Google Widok Ulicy
Google usuwa zdjęcia Ashleigh Hall z Widoku Ulicy
Google zostało zmuszone do usunięcia zdjęcia zamordowanej Ashleigh Hall z usługi Widok Ulicy, mimo iż jej twarz była zamazana.
|
Wyrok na mordercy Ashleigh Hall nie schodzi z nagłówków internetowych mediów. Trudno się dziwić - to plama na nieskazitelnym wizerunku Facebooka, który został użyty jako narzędzie do zwabienia przez mordercę ofiary. Kontrowersje związane ze śmiercią 17-latki odbijają się echem na innych portalach. Rodzina ofiary zgłosiła bowiem zażalenie do Google’a, którego usługa Widok Ulicy posiada w swoich zasobach między innymi zdjęcie domu Hallów. Zdjęcie, na którym widać stojącą na tarasie dziewczynkę. Ashleigh ma zamazaną twarz, jednak i tak, zdaniem rodziny, łatwo się domyślić kim jest osoba na zdjęciu. Google postanowiło nie robić żadnych problemów poszkodowanej rodzinie – firma przeprosiła i usunęła zdjęcie. – Google powinno zająć się mapami a nie szpiegowaniem ludzi – skomentował zrozpaczony dziadek dziewczynki. |


KUP NAJTANIEJ
nie maja czego szukac, tylko w takiej chwili chca nie wiem, zrobic szoł kolo siebie albo zarobic?
A to ze chip umiescil jej zdjecie to im tez przeszkadza?
Na miejscu autora bym to usunal, bo jeszcze angole brytole mogli by posadzic nas o cos...
a dziadek przedewszystkim (on widzial internet...)
Ja bym na ich miejscu zrobił raczej na odwrót. Jeśli bym nie chciał publikowania wizerunku zamordowanej córki zaczął bym od prasy, która co i rusz to czyni (łącznie z chipem
Pytanie więc o co im chodzi? Czy o wizerunek czy o pieniądze.
Gdzie jest napisane, że pozwali Google? W artykule jest tylko "Rodzina ofiary zgłosiła bowiem zażalenie do Google’a", co jest nieco mocniejszą prośbą.
Uważam też, że to rodzina ma największe prawo do decydowania, gdzie się pojawią zdjęcia (zamazane czy nie) jej nieżyjących członków. A Google Maps z opcją Street View służy do pokazywania ulic, budynków - osoby łapie się zupełnie przypadkiem, więc usunięcie takiej fotografii jest jak najbardziej na miejscu.