Nowy regulamin Google'a - zaakceptujesz, czy zrezygnujesz z usług giganta?
Google ogłosiło, że ich polityka dotycząca prywatności się zmienia, by jej zasady były jasne dla wszystkich, bez konieczności znajomości prawniczego języka.
|
Mike Yang, przedstawiciel Google’a, potwierdził, że od 3 października trzeba będzie zaakceptować nowy, prostszy regulamin, by korzystać z rozszerzonych usług jego firmy. – Długie, skomplikowane, prawnicze: tak ludzie myślą o naszym regulaminie dotyczącym prywatności i nie są bez racji. Więc uprościliśmy go, by był bardziej transparentny i zrozumiały – pisze Yang na oficjalnym blogu Google’a. Na czym więc polega uproszczenie? Wiemy już, że zamiast osobnego regulaminu do każdej usługi, będzie jeden wspólny. Całość ma być przepisana na nowo, by uniknąć prawniczego języka tak, jak tylko się da. Niewątpliwie wkrótce napiszemy analizę nowego regulaminu. |


KUP NAJTANIEJ
Ciekawe jest, że ci sami ludzie którzy krytykują Google jakoś nie dostrzegają tego, że inni działają dokładnie w ten sam sposób (skoro chcą być konkurencyjni i najlepiej trafiać z wynikami w gusta użytkownika).
np. taki Bing Microsoftu korzysta z podobnych mechanizmów, robią tak firmy analityczne, marketingowe, wyszukiwarki itd. itp.
Więc wszelkie ataki można domniemać że są albo kierowane przez ludzi nieświadomych, lub są to świadome działania KONKURENCJI.
Ostatnio gdzieś w sieci widziałem filmik krytykujący prezesa Google (taki film animowany) http://www.youtube.com/watch?v=Ouof1OzhL8k . Ciekawe, że tacy nieświadomi użytkowniki mają budżet żeby coś takiego zrobić. Podobnie jak z tym filmikiem http://www.youtube.com/watch?v=aGfz3djqCjg , czy ktoś za darmo by coś takiego zrobił?
Na pytanie kto tworzy takie fimiki, komu najbardziej zależy na zdeklasowaniu Google - odpowiedź jest prosta firmy z Redmond i Cupertino.
I jak zazwyczaj nie czepiam się tendencyjnych tytułów i nagłówków to ten aż bije po oczach ;>
Źródło: http://googleblog.blogspot.com/2010/09/trimming-our-privacy-policies.html
Innymi słowy: Google ma wszelkie mechanizmy inwigilujące. Być może na razie ich nie wykorzystuje przeciw indywidualnym użytkownikom - ale nie ma cudów, kiedyś to nastąpi! Nieuchronnie!
Albo tłumaczenie, że street view niczym nie różni się od zdjęć robionych przez inne osoby.
Jakoś nie widziałem zdjęć prywatnych domów które robiły prywatne osoby od tak, może jeśli ma coś w sobie.
Google na tej usłudze zarabia, czerpie zyski/informacje/korzyści - a tego nie robi zwykły człowiek ze swoim aparatem.
To taka polityka dla idiotów, taka sama jak prowadzą inne firmy, tylko że google do tej pory miało dobry PR i sobie jakoś z problemami radziło.