Google uszanuje europejskie prawa autorskie
Google wydało oświadczenie, w którym pisze, że nie będzie skanowało i publikowało w sieci książek europejskich autorów, które wciąż znajdują się w sprzedaży.
|
Koncern z Moutain View uwzględnił częściowo zastrzeżenia europejskich wydawców i autorów, którzy wyrazili swój sprzeciw wobec udostępniania ich dzieł w cyfrowej bibliotece Google’a. Od tej pory książka się pojawi w usłudze wyłącznie na życzenie autora. Google jak dotąd skanowało i udostępniało każde niedrukowane już wydawnictwo, wobec którego prawa autorskie wygasły na terytorium Stanów Zjednoczonych. Jednak, jak się okazało, europejski rynek nieco się różni od amerykańskiego i książki niewydawane w USA są jak najbardziej dostępne na Starym Kontynencie. Google obiecał też, że w radzie zarządzającej Books Rights Registry zasiądą dwie osoby spoza USA, a ich głównym zadaniem będzie ustalanie właścicieli praw autorskich i dopilnowanie, by otrzymywali wynagrodzenie od Google'a. |


KUP NAJTANIEJ
obejmuja one 100 lat! i przechodza na kolejne pokolenie!
Żebyśmy się rozumieli - jestem po tej dobrej stronie - i chciałbym przynajmniej by było jak z prawem autorskim czy patentowym - 75 lat i koniec dobroci - w sieci knigi czy filmy/muza za darmo po tych 75 latach po wrzuceniu z klisz filmowych, czarnych płyt itd [np. wydawca wydaje np film na dvd w 2001r ale film jest z 1930, to dopiero 2076r możesz udostępnić ten film nie ponosząc żadnych konsekwencji - chyba że masz kliszę filmową z 1930 to sam przerabiając na format cyfrowy możesz udostępnić go w sieci za darmo]
Jeszcze 10 lat i zacznę udostępniać muzykę z płyt analogowych (^_^)