Już zarabiają - Time Warner zarobił na protestach 28 milionów dolarów...
To oni tak naprawdę zarobią na ACTA
Mają wyłączne prawo do Kubusia Puchatka, królewny Śnieżki, czy hrabiego Drakuli. To im trzeba zapłacić za nagranie Happy Birthday. To oni nie chcą darmowego udostępniania muzyki i filmów w sieci. Dlaczego?
|
Na marketingowej eksploatacji Kubusia Puchatka Walt Disney zarabiał po sześć miliardów dolarów rocznie - głównie dzięki sprzedaży licencji takim firmom, jak Mattel czy Kimberly Clark, które produkowały zabawki, czy artykuły papiernicze z wizerunkiem misia. Tak było jednak tylko do 2007 roku, bowiem wtedy koncern ostatecznie przegrał batalię sądową o prawa do postaci Kubusia Puchatka ze spadkobiercami firmy, która jako pierwsza odkupiła je od A.A. Milne, autora opowiadania o misiu. Teraz - jak pisze portal Platine.pl - Disney musi oddawać 2 procent rocznie, bo tylko tyle według umowy należy się prawowitym właścicielom praw autorskich. Z udzielana licencji na wykorzystanie materiałów, koncern CBS zarobił w zeszłym roku około 1,6 miliarda dolarów. To oni mają prawa do nagrań Louisa Armstronga, Franka Sinatry, Elvisa Presleya, Raya Charlesa czy Boba Dylana i wielu innych kultowych artystów lat 70., 80., i 90 - Aerosmith, Davida Bowie, czy Kate Bush - żeby wymienić kilku. Każde wykorzystanie utworu tych artystów związane jest z koniecznością wystąpienia o zgodę i zapłaty tantiem. Pięć największych koncernów medialnych zarabia rocznie setki miliardów dolarów na obrocie towarami chronionymi przez prawa do własności intelektualnej. To oni nie chcą zmiany status quo, którego broni taka ustawa jak ACTA. Time Warner - jak przypomina Platine.pl - zarabia nawet na samych protestach wokół ACTA, bezpośrednio. Jak? Protestujący z grupy Anonymous zasłaniają twarze maską z wizerunkiem Guya Fawkesa, XVII-wiecznego rewolucjonisty - taką samą jaką nosił V, główny bohater V jak Vendetta. Film został wyprodukowany w 2006 roku przez Warner Brothers i, jak się okazuje, Warner zastrzegł prawa do jego wizerunku, co oznacza, że od każdej maski pobierana jest opłata licencyjna. Od czasu protestów maska jest najlepiej sprzedającym się gadżetem na Amazonie. Jak wynika z wyliczeń New York Times, Time Warner zarobił na niej już 28 milionów dolarów. Więcej na ten temat znajdziesz klikając tutaj. |


KUP NAJTANIEJ
tak jak nasi parlamentarzyści
dobrze, że mają immunitet, bo w myśl ACTA są ZŁODZIEJAMI!!
idąc ulica pogwizdując swój ulubiony kawałek też jesteś złodziejem, bo udostępniasz utwór osobom obcym, a nie posiadasz komercyjnej licencji, a gwizdać wolno w domu tylko to, za co zapłaciłeś
ciekawe kiedy zostanie zablokowana możliwość ustawienia sobie dowolnego dzwonka MP3 w telefonie z tego samego powodu, no bo przecież to piractwo w jawnej postaci, żeby ktoś słuchał muzy ot tak na ulicy z twojego telefonu za to nie płacąc ani grosza!
Prawa do Kubusia Puchatka ? A prawa do Myszki Miki ? Jakoś tak czas ochrony, zupełnie przypadkowo oczywiście, pokrywa się z wiekiem myszki Miki.
@trolus
Co do Inkwizycji to proszę nie mieszać tej instytucji do spraw współczesnych, choć za jej czasów oskarżeni czy pojmani modlili się aby byli sądzeni przez Inkwizycję, ponieważ ta była łagodniejsza w stosowaniu tortur jak i wymierzaniu kary niż sądy cywilne.
Co za pokrętna logika. Sądy cywilne zazwyczaj nie skazywały za czary lub herezję tylko za kradzieże lub zabójstwa. Sądy cywilne nie miały nic przeciwko Galileuszowi czy Kopernikowi, a Inkwizycja wręcz przeciwnie. Ale niektórzy mają napier... we łbie i nie widzą różnicy.
Sam jesteś narąbany nienawiścią. Inkwizycja nigdy nie sądziła, pracowali tylko przy trybunałach cywilnych jako eksperci teologiczni. To nie oni torturowali, czy skazywali na spalenie (którą to karę wobec heretyków pierwszy wprowadzili cesarze rzymscy, a to dlatego, że herezja wobec obowiązującej religii była traktowana jako zamach stanu), wszystko to robiły sądy cywilne.
Niestety, Odys jest zmęczony podróżą powrotną do domu; do Swej Penelopy.
Ale podobno jak odpocznie, to skrzyknie Kumpli i ruszy pod odrestaurowywaną Troję.
Nie mieszaj kościelnej (czyli prawdziwej) inkwizycji z tzw. inkwizycją hiszpańską (czyli państwową) która paliła i torturowało głównie tych którym chciała zabrać majątek.
To jest chore.
Dobrze byłoby gdybyś wiedział cokolwiek na temat na który się wypowiadasz. Stereotypy to trochę za mało.
Sądy biskupie czy królewskie od zawsze skazywały za czary. Inkwizycja w ogóle nie chciała się tym zajmować jako rzeczy opartej z reguły na zabobonach. Zajmowała się tylko takimi "czarami" w których w grę wchodziło podejrzenia o satanizm lub gdy zbezczeszczeniu miały podlegać hostia, krzyż, woda święcona lub święty olej.
Inkwizycja była bardzo nowoczesnym jak na ówczesne czasy sądownictwem. Po pierwsze oskarżonemu przysługiwał bezwzględnie obrońca oraz możliwość odwołania do wyższej instancji czego nie było w ówczesnych sądach cywilnych.
Czego was uczą w tych szkołach.