotówkach. Dodatkowo, jeżeli użytkownik posiada konto na portalu społecznościowym Facebook - w treści komunikatu ostrzegawczego pojawi się imię i nazwisko zalogowanej osoby.
„Złośliwe oprogramowanie typu ransomware jest znane od dawna. Staranne przygotowanie polskiej wersji wirusa Weelsof pod względem językowym i podawanie się za jednostkę polskiej policji świadczy o tym, że ta forma cyberprzestępczości stale się rozwija i może wprowadzić w błąd wielu polskich internautów.” - mówi Tomasz Bukowski z CERT Polska. „Aby odblokować swój komputer nie trzeba jednak płacić. Najprostszą metodą usunięcia problemu jest wpisanie <<poprawnego>> kodu systemu płatności internetowej UKASH, który wykorzystuje wirus. Weelsof sprawdza jedynie początek kodu, który łatwo można znaleźć w Internecie, nie weryfikuje natomiast czy jest to poprawny, aktywny numer. Innym sposobem, przeznaczonym dla bardziej zaawansowanych użytkowników, jest uruchomienie komputera w trybie awaryjnym i ręczne usunięcie z dysku zmian wprowadzonych przez złośliwe oprogramowanie. Aby skutecznie zabezpieczać się przed zagrożeniem należy pamiętać o legalnym i w pełni funkcjonalnym programie antywirusowym oraz bieżącej aktualizacji systemu Windows i używanych programów.” – podkreśla Tomasz Bukowski. |


Jak chronić tablet Android przed wirusami
Jak zlokalizować skradziony telefon
Jak tworzyć lokalne kopie zapasowe
Jak zabezpieczyć sieć przed niebezpiecznymi stronami internetowymi

Kup Najtaniej
Co tu jest nowego? To nawet szkodliwe nie jest. Podmienia jeden wpis w rejestrze dzięki czemu uruchamia się zamiast explorera, żeby dokonać podmiany trzeba temu przyznać uprawnienia admina. Znane co najmniej od 5 lat i nawet systemowy defender tego nie wpuści. Złapią to jedynie totalne jelenie powalające na wszystko bez namysłu.
Co do tworzenia malware na ten plankton którym jest linux, to nic się nie bój, jeśli jeszcze nie słyszałeś, mamy malware 2.0, robaki tego typu mogą pracować na każdym systemie i w sumie najbardziej narażeni na to są ci żyjący w mitycznej banieczce bezpieczeństwa, większość userów Windows, a od niedawna także OS-X ma teraz podniesioną gardę i nie złapie się na SET...
Chip znowu tworzy jakieś szmatławcowe historie o kilkuletnich robaczkach które są całkowicie nieszkodliwe i myślących userów nie mające szans zagościć, a Linus T. pokazał swoją gębę trolla i cisza.
http://www.theverge.com/2012/6/17/3092829/linus-torvalds-fuck-you-nvidia
podpisano
ulubiony specjalista
Pytanie tylko jak wielkim idiota trzeba byc, zeby sie na to nabrac? :] Kazdy kto im wyslal pieniadze zasluzyl swoja glupota na to zeby zostac oszukanym. powiedz to babci ktora dwa razy w tygodniu wchodzi na festzboka
co do linuksa - tak tak....powiedz kolego na czym stały serwery z których wykradziono tysiące danych i numerów kart np. z sony....
co do torvaldsa to zgadzam się w pełni - ma pretensje ze lache kładą na linuksa....nikt poważny nie będzie tracił kasy na robienie czegoś dla systemu który nie ma praktycznie żadnej popularności
Help !!!!
http://cert.pl/tools/genukash.php
Potem najlepiej skopiować dane, po czym format lub dokładnie przeczesać system - najpierw typowym oprogramowaniem Antywir/Antymalware, potem ręcznie (uwaga - to jest już naprawdę nielegalne, szczególnie gdy czeszemy biblioteki systemowe debugerem).
Radek USA.
P.S Moja wypowiedź została dogłębnie przymyślana.