Dokumenty Google
Drukowanie w chmurze, synchronizacja z komórkami i aplikacje firm trzecich w Dokumentach Google
Przeglądając kod źródłowy Dokumentów Google, redakcja portalu Google Operating System znalazła komunikat, informujący o planach rozwoju usługi przez giganta z Moutain View.
|
Dokumenty Google, jeżeli samo Google nie robi sobie z nas żartów, już wkrótce będzie rozszerzone o kilka nowych, ciekawych funkcji. Tak przynajmniej wynika z jego kodu źródłowego. Pierwsza z nich, to drukowanie w chmurze. Oznacza to, że dokument stworzony w aplikacji będziemy mogli wydrukować, i to z dowolnego komputera. Zakładając oczywiście, że nasza drukarka jest również odłączona do chmury. Druga z nich to możliwość synchronizacji Dokumentów z urządzeniem mobilnym. Jak dotąd oficjalnie można było synchronizować tylko kontakty, pocztę i kalendarz. Usługa Dokumenty miała tylko do tego celu udostępnione API. Teraz, najwyraźniej, Google postanowiło doprowadzić sprawę do końca. Co do aplikacji firm trzecich, to tu możemy już tylko fantazjować. Możliwość zapisu do pliku innym, niż PDF? Edytor zdjęć? Wideo? Google na razie nie zapowiada tego typu rozszerzeń do Dokumentów, a tym mogłyby zająć się firmy trzecie, Możliwe też, że dywagujemy tylko nad pozostałością w kodzie usługi, o której dawno nikt nie pamięta… |


KUP NAJTANIEJ
A słyszałeś o takim wynalazku jak szyfrowanie?
Myślę, że gość IP:89.74.136.* nie miał na myśli tego, że ktoś przechwyci jego dane w trakcie przesyłania, ale wątpliwe intencje google udostępniającego ten typ usługi za darmo. Przed tym natomiast szyfrowanie, czy vpn nie zabezpieczą.
Swoją drogą od kiedy pamiętam urządzenia mobilne jak Palmy czy te na WM miały możliwość synchronizacji danych i to dowolnych. To pomysł tak stary jak PDA. Nie rozumiem problemu.
Swoją drogą w tym wypadku chmura też nie jest niczym odkrywczym. Wystarczy ftp, będącym jak wiadomo jest protokołem starszym od http, gdzieś na serwerze w sieci, na którym to znajdują się nasze dokumenty. Drukarka też najczęściej jest podłączona do jakiegoś servera drukowania, więc zakładając że posiadamy urządzenie z driverem do tej drukarki, obsługujące ftp i potrafiące odczytać ten dokument śmiało możemy drukować. Wszystkie powyższe umiały spełnić już urządzenia na PalmOSie. PC umieją to od jeszcze dawniej. Do synchronizacji z ftp wystarczy zwykły skrypt w czymkolwiek. Nie ma bynajmniej konieczności pisania stosów softu do obsługi konkretnej wyspecjalizowanej usługi google.
To zaś, że google wydeptuje ścieżkę już dawno wytyczoną przez innych po znacznie krótszej drodze nie jest niczym nowym, a raczej powszechnym na tym rynku. Apple też wypuścił ipoda głosząc, że to pierwszy mp3player po czym iphone'a mowiąc o pierwszym smartphonie a ostatnio ipada wspominając o epokowym odkryciu tabletu.
Rozumiem, że odkrywczość polega na tym, że te dokumenty możemy wcześniej przeedytować za pomocą przeglądarki. Nie widzę tu jednak jakiegoś wyraźnego zysku. W końcu jeśli jakieś urządzenie umie obsługiwać googledocs to przeważnie odpali się na nim i jakiś officesuite.