Facebook zbanował Kate Middleton, bo nazywa się tak samo, jak narzeczona Księcia Williama
Wyrzucili ją z Facebooka, bo ma złe nazwisko
Zatrudniona jako pracownik opieki zdrowotnej, 29-letnia Kate Middleton została zbanowana z Facebooka. Jedyny zarzut, jaki padł, to… posiadanie tego samego nazwiska, co narzeczona Księcia Williama.
|
Middleton, po kilku nieudanych próbach zalogowania się na portal, spróbowała się dowiedzieć co jest nie tak. Jak się okazuje, Facebook założył, że dziewczyna zarejestrowała się pod fałszywym nazwiskiem, by podszywać się pod narzeczoną Księcia Williama. Konto zostało więc zablokowane. Pech chciał, że Middleton akurat bardzo poważnie traktowała swoje facebookowe konto, traktując je jako organizer. - Mam tam zdjęcia bratanka, który dorasta, wszystkie moje kontakty. Niektórych ludzi nie widziałam od 15 lat, odkąd skończyłam szkołę. Nie wiem, czy uda mi się ponownie uzyskać na nich namiary. Próbuje zorganizować w lutym przyjęcie z okazji moich 30 urodzin i nie mam namiarów na połowę z osób. Mogli chociaż się mnie zapytać, ostrzec mnie, kazać mi udowodnić swoją tożsamość – komentuje rozzłoszczona Middleton, dodając, że konto na Facebooku ma od trzech lat, a jej profil w niczym nie przypomina przyszłej księżnej. Facebook przyznał się do błędu i zgodził się na przywrócenie profilu. Przyznał też, że otrzymuje tysiące zgłoszeń dziennie o nadużyciach i takie pomyłki zdarzają się dość często. I to chyba jest puenta tej notki newsowej: Facebook to świetny serwis. Ale odradzamy, przynajmniej obecnie, korzystanie z niego jak z organizera… |


KUP NAJTANIEJ
Mogli chociaż sprawdzić, o czym ta osoba pisze na swoim koncie, a dopiero potem je wywalać. Ale to naruszałoby pewien porządek społeczny: są ONI, KTÓRZY ZARABIAJĄ i wy, tłuszczo, która ma płacić. Nie przystoi, żeby niewolnik zwał się tak, jak pan.
Może przesadzam, ale to już któraś taka sprawa i scenariusz jest zawsze ten sam. Powinni babkę przeprosić i to publicznie.
"Za kilka lat ludzie będą płacić ciężkie pieniądze wyspecjalizowanym firmom za dokładne usunięcie ich danych i fotek z portali społecznościowych."
Hehe, kumpel kumpla już od jakiegoś czasu zajmuje się czymś takim...