Przypominamy, że iPad miał swoją premierę w kwietniu 2010 roku.
Trzy miliardy pobranych aplikacji dla iPada
Od czasu premiery pierwszego iPada, wszyscy jego użytkownicy wszystkich jego wersji generacji pobrali trzy miliardy aplikacji. iPhone’owi osiągnięcie tego samego wyniku zajęło dwa lata. Androidowe tablety to raptem 440 milionów pobrań.
|
W trzecim kwartale 2011 roku na App Store znaleźć można było 120 tysięcy aplikacji dedykowanych tabletom. To nieporównywalnie więcej, niż na Android Market. Co więcej, według ABI Research, autora badania, aplikacje dla iPada są uważane za wyższej jakości, niż te dla Androida. ABI Research spodziewa się jednak, że sytuacja ta ulegnie poprawie wraz z Androidem Ice Cream Sandwich i zwiększeniem wydajności podzespołów androidowych tabletów. W roku 2016 Android będzie mógł się poszczycić, według szacunków firmy, 58 miliardami aplikacji pobranych w ciągu roku, a iPhone 27 miliardami.
|


Kup Najtaniej
Niby co maja sciagac uzytkownicy androida skoro tabletowych aplikacji jest tam tyle co kot naplakal. Wlasciwie przy tej straszliwej nedzy na adroida to jedyna szansa zeby cos sprzedac to tablet ponizej kosztow produkcji (patrz kindle fire). Gwozdziem do trumny sa jeszcze duzo lepsze parametry ipada od konurencji. Wszystkie wspolczesne mu tablety maja kilkukrotnie wolniejsza grafike wiec producenci zeby naciagnac jakiegos klienta musza dolozyc cos ekstra jak np dock czy klawiatura. Do tego wszechogarniajace piractwo na androida sprawia, ze deweloperzy nawet nie mysla o pisaniu na androida.
co mamy przydatnego do pracy?bardzo ale to bardzo niewiele aplikacji
do tworzenia?
równiez dno
same zabawki w stylu durnych programików na jedno kopyto ala gry flash na pc(czyli ten sam motyw w 1000 oprawach graficznych) zalanych gównianymi reklamami
bardzo żałuje że nie dołożyłem do iphone...android po wstępnej zajawce robi za zbędną zabawkę
Chyba nie zajarzyłeś "starcze" o czym mówię.
@Gość IP: 89.75.160.* 2012.01.05 22:58
Nic dziwnego bo żeby to zauważyć trzeba mieć dostęp do Appstore a nie tylko swojej nienawiści
1. iPad ukazał się ok. rok przed pierwszym tabletem z Androidem - osiągając ok. 15mln urządzeń jeszcze w 2010r.
2. aktualny udział w rynku iPadów to ok. 75-80% całego rynku tabletów
Podsumowując, Apple ma ok. 4x więcej urządzeń na rynku niż wszystkie tablety konkurencji razem wzięte (również z Windows, WebOs etc.) - przy rosnącej ogólnej liczbie urządzeń.
Zatem przyjmując nawet najprostsze przeliczenie iPad powinien mieć ok. 6x więcej aplikacji pobranych wzgl. Androida - 440 x 6 = 2640mln
I teraz kiedy zestawimy 2640 i 3000 to przewaga nie jest już taka porażająca, nieprawdaż?
Co nie zmienia faktu, że iPad jest lepszym produktem (jako
całość) od wszystkiego co na razie jest dostępne od konkurencji - przynajmniej takie jest moje zdanie.
osobiście jestem za bojkotem takiego ścierwa podobnie jak agencji ratingowych bo takie gówno manipuluje rynkiem
Gość IP: 89.75.160.* 2012.01.05 22:58
słuchamy wymieniaj....
z lepszych załapałem transportoid...hmmmm
hmmmmm
qr code w wersjach wielu i większośc zasyfiona dziadostwem...
hmmmmm
photoshop jako zabawka ale spoko
hmmmmmm
muzyka?100 debilnych playerów i zaden nie potrafi się nawet zbliżyć do tego co oferuje IOS
I ZERO PROGRAMÓW GODNYCH UWAGI(a tych na IOS jest cała masa)
film?
hmmmmmmm
office?
no niby cos tam jest ale.....
ale bida
sterowanie?
JEST !!!! nawet SUPER!!!!
ALE ŻADEN TELEFON NIE MA PODCZERWIENI!!!!!!!!!!!!!
bosko poprostu
wymieniaj wymieniaj
bo ja tracąc miesiąc za wiele nie znalazłem i wciąz tacham laptopa by się nie denerwować....sprzedam ten złom i kupię jakiś stary telefon za grosze - epiej na tym wyjdę a do androida ewentualnie wróce ja urosną mu się JAJA (tak samo linuks)
Bądźmy szczerzy kto sprawdzi chociaż 1000 aplikacji?
Ja mam smartfon od ponad roku, a testowałem chyba ze 20-30 aplikacji z czego kategori programów było może z 10. Póki co nawet nie wiem, co miałbym doinstalowywać..
1. Nie nappisałem ,ze wyniki są opłacone tylko kto to finansuje bo to taka firma to jakiś kmiot nikomu niepotrzebny ale wiem, że tego typu badania kosztują krocie. Więc kto to finansuje bo ktoś musi. Nie musisz te nazywac mnie dzieciakiem bo prawdopodobnym nawet jest, że jestem starszym od Ciebie pomijajac fakt, że jakbyś pewnie mnie zrozumiał (bo też jestem przeciwko Androidowi) to byś nie uzyłtego słowa żeby celowo obrazić i pokazac jak nieznaczącym jestem jako dzieciak. Bo chyba oboje wiemy po co jeden nadrugiego tak mówi :-)
2. Szukaj dalej tych aplikacji lepszej jakości bo przykłąd jaki dałeś chyba nie udany. Powiedziałęś o Transportoidzie. Świetna aplikacja tyle, że po pierwsze zerznięta żywcem z wczęsniej stworzonej na appstore czyli Sheduler Poland. Aplikacja kosztująca tyle samo tyle ze lepiej wyglądająca, funkcjonalnośc podobna ale dla kogoś często korzystającego nie ma w transportoidzie pewnej waznej funkcji czyli dodawanie folderu który sobie np nazwemy z centrum do domu i tam wrzucamy ulubione linie itp. A mozna jedynie wrzucac to ogolnie wiec jak ktos ma dużo ulubionych lini czy przystanków to jest miszmasz. Ale poprawia się i w następnej wersji też to ściągną :-)
Jestem użytkownikiem typu "power user".
Wiele lat szukałem urządzenia z ekranem dotykowym i przyzwoitą klawiaturą QWERTY oraz systemem choćby zbliżonym jakością do tego co było niegdyś w Psionach, lecz coraz mniej wierzę, że takie kiedyś powstanie.
Ostatnie dwa lata używałem N900 i miałem na nim kilkadziesiąt starannie wybranych programów (przetestowałem znacznie więcej). Jednak niedoróbki sprzętu i programów zniechęciły mnie do obecnych produktów tak, że świadomie postanowiłem przejść (też po kilku tygodniach testowania Androida) na uproszczony lecz dopracowany iOS.
Mam iPhone 4S od półtorej miesiąca i jestem bardzo zadowolony, bo działa lepiej niż zakładałem, a dobrych aplikacji jest bardzo dużo. Postanowiłem policzyć te zainstalowane i liczba trochę mnie zaskoczyła: 275.
Jest w tym oczywiście prawie dwadzieścia programów zainstalowanych "na zapas", ponad dwadzieścia właśnie testowanych ile są warte, kilkadziesiąt gier (wśród nich bardzo przyzwoite, jak choćby FIFA 12) i grupa takich, które pokrywają się funkcjonalnością, więc docelowo będę ich używał mniej (jak nawigacje albo różne translatory).
Jest też trochę perełek, których odpowiedników wcześniej nie spotkałem, jak np. TurboScan czy My Measures.
Zdecydowana większość darmowa (często w chwilowych promocjach), reszta w symbolicznych cenach, i tylko parę droższych (np. AutoMapa).
Bardzo dużo już odsiałem, pozostawiłem dokładnie jeden arkusz (Numbers), jeden potężny kalkulator, jedną pogodynkę itp.
Gdybym miał już teraz wskazać, które na pewno się przydadzą, to będzie to ponad sto, a potencjalnie ponad dwieście.
Przypominam: tyle wyłuskałem po półtora miesiąca (a intensywnie pracuję i mam życie rodzinne). Wobec tego można znaleźć i mieć więcej, a nie "góra 30". To jak z narzędziami - można mieć w domu tylko śrubokręt i młotek, lecz lepiej mieć spory komplet różnych, choć nie wiemy z góry które na pewno będą potrzebne.