Apple App Store
App Store pozbywa się erotycznych aplikacji
Apple rozesłał powiadomienia do wybranych deweloperów, wtórzy umieszczali na App Store erotyczne aplikacje, które, jak koncern z Cuppertiono uważa, są „niestosowne”.
|
Wobble iBoobs (Premium Uncesored) to aplikacja, która 27 stycznia 2009 roku została zaakceptowana przez Apple’a i umieszczona w App Store. Oznaczona była jako dozwolona od lat siedemnastu. Najwyraźniej jednak Apple zwiększa rygor dotyczący erotyki w swoim sklepie z aplikacjami. Oto, jakiego maila otrzymał od Apple’a twórca Wobble iBoobs: App Store wciąż ewoluuje, dlatego też szlifujemy nasze wytyczne. Pańska aplikacja, Wooble iBoobs (Premium Uncensored) zawiera treści, które wydawały nam się odpowiednie, by je dystrybuować. Jednakże, ostatnimi czasy otrzymaliśmy wiele zażaleń od naszych klientów na temat treści przez nią prezentowanych, dlatego też zmieniamy swoje stanowisko. Zdecydowaliśmy się usunąć treści przesadnie erotyczne z App Store, wliczając w to Pańską aplikację. Dziękujemy za zrozumienie w tej kwestii. Jeżeli uważa Pan, że może Pan zmienić aplikację tak, by pasowała do nowego wizerunku App Store, zachęcamy do tego i do nadesłania działającej kopii w celach kontrolnych. Z poważaniem, Usunięto również aplikacje Exotic Positions i Sexy Women. Beautiful Boobs, Sexy Girls Uncovered i Sex Strip pozostały nietknięte. |


Kup Najtaniej
krok w kierunku utrzymania odpowiednich standardów, nawet dobry
Podobnie lubię plusa, za sponsorowanie naszej siatkówki i od jakiegoś czasu jestem ich klientem
Dla mnie hit!! Apple i Plus, jak na razie najbardziej znaczące dla mnie marki i czuję się z nimi zjednoczony w wyżej wspomnianych kwestiach
Jak to dobrze, że nie mam ajfona-srajfona i na mojego smartfona mogę wgrywać co mi się żywnie podoba.
Jak kupujesz sprzęt to kupujesz go dla siebie, a nie dla wizerunku Appla. Jak chcesz oglądać na nim gołe panienki i są firmy, które tego typu soft są gotowe przygotować, to o co chodzi? Nie chcesz appki to jej nie kupujesz - proste. Jak w chinach blokują strony i jest zadyma to stajecie po stronie Googla, bo wolność słowa, ale jak "ogryzek" cenzuruje appstora, to już jest super idealna polityka w dbałości o klienta.
Ja nie lubię jak ktoś myśli za mnie. Jak ktoś ma ochotę, to może kupić butelkę najdroższego wina wytrawnego i posłodzić je sobie cukrem. Jest to może głupie i wbrew regułą, ale skoro wydał pieniądze na to wino to może z nim zrobić w mojej opinii co tylko chce.
Tak samo powinno być w mojej opinii z appstorem. No ale skoro nie przeszkadza to wyznawcom sekty nadgryzionego jabłka, to co tu można zrobić