Federalne Biuro Śledcze monitorowało komunikatory właścicieli Megaupload.
FBI instalowało spyware pracownikom Megaupload, by pozyskać dowody na popełnienie przestępstwa?
Federalne Biuro Śledcze, jako jeden z materiałów dowodowych przeciwko właścicielom Megaupload, ma zamiar wykorzystać wiadomości tekstowe i pocztowe, wysyłane pomiędzy pracownikami firmy. Federalni mieli na to nakaz sądowy.
|
Archiwum wiadomości ze Skype’a i innych komunikatorów sięga 2007 roku. Wynika z nich, że zarząd już wtedy obawiał się zagrożenia ze strony policji i służb. Nie wiadomo jednak, jak FBI zdobyło to archiwum. Jest legalne, bowiem Federalni do materiału dowodowego załączyło nakaz sądowy. Skype zarzeka się jednak, że nie przekazało amerykańskim służbom żadnych informacji. Co więcej, archiwum rozmów przetrzymywane jest na serwerach tylko przez 30 dni. Nakazu sądowego ani Microsoft, ani należący do niego Skype, ponoć na oczy nie widział. Redakcja CNET, która dotarła do informacji, sugeruje, że niewykluczone, że pracownicy Megaupload mieli zainstalowane programy typu spyware, które monitorowały komunikatory i pocztę elektroniczną. Samo FBI nie potwierdza, ani nie zaprzecza tej wersji wydarzeń.
|


KUP NAJTANIEJ
szykuje się wniosek o referendum zobaczcie
Megaupload padło bo miało zagrozić Apple (dokładnie iTunes) wprowadzeniem MegaBoxa (odpowiednik iTunes, tyle że mniej $$$ za utwory i więcej dla artystów).
A te newsy odnośnie MU to wiecie... gdzie... wiadomo
nie zamieniajcie sie w tvn24
Realny a jawny powód zamknięcia Megaupload. Że Apple nie ma wtyk?
100% nie daję ale duże szanse są na to że news to fake
Usługa o nazwie Megabox miała być nową platformą umożliwiającą muzykom udostępnianie i sprzedaż swoich dzieł w internecie, z pominięciem RIAA i wielkich koncernów wydawniczych. Ci na taki stan rzeczy oczywiście nie zamierzali pozwolić. Dodatkowo miała zostać uruchomiona usługa Megamovie, w ramach której MegaUpload stałby się platformą umożliwiającą udostępnianie filmów.
Pic tkwił w tym, że artyści nie musieliby zrzeszać się w żadnej organizacji. Nie potrzebowaliby udziału wydawców. W ten sposób mieliby otrzymywać nawet do 90% przychodów ze sprzedaży!"
Ciekawe, czy gdyby sąd w Pakistanie wydal nakaz na ich obywatela to też tak chętnie by go zastosowali.
dziecko niech mama opowie ci coś nowego - tylko niech się lepiej postara bo to co napisałeś to bzdura to potęgi dziesiątej.
Apple jest zbyt silne(a już próbowano tym bardziej że na iTunes możesz sam wydawać swoje utwory) by te nieroby z firm wydawniczych mogli cokolwiek wskórać ale taki megaupload mógłby wykopać wydawnictwa z rynku
Cóż net to wierzchołek góry lodowej jaką jest ACTA.
Wyobraź sobie ze firma X robi lek na serce. Fajny lek działa ale firma X nalicza sobie za niego przebitkę powiedzmy 300% albo bez kozery 500%.
Dotychczas inna frma Y (też farmaceutyczna nie mam na myśli szamanów z indii) robi lek o takim samym działaniu z takim samym składaniem aktywnym i sprzedaje go z przebitką 150%. Firma X obecnie (bez ACTA) nic nie może zrobić poza zniżeniem marży i tak aż dochodzimy do faktycznej wartości leku. Z ACTA firma X idzie do sądu a nawet nie bo idzie na policje i firma Y jedzie do piachu. A firma X nadal sprzedaje lek za 500% wartości.
A modyfikowane zboża. Już teraz firmy z patentem na ziarenka potrafią wykończyć gospodarstwa jakie im nie przyklaskują. Z ACTA działającym w życiu skończy się tak: USA ma patenty na wszystko a reszta Świata im płaci za to że mogą coś robić. Dobrze że USA nie ma patentu na oddychanie ... jeszcze.