Skype dla Androida udostępni twoje prywatne dane wszystkim zainteresowanym
Androidowy Skype z poważną usterką
Komunikator Skype w wersji dla Androida ma poważną usterkę, która pozwala dowolnej osobie na podejrzenie twoich najskrytszych danych.
|
Aplikacja wykorzystuje bazy danych SQLite3, w której to trzyma wszystkie dane użytkownika i archiwum wiadomości. Niestety, Skype zapomniał ją zabezpieczyć. Aby się do niej dobrać, nie są potrzebne dodatkowe uprawnienia. Baza nie jest też zaszyfrowana. Innymi słowy, dowolna aplikacja, wirus lub użytkownik może te dane odczytać i wysłać w dowolne miejsce. Bez jakichkolwiek wydumanych uprawnień. Skype „bada problem”. |


Kup Najtaniej
Aleś ty inteligenty, przeczytaj jeszcze raz artykuł: "Niestety, Skype zapomniał ją zabezpieczyć. " Co to ma wspólnego z ze sklepem. Błędy się zdarzają. Jak Adobe Photoshop ma błąd to odpowiedzialny jest Microsoft i jego Windows? Jeszcze raz się zastanów.
Umownie jesteś idiotą i tego się trzymajmy.
Np. na symbianie aplikacja działa bez zastrzeżeń nawet na telefonach ze słabymi "wnętrznościami" a na androidzie potrzeba lepszego sprzętu do komfortowego działania programu. Na HTC Wildfire można zapomnieć o płynnej rozmowie.
Sklep moze zweryfikowac jedynie czy aplikacja nie robi nielegalnych rzeczy, nie zawiera nielegalnych tresci (pornografia) i jest zgodna z licencja. W jaki sposob tworcy sobie cos zaimplementowali nie moga zgodnie z prawem poznac. Inzynieria wsteczna jest zakazana. Ponadto to nie sklep jest od debugowania i wyszukiwania bledow w czyims sofcie. Moze juz zrozumiales ze wypisujesz glupoty.
O jej, skąd wy się bierzecie? Błyszczycie "towarzyszu" ale głupotą.
Jeśli system jest do dupy i pozwala aplikacjom na dostęp do każdego telefonu to wychodzą takie kwiatki To że aplikacja jest wadliwe napisana to jedna sprawa ale gdyby system był poprawnie napisany i odpowiednio separował procesy i kontrolował działanie aplikacji, do czegoś takiego nie dojdzie. I nim wypiszecie jakieś kolejne inwektywy półgłówki zastanówcie się. Aplikacja nie zrobi tego, czego jej system nie pozwoli.
Oskarżasz innych o bycie półgłówkiem, a najwidoczniej sam nim jesteś.
Przeczytaj sobie licencję sklepu Apple to zrozumiesz. Apple nie jest odpowiedzialne za żadne szkody wywołane przez czyjąś aplikację umieszczoną w sklepie (celowe czy spowodowane błędami). To, że selekcjonują aplikacje pod kątem podejrzanych akcji, czy konkurencyjności do własnych rozwiązań, nie jest równoznaczne z wykrywaniem błędów! Ponadto nie ma aplikacji bez błędów, ale to dla każdego programisty jest oczywistością.
Inna sprawa to twoja nieznajomość Androida. Dokształć się "programisto"
http://developer.android.com/guide/topics/security/security.html
Oczywiście że Apple się asekuruje i ma taki zapis w licencji co nie oznacza że nie sprawdzają aplikacji. Ja sam się o tym przekonałem. Oczywiście logiczne że nie wyłapią wszystkiego chociaż.... jak dotąd im się udało. Jakoś nie było słychać o trojanie dla iOS a o Androidzie jest pełno doniesień.
"Nie interesuje mnie Android i nie będę niczego co jego tyczy czytał."
Typowe podejście zarozumiałego idioty: "Nie znam się na Androidzie, ale będę się wypowiadał na temat którego nie znam".
Co ma wspólnego błąd logiczny, polegający na niezaszyfrowaniu danych użytkownika, w Skype z trojanami? Nic.
PS. I jeszcze jedno. Skoro jesteś programistą iOS to pochwal się jakie aplikacje zrobiłeś. No chyba, że nim nie jesteś